zobacz tez:     thoke design group   |   misz design studio   |   anna ochota dtp studio
rss | twitter

Shallow Thought Graphics


  • portfolio
  • foto
  • for sale
  • archiwum

Tydzień patrzenia na świat z góry

opublikowal: misz 31 stycznia 2008 11:19 | Comments (6)
"

Nająłem się (zostałem najęty) na kolejny tydzień pracy w siedzibie MSD w Warsaw Trade Tower – wyczesany widok z okna, mimo że miałem okazje już 2 lata temu spędzić 2 miesiące na tym samym piętrze (39 – winda powoduje eksplozje w uszach) to jednak widok sie nie nudzi.

warszawaz180m

dostane 2 x w łeb, ciąg dalszy

opublikowal: misz 26 stycznia 2008 14:11 | Comments (21)
"

Zdenerwowałem się już ze 2x w tym tygodniu – szybko oddałem zaliczkę 200zł bez jakiegokolwiek zapewnienia o niewykorzystaniu projektu bo 2web internet wynajęło „prawnika, dresa, firmę windykacyjną, firmę handlującą długami, firmę prawniczą” w jednej osobie przedstawiającej się jako Wojciech Polaczek z Poznania (lub Pruszkowa – tu sie myli w zeznaniach) która to zaszczyciła mnie serią gróźb. Zaczyna się łagodnie – wpierw małe oszustwo, mimo że nie jestem zainteresowany kontaktem Pan ten próbuje zamówić usługę, okazuje się że jednak nie usługa a żądanie zwrotu zaliczki w imieniu „przyjaciela” (czemu przyjaciel, 2web, tego nie zrobił nie wiem). Potem już [2008-01-23 20:03:46] Wojtek Poloczek napisał(a): moze warto zainteresowac us, niech interesuja sobie kogo chcą ale dadzą spokój … ale nie:

[2008-01-23 20:04:24] DVA.PL | Owner Editor napisał(a): prosze przestac pisac do mnie, nie chce byc nieuprzejmy i zablokowac pana. wystarczy aby kolega wyslal mail - chyba uczciwie i jasno postawiona sprawa?
[2008-01-23 20:04:39] DVA.PL | Owner Editor napisał(a): grozi mi pan?
[2008-01-23 20:05:54] Wojtek Poloczek napisał(a): nasze sprawy rozwiazujemy sami
[2008-01-23 20:06:58] Wojtek Poloczek napisał(a): pozdrowienia z pruszkowa

[2008-01-24 10:43:19] Wojtek Poloczek napisał(a): Witam Pana ponownie! Nie chcialem tego zalatwiac w inny sposob ale zmusil mnie pan,odkupilem dlug od naszego przyjaciela, teraz ja bede dyktowal warunki. Nosimy biały kolnierzyki ale jak trzeba to zakladamy spodnie z dresu:) A w odzyskiwaniu dlugów mamy 100% procenową skuteczność.

[2008-01-26 13:00:46] Wojtek Poloczek napisał(a): W każdej chwili możemy podjechać do pana

Między słowami da się sporo jeszcze wyczytać, jak na prawnika to Pan jakoś nie widzi problemu w tym że ważna umowa ustna do dnia dzisiejszego nie została rozwiązana przez zleceniodawcę (dopiero dziś po groźbach uczyniłem to sam), że zleceniodawca otrzymał materiały i ja mam na to doskonały dowód związany z użyciem elementów innej mojej pracy, o czym pisze niżej. Bo skoro nie dostał klient maila z materiałami to czemu tydzień później zmienił sporne elementy na swojej stronie, przecież uwaga była wpisana w mailu w którym był załącznik …

Żeby można się jeszcze pośmiać bardziej „właściciel” 2web przedstawiał się podczas zamawiania projektu jako osoba fizyczna, chyba wczoraj dostałem maila ze stopką

2web-internet
z siedzibą w Katowicach
zarejestrowany w Sądzie Rejonowym dla Katowice-Ochojec
Wydział VI Gospodarczy KRS pod numerem 0000040568
kapitał zakładowy w wysokości 97.500.000,00 zł.

Zwracam szczególną uwagę na prawie 100 milionów kapitału zakładowego! Naprawdę teraz się boję, za taką kasą to musi stać nie wiadomo kto, więc w razie gdybym nie przeżył odbierania 200zł zaliczki to macie dane tych łobuzów ;)

firma: 2Web-Internet Krzysztof Piecha
ulica: Jodłowa 6
miasto: 44-240 Żory
telefon: +48.0324342621
mail: biuro@2web.pl, sars@sars.pl
skype: webinternet2

24/01/2008 11:00 któryś z Panów korzystał z ip 83.4.43.43

firma prawnicza: „windykacja w dresach” (?) Wojciech Poloczek
adres: nie znany
telefon: odmowa podania
skype: wojtek.poloczek

Jakoś wydaje mi się że Pan Krzysztof oszukuje mnie nie tylko co do zamówienia ale i co do swoich tożsamości … za grubymi nićmi to szyte i za dziecinne. Teraz tylko pytanie czy iść na policje z tym bo rzeczywiście jakiś pacan ma problemy emocjonalne czy może właśnie olać bo to jakieś dzieciaki? I czy ja zawsze muszę mieć jakieś problemy?

2web internet

opublikowal: misz 23 stycznia 2008 15:43 | Comments (7)
"

Obiecywałem sobie tysiąc razy że nie będę zadawał się z gówniarzami i co? Młody człowiek przekonał mnie żebym mu sprzedał stary projekt za 1000zł … a teraz masz babo placek. Oczywiście nie skończyło się na samym wygrzebaniu projektu, po znalezieniu źródeł w przepastnym archiwum okazało się że trzeba dorobić miejsce na bannery. Po przeróbkach wymagania wzrosły i trza było dorobić podstrony (tu już wpadła myśl że może nie warto – ale szkoda paru godzin, a projektu i tak nie sprzedałbym więc ok – robie, zawsze na drobne wydatki będzie). Poślizgnąłem się z deadline przez sprawy rodzinne 3 dni ale przeprosiłem, poczekałem na wpłatę zaliczki w wysokości 200zł (proszę się nie śmiać!) i sru mail. Parę dni później w rozmowie słyszę że mail nie doszedł (sic!) ok jeszcze raz, śle. Tu popełniłem krytyczną pomyłkę, pozwoliłem sobie również na uwagę żeby na swojej stronie człowiek nie umieszczał elementów zapożyczonych z misz.com ewentualnie się zapytał (nie miałbym nic przeciwko) i tu zaczął się cyrk.

2web

Może faktycznie jestem przewrażliwiony ale zmiana koloru koszulki rozmycie i cienie ewidentnie są wzorowane na moim pomyśle i jakoś nie chce mi się wierzyć w przypadek skoro osoba ta na dzień dobry mówi mi że oglądała prace na digarcie i bardzo jej się jedna spodobała. Te same zdjęcia z istock – ok, takie same rozwiązania – nie.

Dziś i wczoraj usłyszałem w kolejności ” nie chciałbym być w twojej skórze”, „cwaniaku”, „koleś”, „głupa będziesz rżnął przed nimi” (jacyś oni mają mnie odwiedzić), „szczawiu”, „będziemy teraz gadać inaczej”, „koleś pitolisz”, „koleś przyjedziemy cię odwiedzić”, „jełopie”, „ja wiem gdzie się zaszyłeś” … i tu „szanownego” klienta zablokowałem.

CO MI ODBIŁO PCHAĆ SIĘ W TAKĄ DZIECINADĘ? Masz klienta, sprawdź z kim rozmawiasz i czy aby na pewno stać go na twoje usługi, olej człowieku wszystkie pochlebstwa i pomyśl 10x zanim podejmiesz się zadania.

Oczekujesz konstruktywnej krytyki

opublikowal: misz 15 stycznia 2008 14:56 | Comments (0)
"

Oglądając czuję się jak w „domu” … zapomnij o komentarzach, niestety czeka cie tylko:

Wygrzebane na GoldenLine.

Uczciwość

opublikowal: misz 9 stycznia 2008 13:43 | Comments (0)
"

Wczoraj miałem okazje przejechać się z dość „uczciwym” taksówkarzem, przekonałem się różnicy między 8.43km a 9.64km w korkach. Naprawę złapał mnie nerw na taryfiarza, 2x dłużej jechałem stojąc w korkach i mijając puste ulice kierujące krótsza drogą do celu … jechałem najbardziej zatłoczonymi ulicami i na okrągło tylko dla tego że rozmawiałem przez telefon i nie powiedziałem jak jechać i chyba pierwszy raz pękłem. „wkórw” (wybaczcie to słowo) uzewnętrzniłem i nie daruje pacanowi jak i nie mam zamiaru więcej popuszczać nikomu kto mnie oszukuje czy okrada.

Technika w udowodnieniu swojej racji okazała się nie zastąpiona, szybciutko wypakowałem notebooka odpaliłem map24.interia.pl zaplanowałem podczas wypisywania rachunku 2 trasy i pokazałem na monitorze różnice. Efekt nie był niestety taki jak się spodziewałem (przeprosiny i obniżenie rachunku) więc złożyłem skarge do korporacji a i nie omieszkam w ramach trenowania „wrednoty” zgłosić do urzędu miasta.

trasataksowki

Wieczorem na spotkaniu z starym klientem który wpadł z prośbą o skopiowanie mu na płytkę projektu który mu zaginął ucięliśmy sobie pogawędkę o uczciwości. Sam przyznał że czasem targował i chandryczył się o głupie kwoty ale zawsze w stosunku do mnie był uczciwy i nie ma problemu z proszeniem mnie o drobne przysługi czy pomoc. 2-3 stówy ktoś zaoszczędzi lub wyda mu się że zarobi lecz na tym skończy i co dalej?

Plujmy wszyscy na naszą klasę

opublikowal: misz 7 stycznia 2008 14:56 | Comments (0)
"

Ostatnimi czasami (może dzięki setkom podsumowań z przełomu roku) na wszelkiego rodzaju blogach zaczęło się gromadne opluwanie serwisu nasza-klasa.pl … i szczerze powiem że nie do końca wiem czemu aż tak zajadle. Gdzieś cieszono się że omawiany serwis w głosowaniu czytelników dzięki akcji autorów nie zyskał miana najważniejszego wydarzenia roku, gdzie indziej dodano go do listy największych porażek roku 2007.

naszaklasa

Dla mnie to jednak nie jest zrozumiałe, autorzy trafili w potrzeby i gusta. Mimo że serwis wcale nie jest dopieszczony pod żadnym względem, grafika jest paskudna, można wiele zarzucić funkcjonalności oraz sposobowi działania jednak sam jestem użytkownikiem (nie wstydzę się tego) tego serwisu. Odszukałem kilku dawno nie widzianych znajomych, pośmiałem się ze zdjęć których w życiu bym nie wygrzebał z piwnicy.

Czemu tak zajadłe ataki na autorów w ostatnich tygodniach się nasiliły? Chyba tylko ze względu na niebywały sukces przedsięwzięci, nasza-klasa ssie, digart ssie, wszystko co sie uda ssie bo takie nasze przywary ludzkie …

Propozycje współpracy

opublikowal: misz 4 stycznia 2008 00:24 | Comments (1)
"

Ostatnio pojawiło się kilka propozycji w mojej skrzynce a jako że skończyłem zaległe projekty (jeszcze muszę pogonić trochę z płatnościami, choć bardzo nie będę naciskał bo sam przeciągałem terminy). Przyglądam się propozycjom, rozważam za i przeciw, czasem już coś tam w głowie się układa pod rozdzielczość 1024 i koresponduje … i za chiny ludowe nie mogę zrozumieć czemu klienci nie chcą podać mi budżetu jakim dysponują na dany projekt. 99% żąda podania ceny za stronę główna i 3 podstrony, ciekawe czy malarz ma im wycenić obraz na podstawie ilości pociągnięć pędzlem?

Cenniki pseudo firm w stylu „projekt strony + galeria + kontakt = 999zł, projekt strony + galeria + 4 podstrony oferty + kontakt 1399zł” to czysta kpina. Jakby prace nad projektem można było usystematyzować – dla tego klienta pracujemy 4h i kupujemy zdjęcia za 35$ a dla tego 16h i przeznaczamy na materiały 125$. Ja czasem siadam kupuje na istocku zdjęcie za dolara i siedząc 2 godziny kończę całkowicie prace będąc zadowolonym albo potrafię dłubać coś tygodniami i wydać na nietrafione zdjęcia parę setek zielonych.

wspolpraca

Tu pojawia się wieczny problem jak wycenić projekt dla klienta? Jak dla mnie dokładna wycena pracy nie jest możliwa przed rozpoczęciem, czy nawet w trakcie trwania prac. Dyskusje na ten temat trwają od wieków i tak naprawdę nie znalazłem jakiejś sensownej odpowiedzi na dręczące pytanie wielu pokoleń grafików. Najlepiej by było powiedzieć „co łaska ale nie mniej niż XXX” (wybaczcie te wycieczki w stronę kościoła ale jestem w trakcie przygotowań do chrztu filipa i jakoś podejście księży nasuwa idiotyczne pomysły), a potem po zapłaceniu powiedzieć jeszcze że za taką kasę to nie będzie ani organisty ani zapalonych świateł nie mówiąc o ogrzewaniu … tylko to mało uczciwe podejście. Swego czasu wprowadziłem na stronie zamiast formularza kontaktowego krótki brief, niestety to nie zdało egzaminu – większość klientów podejmowała trud przyklejenia adresu maila i wysłania pytania „ile?” bez określenia wymagań. A więc zmuszony jestem najczęściej próbować dowiedzieć się ile dana firma przeznacza funduszy i dopiero z takową informacyją ustawiać własne ograniczenia i czasowe i budżetowe. Ale na tym etapie zaczynają się opory …

- Chciałbym stronę.
- Jaką stronę, są różne.
- No taką zwykłą.
- Proszę pana gdyby pan kupował samochód to sprzedawca na taką odpowiedź zapewne by zwrócił uwagę że zwykły samochód Polonez nieco się różni od zwykłego samochodu marki Mercedes. Proszę napisać dokładnie jakie są Państwa wymagania i jaki na projekt przeznaczyliście budżet.
- Aaaaaa … chce taką a taką stronę, najlepiej podobną do tej. A co do pieniędzy to nie wiem najlepiej żeby Pan wycenił.

90% rozmów kończy się po podaniu ceny, nie wiem czemu ale klientela do małej firmy ma odwagę wychodzić z propozycjami lekko mówiąc żenującymi (ciekawe czemu nie idą do K2 czy Artów)

- Orientacyjnie 5000zł netto
- Ile? Taka cena mnie nie interesuje, ja mam na to przeznaczone 200zł.
- A jednak przeznaczyli Państwo na projekt jakąś sumę. Co do propozycji cenowej pozwolę sobie odwołać się znów do motoryzacyjnych porównań: chce pan kupić za cenę 15 letniego malucha Mercedesa klasy C.
- Znam wielu doskonałych grafików którzy taki projekt za mniejsze pieniądze zrobią!
- Nie jestem zainteresowany kilkutygodniową pracą za którą będę mógł zaprosić żonę do restauracji. I zdecydowanie polecam usługi tych doskonałych grafików, dla mnie cenowo są bezkonkurencyjni. Życzę powodzenia.

To taka mała dygresja na temat ofert jakie udaje mi się czasem „złapać”, aż ciśnie mi się na usta żeby poprosić takowych zlecających o tytułowanie maila: Panie zrób pan stronę, co by można było dodać regułę wywalającą takowe propozycje z automatu do kosza. Ale wracając do tematu wyceniania własnej pracy, na wycenę składa się kilka elementów:

  • marka
  • klient (coca coli nie zaproponuje projektu za 7500zł bo uznają taką ofertę za mało profesjonalną)
  • wielkość projektu (ilość i różnorodność podstron i np. wersji kolorystycznych)
  • typ (np. strona produktowa vs informacyjna)
  • szacowany czas wykonania
  • ilość ewentualnych poprawek (im mniej szczegółowy brief i mniej precyzyjna umowa tym większe prawdopodobieństwo niekończących się zmian)
  • projekt
  • ograniczenia (brand book i inne życzenia klienta co do wyglądu)
  • materiały
  • technologie
  • sposób odbioru pracy (inaczej wygląda gdy poszczególne etapy pracy musimy przedstawić do akceptacji i kiedy klient zostawia nam wolną rękę i oczekuje dostarczenia gotowego produktu)
  • przeznaczenie strony (w życiu nie wezmę za stronę promującą np. zdrowy tryb życia tyle co za stronę marki papierosów, ale myślałem tu raczej o np. organizacjach non-profit)
  • ryzyko niezakończenia prac, wiarygodność klienta

Pewnie połowę czynników i tak pominąłem i wiele osób tą listę może rozszerzyć, mając informacje które mniej więcej uzupełniają mi powyższą listę rozpoczynam od ceny minimalnej jaka mnie satysfakcjonuje za poświęcony czas i dodaje wszystkie składniki – na czuja. Czasem się zastanawiam że jest to najczęściej kwota nie wyliczona tylko zależna od humoru czy samopoczucia, a wiec chyba lepiej wymuszać od klienta informację o przeznaczonym budżecie …

… tyle pisania i dalej nie wiadomo jak się cenić.

Nowy activeweb.pl

opublikowal: misz 3 stycznia 2008 07:51 | Comments (2)
"

Kończe chyba ostatnie poprawki do projektu który jakoś takoś mi się podoba (ostatnio nie często jestem z siebie zadowolony, wiec może nie jest tak źle). Co prawda już na digarcie pojawiły się komentarze w stylu

„Od razu rzucają się w oczy gigantyczne rozmiary musiałem odsunąć się od monitora żeby się połapać, całkowicie nietrafione kolory górnej części, dobre rozmieszczenie elementów, i chłop niemieszczący się na mniejszych monitorach.
Praca ogólnie sprawia wrażenie robionej na szybko i sztampowej.
Podoba mi się kontrast w rozmiarach dwuwersowych nagłówków.
Na pewno zmieniłbym kolory i rozmiar elementów (teraz są drażniąco duże).
„

lecz chyba osoba pisząca takowe słowa oglądała www.activeweb.pl na monitorze z „rozdziałką” 800×600 lub komplketnie nie jest w stanie pojąć pomysłu żeby coś poza funkcjonalnością było dopracowane pod względem designu (albo bardzo chciała się przyczepić). Zresztą nad funkcjonalnością głowiliśmy się w 4 osobowym zespole dość długo i chyba udało się pogodzić obie kwestie.

activeweb

Stronka zaplanowana tak żeby spokojnie dało sie z niej korzystać w rozdzielczości 1024px ale i w wyższych aby wyglądała nadal przyzwojcie, najlepszą rozdzielczością do oglądania jest 1280px lecz i przy ekranie szerokości 1680 wszystko układa się idealnie – problem pojawia się w wyższych rozdzielczościach (ucina tło). Mam jazdę na robienie ostatnio prostych stron nie wymagających mega programowania, po jaką cholerę zaprzęgać wypasione cmsy do treści zmienianych raz na rok … nie lepiej po prostu prze edytować kod? No nic teraz popracuje nad dva zobaczymy co z tego wyjdzie …

Koniec nowego początek starego

opublikowal: misz 2 stycznia 2008 14:04 | Comments (0)
"

Albo jakoś odwrotnie, to okres podsumowań i planów … dla mnie zeszły rok to narodziny syna reszta nie istniała i nie mam nic do sumowania, ani zawodowo ani prywatnie nie miałem za wiele czasu przez zdarzenia niezależne ode mnie – koniec kropka, to co dominowało w moim życiu od czerwca skończyło się.

A więc kilka luźnych myśli w kilku wierszach które latają mi po głowie a propos przełomu roku 2007 i 2008:

Recesje przewidywałem na ten rok już na początku 2007, choć nie będzie ona tak spektakularna jak słynny krach dotcomow z przed paru lat to jednak parę osób które nie sięgają pamięcią tak daleko lub w 1999/2000r komputer i Internet używały jedynie do gry w dooma dostaną po kieszeni. Ja tam się zabezpieczam bo rynek nam stężeje dość mocno chyba i trochę zmian na rynku pracy będzie. Polecam wgryźć się w rynek zębami i nie puścić tego co się ma zamiast gonić za czymś „nowym”. To spowolnienie pozwoli mi może zająć się swoimi pomysłami – wracam do projektu dva, może da się jeszcze coś wykrzesać (mam mieszane uczucia co do tego ale darze ten serwis takim sentymentem że bierze on górę nad rozsądkiem). Nowy leyaut już w głowie, nie ukrywam że będzie on częściowo zapożyczeniem pomysłu z innego serwisu (prezentacji treści), trzeba usiąść i przelać to wszystko na monitor.

Trochę w tym byłym roku mój światopogląd się zmienił, teraz nie jestem wcale tak przekonany i pewny tego co robić dalej. Zastanawiam się nad odejściem z digartu, sumiennie wykonuje swoje obowiązki ale co raz częściej mam wątpliwości przy oglądaniu i ocenianiu prac innych. Sporo też pojawiło się młodych designerów zdolnościami (a czasami i warsztatem) bijących mnie prawie na głowę. Zdecydowanie też widzę że przez poświecenie całego czasu na pracę zawodową nieco tępo mojego „rozwoju” spada :( trzeba to zmienić i tu można by zaoszczędzić czas na podciągniecie się na właśnie pewnych obowiązkach online.

WSTAW_GOOGLE

Mam wrażenie że zaczyna mi brakować czasu na własną edukacje, czyżby było prawdą że w pewnym wieku człowiek przestaje być kreatywny? No mam nadzieje że jeszcze parę lat mam, doświadczenie powinno owocować.

Zdecydowanie myślę że dywersyfikacja moich dochodów jest niezbędna – klienci (właściwie klient) chyba nie mają powodów do niezadowolenia z mojej pracy ale jednak jakiekolwiek potknięcie, nie tylko z mojej winy, odcina mnie od 99% przychodów. Kiedyś na mój budżet pracowało ponad 60 serwisów a praca designera była dodatkiem pozwalającym próbować wyrównywać nieregularność napływających pieniędzy, teraz regularność jest wzorowa natomiast z bezpieczeństwem jest już inaczej, poświecę temu w tym roku sporo wolnego czasu – mam rodzinę na jakiekolwiek rewolucje nie mogę sobie pozwolić.

Czeka mnie też wymiana oprogramowania, ściągam ze stanów up do CS2 i Macromediowych staroci, łamię się czy podnosić po kolei produkty Adobe które są mi potrzebne czy szarpnąć się po paru miesiącach oszczędzania na cały pakiet – teraz oszczędności żadnej by z tego nie było ale przypuszczam że następne uaktualnienia już by były zdecydowanie tańsze. CS3 jednak strasznie ułatwia prace przez integracje i doskonałe połączenie wszystkich programów …

Kategorie

  • business
  • foto
  • freelance
  • grafika
  • inne
  • internet
  • mac
  • photoshop
  • praca
  • rodzina
  • sprzęt
  • strony
  • syn
  • tutoriale
  • webdesign
  • wygrać z rakiem
  • żona

linkownia

  • 9gods Mariusz Mickiewicz
  • Anna Galubińska
  • hejz Peter Jaworowski
  • Jakub Bilko
  • Kasia Mrozek
  • rave Konrad Jakubowski
  • rndl Ronald Nowak
  • szynol Paweł Szynkiewicz
  • warstwy.com

Moja praca

  • misz design
  • farmamarketing
  • toke

Tagi

active activeweb agencja app apple biznes blog brief cdprojekt choroba czas darmo deadline design digart dva dyskusja farmamarketing free grafika ipad iphone job klient kradzież kreacja mac manager misz photoshop plagiat pm portfolio praca problem problemy project manager projekt umowa web webdesign webdesing wordpress www wycena

Archiwum

  • Luty 2012
  • Styczeń 2012
  • Grudzień 2011
  • Listopad 2011
  • Październik 2011
  • Wrzesień 2011
  • Sierpień 2011
  • Lipiec 2011
  • Czerwiec 2011
  • Maj 2011
  • Marzec 2011
  • Luty 2011
  • Styczeń 2011
  • Grudzień 2010
  • Listopad 2010
  • Październik 2010
  • Wrzesień 2010
  • Sierpień 2010
  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009
  • Lipiec 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009
  • Grudzień 2008
  • Listopad 2008
  • Październik 2008
  • Wrzesień 2008
  • Sierpień 2008
  • Lipiec 2008
  • Czerwiec 2008
  • Maj 2008
  • Kwiecień 2008
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Listopad 2007
  • Październik 2007
  • Wrzesień 2007
  • Sierpień 2007
  • Lipiec 2007
  • Czerwiec 2007
  • Maj 2007

Wpisy na tym blogu są prywatnymi sądami autora (autorów). Za komentarze, zgodnie z polskim prawem właściciel nie odpowiada. Zastrzegam sobie możliwość niedopuszczenia do publikacji komentarzy będących spamem, niezgodnych z polskim prawem lub netykietą.

Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła.

Oparte na WordPress. Designed by misz na podstawie zakupionego szablonu

Liczby

    433 wpisow, 2 komentarzy w tym 2780 opublikowanych, 0 spamu oraz -2778 oczekujacych na moderacje.

    © misz 2007-2012

Nike+



Moj swiat moimi oczami na flickr


Tu pokazuje

  • misz.digart.pl
  • msz.digart.pl
  • misz000.deviantart.com
  • flickr.com/misz000
  • behance.net/miszdesign

Tu jeszcze pisze

  • dva.pl
  • farmamarketing.info
  • twitter.com/misz000
  • flaker.pl/misz