"
Człowiek nasiedział się po nocach, czytając raz po raz brief klienta i wymyślił co by klub dla topowych lekarzy kardiologów jako motyw przewodni miał asa kier. No niby diamentowe serce, najlepsza karta z talii, ekskluzywny klub, pasujące kolory … i nawet się klientowi spodobało ale nie ma mowy na wdrożenie bo karta/karty kojarzą się z hazardem.

Materiały przygotowane, projekt strony głównej w dwu wersjach, kilka podstron, karty klubowe, pudełka, parę screenów z aplikacji na urządzenia mobilne i całość do kosza. Smutek moje serce ogarnia wielki bo liczyłem że klient jednak zdecyduje się na tak „odważny” krok. Odważne dla mnie jest promowanie samochodu przez potworka-zombi który z ludzi wyciska zielony sok. Często i gęsto mam pomysły na coś „porąbanego”, na tyle żeby samemu ugryźć się w język i nie zaproponować broń cię panie Boże innowacyjnego podejścia do tematu :( w tej branży się to chyba nie uda. Cieszę się że choć o jakość mogę walczyć i nasze projekty/produkty nie straszą wymyślonymi przez żonę/syna/córkę/kochankę prezesa różowymi świniami na zielonym tle (słowo daję – w zigzagu klient kiedyś tam nakazał na samym środku strony dać różową świnię – i żeby było wiadomo o co chodzi jeszcze … może też miał innowacyjny pomysł żeby rury promował schab hahaha, na szczęście zrezygnował z usług jak powiedziałem że nie podpiszę się pod tym czymś i zrobiłem minę nr. 14).
Nie wiem czy to nie ten kraj czy może jeszcze nie trafiłem na mojego zleceniodawcę który będzie potrafił przeklepać mój zapał na swój sukces. A może po prostu ja się mylę i żeczywiście dla tego produktu karta z talii ma negatywny wydźwięk? Nie wiem, na razie czuję się jak balonik z którego ktoś bezczelnie spuścił powietrze … taki trochę wydmuchany.
"
Szynol twierdził że to taki super soft porównywalny do Adobe Premiere … no może miałeś staruszku na myśli Premiere Elements? Zawiodłem się na tym czymś nieco, montaż filmu jest oczywiście bardzo przyjazny i łatwy ale możliwości zdecydowanie ograniczone ale do rzeczy:

Ulead VideoStudio 11Plus na pewno nie jest programem dla profesjonalistow, za to jako narzedzie dla osob zaawansowanych i amatorow nada sie swietnie. Mimo żew VideoStudio znalazlo sie sporo narzędzi znanych z profesjonalnych odpowiednikow to sposób pracy mnie osobiście nie pasuje – za wiele kreatorow i gotowych szablonow za mało funkcji i możliwości samodzielnego decydowania o efekcie naszej pracy.
Jako wielki plus (dla mnie) jest nowy optymalizator MPEG pomagający wybrać najlepsze ustawienia renderingu wideo podczas łączenia klipów zapisanych w różnych formatach – działa perfekcyjnie i mocno ułatwia pracę. Program jako jedyny poradził sobie łatwo z zgraniem materiału z mojej kamerki. Żona nagrywając „filmy” co chwila cofa i przewija nadrywając co kawałek ina kasecie mamy tak poszatkowane źródła że program konkurencyjny podczas importu głupiał – tu tego nie zaobserwowałem. A więc przechwałki Corela że wgrać można dosłownie z każdego źródła są chyba bliskie prawdy (podobno materiał zgrywany jest z wszystkich modeli telefonów komórkowych). Przyjemną funkcją jest kreator zgrania materiału prosto na DVD … tylko ja bym chciał mieć nad procesem jednak większą kontrole i możliwości. Jak zwykle interface jest dopieszczony i złego słowa powiedzieć nie można, mimo że nie pracowałem wcześniej na oprogramowaniu firmy Ulead (poza Cool 360) to widać wkład korporacji Corela w dopracowanie funkcjonalności i dbałość intuicyjność. Program obsługuje dźwięk Dolby Digital 5.1, formaty video MPEG-4 i H.264 (dla urządzeń mobilnych) i oczywiście HD DVD.
Generowanie menu dla filmów DVD jest dziecinnie proste dzieki (znow) kreatorom, ale też dla zainteresowanych zaimplementowano technologię SmartScene która na mnie osobiście wywarła pozytywne wrażenie.
A ja i tak kupie Adobe Premiere Pro CS3 i Adobe After Effects CS, przede wszystkim ze względu na współprace z pozostałymi programami z stajni Adobe.
"
Na GoldenLine.pl, na który to serwis czasem wpadam zerknąć co piszczy w branży, wychaczyłem w dyskusji wyłapane gdzieś w necie ogłoszenie. Zacytuje w całości, mimo długości wywodu, aby pozostało w mej pamięci i dla potomnych. Dodam że wychodząc z połową w sobotę do kina wydam na dwa bilety i jakiś pośledni zestaw z kukurydzą około 100zł i chyba to wystarczy za komentarz – czytajcie i cieszcię się lub płaczcie – jak kto woli:
Powoli zaczynam mieć dosyć "grafików", którzy pełni entuzjazmu roztaczają przede mną wizje współpracy, aby później kłaść laskę na projekcie, w rezultacie czego tracę tylko czas na wymianę bezproduktywnej korespondencji zostając z niezrealizowanymi planami. Mimo to spróbuję jeszcze raz:Interesuje mnie wymiana wizualnej strony www.chelsea-londyn.com
Szczegółowe informacje na PW, tutaj tylko podam, że w zamierzeniu chciałbym oprócz całkiem nowej grafiki otrzymać 2-3 wymienne topy na stronę w podanej niżej cenie.
Cena za całość 100-150 PLN (łącznie z pocięciem)
grafika zostanie "zaprzęgnięta" do nowego CMS'u
ZALEŻY MI NA KONSEKWENTNEJ OSOBIE, KTÓRA JEST W STANIE USATYSFAKCJONOWAĆ MNIE SWOJĄ ROBOTĄ ZA CO Z CHĘCIĄ ZAPŁACĘ
dziękuję osobom które:
- zamierzają przeciągać prace w nieskończoność
- nie odpowiadają na maile
- wykonują projekt wg własnego widzimisie i są obrażone, kiedy zaproponuję inną koncepcję czy poprawki
Uważam, że na wykonanie projektu + dopieszczanie laya wg moich uwag wystarczający czas to 2, góra 3 tygodnie
Za zakończoną pracę będę uważał tylko i jedynie layout, który zaakceptuję ! Zasady są chyba oczywiste.
Zdecydowane osoby proszę o kontakt poprzez PW
"
W ramach dopieszczania, na biurku pojawiła się „zabawka” do której niestety trzeba się mocno przywyczaić …

z Szynolem bawimy się 3Dconnexion SpacePilot sprzedawanym pod marką HP. Opcji toto ma bez liku ale lewa reką która do tej pory spoczywała na Ctrl, Alt czy Shift po godzinie pracy zaczyna boleć. Jednakowoż już po tak krótkim czasie pracy widzę że urządzonko o ile się uda do niego przyzwyczaić bardzo może usprawnić pracę, mnie przede wszystkim w Photoshopie a Szynolowi w wszelakich 3D akcjach. Na chwile obecna myśl ma podąża ku wymianie na prostszy model, ale nie dam się zwariować i poczekam chwilę bacznie obserwując swoje postępy w „nauce”. Na razie cieszymy się jak dzieci ze wszystkich opcji których jest bez liku.
"
Wczoraj była premiera CorelDRAW Graphics Suite X4, jakoś do produktow firmy Corel poza Painterem stracilem entuzjazm w chwili kiedy w lapki wpadl mi Adobe InDesign CS3 i proste ulotki czy foldery zacząłem składać właśnie w nim. CorelDrow został na dysku bo chyba najwygodniej w nim bawić sie w rasteryzacje logotypów przysyłanych niezmiennie jako skany z wizytówek czy tez projektowanie logo.

Konferencja w Hotelu Wiktoria zorganizowana bardzo przyzwojcie (no może krzesła jak na mój gust nieco za mało wygodne), zaczyna sie fajnie – dostajemy informacje że Corel kieruje najnowszą wersje oprogramowania do profesjonalistów a nie do pani Jadzi. No i z profesjonalizmem na było by na tyle, reszta prezentacji włącznie z większa częścią warsztatów już jest dla pani jadzi.
Innowacje w sofcie nie zrobiły aż takiego wrażenia na mnie jakiego można by było sie spodziewać po wstępie, ale kilka funkcji i niezmiennie interface są super. Jeden element wart jest wspomnienia, w nowej wersji mamy możliwość dla każdej strony dokumentu definiować własne parametry, warstwy, linie pomocnicze czy nawet wielkość dokumentu – wydaje sie że może to zdecydowanie ułatwić prace. Zdecydowanie większą uwagę przykuł Corel Paint Shop Pro Photo X2 z kilkoma nowymi opcjami, Photoszkapy nie zdradzę raczej ale … w rozmowie z szynolem doszliśmy do wniosku że jako tańsza alternatywa Adobe Photoshop Lightroom czy Adobe Photoshop Elements jest świetny. Pierwszy bije bezkonkurencyjną ceną niższą kilkukrotnie, a drugi z wymienionych możliwościami których różnica podobna jest do różnicy w cenie. Jeśli chodzi o CorelDraw to jednak za pozostaniem przy Ilustratorze i InDesign przemawia doskonała współpraca całego pakietu ze soba – wprowadzenie konkurencyjnego produktu to problem z eksportem importem … zaczynam być leniwy i stawiam na wygodę.
Jedynym pożądanym przeze mnie produktem Corela którego nie mam w swoich łapkach jest Painter – myślę że sobie go sprawię.
No i znów coś wygrałem, tym razem Ulead VideoStudio 11 Plus z gadżetami – szynol twoja reakcja rozbawiła mnie najbardziej. Potestuje sobie i postaram się obszernie uzewnętrznić moje subiektywne odczucia.
"
Cinema która mnie tak zachwyciła pokazała rogi. Jeśli to nie wada mojego modelu to ja przepraszam ale monitor toto dla profesjonalistów na pewno nie jest.

Ale do rzeczy – przy jasnych gradientach monitor nie potrafi oddać prawidłowo tonów i robi „schodki” a najjaśniejsze elementy bezczelnie ucina ucina. Jakoś takoś ostatni projekt nazwany przez prezesa „w stylu web 2.0″ (naprawdę takie też potrafię zrobić) i w dodatku w bardzo jasnych odcieniach i białym (nie ciemny – to też mi się udało) na profesjonalnym monitorze od Appla wygląda dość tragicznie do tego stopnia że musiałem przeciągnąć okno Photoshopa na znienawidzonego Samsunga na którym nic poza Outlookiem nie śmiem wyświetlić nic żeby nie zabrudzić biurka i oszczędzić uszy osób wkoło.
Polecę do ispota odpalę na ich Cinemie i maczku PS CS3 i sprawdzę – jeśli kolejny model nie daje rady z moimi gradiencikami to ja przepraszam ale jabłuszko u mnie jest spalone … a już zastanawiałem się nad czymś więcej poza Cinemą i iPodem.
"
Szef mi zrobił przyjemność i postawił na biurku obok już nieco wysłużonych Samsungów Apple Displey Cinema 23” … no i się zaczęło. Oglądałem jeszcze raz HP w2408 i za chwile w iSpocie „Cineme” (nie mogłem ich postawić obok niestety), obraz w HP jest jak żyleta – złego słowa powiedzieć nie mogę ale!

Mimo że matowy to monitor z jabłkiem chyba bardziej mi podchodzi. Szczęście okazało się że przez opieszałość działu finansowego w firmie HP dla mnie nie zostały zamówione a więc wstrzymałem się. W Computer Art w testach Cinema została daleko w tyle za w2408, konstrukcja jest prehistoryczna, jest prawie 2x droższy a ja zaczynam mieć wątpliwości czego chcę. Kolory, barwa, światło na „jabłuszku” pasują mi bardziej.
Przy okazji zastanawiam się jak będą wyglądały moje projekty przy rozdziałce 1920×1200, teraz już zarzucają mi gigantomanie i że moje projekty można docenić mając monitor powyżej 1280px szerokości nie mówiąc już o 1024 w której sporej części grafiki po prostu nie widać. Z drugiej strony zawsze słysząc takie słowa włos mi się jeży na plecach – czemu wszystkie ozdobniki muszą mieścić się w najniższej rozdzielczości, projektując układ treści zakładam że będzie czytana na 1024px ale już grafikę staram się tak przygotować aby i na lepszych monitorach strona się prezentowała dobrze. Jakoś tak sobie wykombinowałem że na niskiej klasy monitorach siedzą raczej w biurach osoby nie przykładających wagi do zdjęć urzytych do zilustrowania treści, natomiast im większa rozdzielczość tym osoba jest bardziej „na czasie” – chyba koncepcja słuszna?
"
… mnie naszły. Rozmawiałem z Dariuszem (po latach) i jakoś tak rozmowa poszła że zaczęliśmy gadać o dva.pl … cholera normalnie człeka za gardło łapie że przez paru pacanów którzy celowo kłody pod nogi doszło do stanu agonii. Reaktywacja się ślimaczy niemiłosiernie a i mi coraz nowe pomysły na rozwiązania przychodzą.

Przy okazji łażenia po archiwach człowiek patrzy jak wszystko się szybko zmienia, dajmy na to avatar ;)
WSTAW_GOOGLE