Nie dam rady się nie pochwalić: w wieku 35lat, po rajdzie po połowie polski (714km) w poszukiwaniu takiego samochodu jaki mi i żonie odpowiada, zakupiłem pierwszy samochód. Żeby nie było łatwo upatrzyłem sobie Xsare Picasso w dieslu, beżowy metalik z beżową tapicerką i nie dałem się przekonać do niczego innego. Designerskie oko lubi tylko ładne przedmioty – po obejrzeniu kilkunastu Xsar i setek innych fur nie było przebacz i dzięki nieocenionej pomocy teściów samochodzik ściągnęliśmy z Zamościa. Już oko moje cieszy (tylko oko – jeszcze do kompletu muszę takie coś plastikowego co nazywają „prawo jazdy” zdobyć).

Jakoś bardzo zapalony czy podjarany tym faktem nie jestem, ale w głębi bardzo zadowolony i dumny z siebie :P Wszyscy mówią że wreszcie mam większą motywacje co by zakończyć prawko i chyba muszę im przyznać rację, motywacje miałem wystarczającą i nic w tępie się nie zmieni ale dodatkowo mam ochotę po prostu pojechać do pracy jak panisko swoim wypasionym, we wszystko co można sobie wymyślić, samochodem.
Już wymyślam co zamontuje filipowi … jakieś DVD w zagłówkach by się zdało :) jakoś zabrakło tego elementu w wyposażeniu.
Powiazane wpisy:
- Pierwsze moje video ;)
Mój ulubiony „chłopiec do bicia” (o którym często tu i na farmamarketing.info piszę), jak zawsze wychwala swoje gnioty pod niebiosa... - Pierwsze kłamstwo
Pobyt w szpitalu czy ciężka operacja, czy nawet choroba nie budzą we mnie takich emocji jak to że ten fakt... - Kreatywny wieczorek
Ostatnio parę osób dba żeby mi za nisko ciśnienie nie spadło a jako że i obiecałem po godzinach nie siedzieć...



12 maja 2008, godzina 14:35
Gratulacje. Myślałem, że nie ma już więcej takich popaprańców (tyle lat i bez PR) jak ja.
13 maja 2008, godzina 11:29
są są… ja tydzień temu oblałem 1 podejście, a autko też czeka :(
14 maja 2008, godzina 00:26
Dobry wybór :)
PS: XSARA nie XARA :P :D
14 maja 2008, godzina 16:08
„tempie” powinno być, no i mogłeś pomyśleć raczej o Volkswagenie ;)
14 maja 2008, godzina 16:35
myślałem, ale większy, mniej wygodny i z gorszym silnikiem a za większe pieniądze.
31 maja 2008, godzina 10:04
uuu uuu … miszu nie podzielam zdania innych odnośnie „dobry wybór” moim zdaniem jeżeli chodzi o design autka – to ok – dobry wybór, bo jeżeli chodziło ci o wygląd to autko jest OK. Gorzej z resztą … nie miałbym nic przeciwko tym samochodom gdyby nie ich awaryjność (ojciec miał ten sam, znajomy ma dalej ale próbuje go powoli opchnąć). Czekają Cię częste wizyty w salonie / zakładach bo często trzeba wymieniać różne części bo bardzo szybko się eksploatują … dodatkowo te części [które są gówniane szczerze mówiąc] są drogie. Jeżeli szukałeś samochodu tego typu to szczerze zaintersowałbym się VW albo FORDem – ojciec aktualnie ma forda galaxy i jest z niego bardzo zadowolony, przejechał nim już sporo i nie za bardzo chce go zamieniać na coś innego [rzadko się psuje, części się szybko nie eskploatują, może nie jest jakoś super jeżeli chodzi o design ale nie ma tragedi]. Ewentualnie pozostaje ci AUDI Q7 z dość fajnym designem, które też bedzie 100x lepsze od citroena ;)
Możliwe, że tobie trafił się lepsiejszy model niż mojemu znajomemu czy ojcu – powodzenia z autkiem.
20 czerwca 2008, godzina 16:20
Zawsze jak patrzę na Xarę to wydaje mi się jakby ktoś „ścisnął” ją za dach :) Wszystkie słupki zbiegają się w jednym punkcie. Mimo wszystko samochód fajny i wygląda na przestronny.
Ja prawko zdałem za 3 razem i dopiero po nim, kiedy się już zrelaksowałem zaczynam doceniać przyjemność prowadzenia.