zobacz tez:     misz design studio   |   anna ochota dtp studio
rss | twitter

Shallow Thought Graphics


  • for sale
  • portfolio
  • foto
  • archiwum

5 rano …

opublikowal: misz 31 lipca 2008 04:24 | Comments (3)

… a ja zasuwam nad kolejnym projektem, tak to jest jak nie ma się „weny” a czas goni. Szczęście w nieszczęściu że coś wyszło czego nie trzeba się będzie bardzo wstydzić, muszę jeszcze tylko stopkę dopracować – ale to już jak się choć chwilę zdrzemnę. Teraz został jeden większy projekt i trza bedzie się wziąść za windykacje bo coś płatności nie zschodzą.

Pojawiło się kilka ciekawych linków do nowych stron w sieci które trza zobaczyć, pierwszą wysmarował Heiz wraz z Ars Thanea, a mianowicie originalmojito.pl, zaiste zarąbiste – szynol wychaczył na behance i szybko podzielił się info. Smashing Magazine też w końcu puściło farbę i pokazało coś ciekawego: z butów wywalił mnie shoeguru.ca – mimo że technicznie niedopracowany (zdjęcia docelowe już ładują się jako same grafiki zamiast wciągać ajaxem na stronę, już nawet zniósłbym nowe okienko choć sam bym chciał dopracować tak aby się buty ładnie pokazywały) ale pierwsze wrażenie mocne, z całego postu warte zauważenia chyba też jest www.orangelabel.com oraz www.kavoon.com.

73dpi.ru nowe (przynajmniej dla mnie bo nie zaglądałem już z pół roku) 3 projekty w portfolio, na Deviantart też jakiś większy ruch – pare ciekawych rzeczy wgrał art-designer i TITO, no i wreszcie coś nowego u kac2or … tylko na digarcie nic. No może przesadzam, FreshMind pokazał fonda.pl który to projekt zwrócił moją uwagę. No nie da się też nie zauważyć że po ciężkich bojach (wreszcie udało się nie pokazać bochomazów czy fotek a webdesign który to nawet literkom ilosciowo nie dorasta do pięt) Kurak zawisł na DD.

Tak jeszcze na koniec strona która zapadła mi w pamięć: sensisoft.pl (fajny pomysł, ciekawe rozwiązania, zacny design). A ja mieszam syropek z malinkami aby przesłodzonyna maxa design dla młodych mamuś wysmarować a czeka mnie już spóźniony i ledwo zaczęty serwisik dla wiekszego gracza na rynku komputerowym – czyli drzemka na 1,5h i do roboty a potem do roboty, a potem do roboty, papiery, korespondencja, szkolenia, faktury, umowy, a potem następne projekty … itd

Teraz jasiu weź kajecik i pisz, będzie lekcja teoretyczna „rozmowa z klientem” … eee!

opublikowal: misz 29 lipca 2008 18:01 | Comments (3)

„- Pękła u mnie rurka, trzeba wymienić kranik przelotowy, wejście do baterii …
- Chwileczkę! Chwileczkę. Ma Pan szanowny chwilkę czasu?
- No mam …
- To wyjdź Pan, znaczy się opuść Pan pomieszczenia pracownicze i jak zawołam EEE! to pan wejdziesz.
- To ja mam wyjść … teraz?
- Tak …” *

Na goldenline znów dysputa o tarciach między klientem a grafikiem … temat równie nudny (sam go tutaj co jakiś czas wałkuje) co niekończący. Spoglądając z boku i z dystansu na narzekania w chwili kiedy samemu jakiś czas (kilkanaście dni) nie miało się problemu pokazuje problem w lekko innym świetle. Nie! Nie zmieniłem zdania że większość klientów sama sobie robi krzywdę kiedy gówno się znając na projektowaniu i przekazie informacji musi z zasady dodać swoje 5 groszy jak nie 5tyś.

Strasznie (graficy) narzekamy na współpracę z naszymi chlebodawcami, a to że się muszą wtrącać … w sumie czemu nie? To ich projekt, ich pieniądze, tylko że powinni się wtrącać na etapie briefu a nie kiedy zlecają nam wykonanie ich luźnej koncepcji pozostawiając wolną rękę i jeszcze dodając „pan się najlepiej zna”.

„- Jasiuuu
yyyyyyeeeeeyyyyyeeee [odgłos piłowania]
- JASIU!
- Co jest?
- Chodź no synku tutaj, co to jest?
- To jest rurka panie majster…
- Tak jest! A do czego jest dana rurka?
- Daaaanaaaa ruuurkaaaaa … jest do niczego!
- Tak jest! To jest mój uczeń, kształci się on u mnie na nauce. Teraz jasiu weź kajecik, ołówek i pisz, będzie lekcja teoretyczna „rozmowa z klientem” … EEE!”

Głębiej się zastanawiając każda uwaga jest do zaakceptowania ważna jest tylko motywacja – nas chyba najbardziej motywuje budżet projektu a z doświadczenia wiem że większość projektów w których klient kłóci się o każdą złotówkę kończy się milionem uwag. A więc jeśli bierzemy się za projekty niskobudżetowe sami na siebie kręcimy bat – raz nie cenimy się, a dwa ściągamy na naszą biedną główkę prezesa złotą rączkę vel człowieka renesansu który mimo początkowych zapewnień jak to bardzo podoba się nasz styl i jakość na koniec się okaże najlepszym grafikiem (i nie tylko) najjaśniejszej rzeczypospolitej.

Jeszcze nasuwa mi się jedna prawidłowość – im dłużej klient zwleka z płatnością tym pewniej po przelewie będzie oczekiwał reakcji w milisekundach. Chyba można by się pokusić o zdanie że budżet i termin płatności są wprost proporcjonalne do problemów w czasie realizacji.

Ostatnio często zdarza się mi (i nie tylko) uraczyć zleceniodawcę pomysłem, kupą rad i gotowych rozwiązań przed rozpoczęciem prac żeby się dowiedzieć na koniec że nasze dzieło dokończy ktoś „lepszy” – co owocuje wykonaniem powodującym jedynie odruch zwrotnym i czarno na białym widać że „cwaniakujący” klient umyślił za sporo mniejsze pieniądze zrobić bez nas nasz projekt. Co poradzić, mamy przynajmniej satysfakcję że to my mamy rację (ja sobie czasem pozwalam nawet zrealizować ot, tak pomysł co by krwi napsuć pokazując jak coś powinno wyglądać).

„- Pękła u mnie rurka, trzeba wymienić kranik przelotowy, wejście do baterii …
- Chwileczkę! A dzień dobry kto powie? Młodzież słucha, ona się uczy.
- Dzień dobry, pękła u mnie rurka, trzeba wymienić kranik przelotowy, wejście do baterii …
- Chwileczkę! Ale czy masz pan chwilkę czasu?
- No mówiłem że mam …
- To idź pan do kina na jakiś film co Pan jeszcze nie widziałeś
„

Właściwie przy tych dywagacjach zamknąć dyskusję można motto które powinno wisieć u PMów a wisi u nas na tablicy:

dobrze + tanio to nie szybko
dobrze + szybko to nie tanio
szybko + tanio to nie dobrze

Mimo to wszyscy bijemy się o następne co fajniejsze projekty mając nadzieje że w końcu uda nam sie przepchnąć coś z czego będziemy dumni a inni zzielenieją z zazdrości … przynajmnjej ja czekam :P

* teksty zaczerpnąłęm z kabaretu dudek, właściwie wpisałęm z pamięci wiec mogą to nie być dokładne cytaty

Jezcze nie pojeżdżę

opublikowal: misz 23 lipca 2008 14:55 | Comments (9)

Pojeździłem sobie dziś 10 min po placu na pradze a potem 45 min po mieście z efektem mało oczekiwanym dla mnie (a jednak miałem nadzieje), czyli zong. Dostałem 4 punkty na kartce. Trzy istotniejsze, poza uwagą o późnym zasygnalizowaniu skętu, dla mnie to:

  1. Wymuszenie pierwszeństwa
  2. Niezasygnaizwanie manewru wymjania
  3. Niezatrzymania się przed znakiem stop

prawkoszlag mnie trafi zaraz bo:

ad1. Nie wymusiłem pierwszeństwa, na 3 pasmówce zjeżdżałem z prawego pasa na środkowy, a po mnie ten sam manewr chciał wykonać jakiś pacan na skrajnie lewym, a więc raz – był po mojej lewej, a dwa – manewr zaczął po mnie. Na kursie mnie uczono że obowiązuje w takiej sytuacji zasada prawej ręki, jakoś nie wydaje mi się żeby uczyli błędnie, patrzyłem przed wykonaniem manewru i gość nie sygnalizował w chwili kiedy ja zacząłem wykonywać manewr – więc to on wymusił.

ad2. Na poboczu stał sznur samochodów, jeden trochę wystawał więc zbliżyłem się bardziej do osi jezdni ale jej nie przekroczyłem – gdzie tu jest manewr wymijania? Przede mną jechał sznur samochodów i za mną i nikt nie sygnalizował żadnego manewru, jak dla mnie włączenie kierunkowskazu sugerowało by skręt w uliczkę która zaraz była i to chyba by spowodowało większe niebezpieczeństwo dla ruchu … ale pewny do końca nie jestem.

ad3. Sam egzaminator powiedział po egzaminie że stanąłem ale wg niego za krótko – co to za pieprzenie za przeproszeniem, jakoś nie widziałem w przepisach czasu wymaganego aby zatrzymanie nazwać zatrzymaniem. Kurcze mógłby przyczepić się że to niby za mało czasu na rozejrzenie się, ale nie „za krótko stałem” przed zardzewiałymi i zarośniętymi torami, zdążyłem się 2x obejrzeć.

Chyba go wkurzyłem tym że nie chciałem w uliczce osiedlowej zaparkować, tylko oświadczyłem że „parkowanie dozwolone jest w tej strefie jedynie w wyznaczonych miejscach” … no i przyznał mi rację ale jakoś już jego uśmiech i wąs wskazywały że to tak łatwo dla mnie się nie skończy. Kolejne parę tygodni czekania na egzamin … szkoda tego czasu.

Digart Dnia …

opublikowal: misz 22 lipca 2008 13:05 | Comments (3)

… Dniami i nocami co poniektórym się śni. Trochę poczyściłem galerie projektów www po urlopie i mój GG i Skype oszalał „czemu”, „ty ch***ju” i podobnie – czyli w normie. Sporo osób twierdzi że bycie „gwiazdorem” na DA to wyjątkowo intratna fucha … jak ich wyprowadzić z błędu? Mogę wgrywać więcej prac dziennie (nigdy nie skorzystałem chyba z tej opcji), dostaje kartkę pocztową na święta od onetu, a i po 5 latach pracy dostałem album Nationale Geografic który chłopaki mi w pracy po paru tygodniach odfoliowali żeby zobaczyć co nam się po pokoju za paczka wala. To chyba na tyle a normą są bluzgi, non-stop tłumaczenia się ze swoich decyzji, patrzenie na ręce, krytykanctwo, zawiść i taka ostrożność w przyznawaniu tego upragnionego DD innym modom (bo zaraz będzie narzekanie userów) że żal dupę ściska od kolan aż po plecy. A najgorsze że ja to gwiazdowanie lubię :) i nic na to nie poradzę, oglądam sporo prac, sam się uczę a i czasem pomoge komuś. Lubię myśleć że parę osób dzięki mnie rozwinęło skrzydełka … miłe uczucie.

Ostatnio mamy problem w załodze z wyborem DD, raz okres wakacyjny, dwa wydaje mi się że wśród chłamu który na potęgę ukrywamy coraz ciężej wyłapać perełki, albo i moje wymagania rosną. Wziąłem się za wyszukiwanie w projektach www jakowyś ciekawych propozycji i troszkę się zmęczyłem po przeglądnięciu ostatnich 5 miesięcy. Znalazły się ze 4 prace godne zwrócenia uwagi, acz 2 z nich to pracki starych wyjadaczy a kolejne zostały odrzucone ze względu na nierówny poziom galerii i inne powody o których nie wspomnę co by burzy nie wywołać. Zastanawiam się czy prace które znalazłem nadają się do wyróżnienia … czy one są wybitne? Coś nowego wnoszą? Fok wg mnie nie do końca … w końcu sam siebie wybiorę i będzie po kłopocie – nie będzie można powiedzieć że projekty nie są wyróżniane ;) Swoją drogą na Deviancie też gdzieś od ponad pół roku nie widziałem wyróżnionego projektu strony. Nic na siłę panowie – czekam na coś co powali na kolana.

Może morze …

opublikowal: misz 14 lipca 2008 22:58 | Comments (0)

Biegam co rano po plaży, udało mi się w końcu żonę wyciągnąć na „wczasy”, sam w zgodzie z zaleceniami lekarzy nawdycham się jodu i może trochę odpocznę. Odpoczywam też od komputera a więc przez najbliższy tydzień moja aktywność zdecydowania zmaleje.

chlopy2008

Ale nie podaruję sobie podrażnienia kilku osób siedzących w robocie i starających się nie myśleć o tym co można by innego robić – siedzę przed szklaną ścianą na super wygodnym krześle i patrzę się na śliczne widoczki, sączę piwo i sobie klepie wpis na blogu :) nie cierpię morza bo niewiele można tu robić (to stwierdzenie z filipem obok brzmi mało prawdziwie) ale za to uwielbiam jego zapach i tą rześkość wiatru od strony morza. Dobrze że jesteśmy w małej miejscowości, ludzi nie za wiele można znaleźć nawet 100m „swojej” plaży a i knajpki wydają się lepsze – takie bardziej zadbane z mniejszym przerobem.

Ale żeby nie było tak pięknie Filipek ma dziś cały dzień dość wysoką temperaturę, albo dalej ząbkuje albo ma 3 dniówkę … nie wiem co lepsze, chciałbym żeby przestał być marudny i nie dla tego że jestem zmęczony i ręce mi odpadają ale że plączący maluch kroi mi serducho na kawałki. Jak jutro nie bedzie lepiej rano to marsz do lekarza, taka gorączka jest męcząca dla maluszka i chyba niezbyt dobra. Strasznie trudno znaleźć konkretną informację na temat chorób dzieci, gdzieś tam jakaś szczątkowa informacja gdzie indziej sprzeczna z poprzednią – muszę prezesowi zasugerować może zmianę tego stanu rzeczy. na razie wracam do niunia, może da się zdrzemną zanim się obudzi, powinien dostać paracetamol o 00:30 … zieeeeewwwww

Z poradnika webdesingera cz.1 „Justowanie”

opublikowal: misz 9 lipca 2008 13:24 | Comments (9)

Wczoraj miałem okazje porozmawiać o justowaniu tekstów na stronie do obu marginesów z klientem. Klient uparty i na wszystkie argumenty odpowiada „a mnie się tak podoba” czy „płacę i ma być tak jak chcę” … więc beton kompletny. Przy okazji dysputy postanowiłem zebrać do kupy moje przemyślenia jak i praktyczną wiedzę na ten temat oraz poszerzyć o teorię. Na początek definicja:

Justowanie (inne nazwy to: justowanie tekstu, justowanie składu, wyjustowanie, wyrównywanie tekstu oraz gwarowo i raczej brzydko justyfikacja) – termin zecerski, przeniesiony także do DTP, oznaczający formowanie bloku tekstu poprzez wyrównanie położenia jego wierszy w celu nadania całości jednolitego, estetycznego wyglądu. Rozróżniamy:

  • justowanie poziome – wyrównanie do lewego marginesu, do prawego, centralnie (w osi) lub wyrównanie jednocześnie do obu marginesów; na wyrównywanie tylko do jednego z marginesów mówi się gwarowo skład w chorągiewkę
  • justowanie pionowe – do początku łamu, do końca, jednocześnie do obu, centralnie lub do zadanej linii bazowej (czyli równo od siebie oddalonych równoległych linii o ustalonym położeniu); justowanie pionowe ma znaczenie w układzie wielołamowym

Potocznie tekstem justowanym, bądź wyjustowanym, nazywa się często skład wyrównany do obu marginesów jednocześnie. [...] 1

A co ja o tym myślę … no wyrównywanie tekstu omijam z tak daleka (zaraz pojawi się 50 osób które wszystkie argumenta bedzie chciało zbić, prosiłbym aby jednak patrzeć się na moje zdanie jak na moje zdanie a nie aksjomat) jak się tylko da, mam kilka powodów na takie zachowanie:

  • ludzkie oko lepiej czyta tekst i przeskakuje do następnej linijki kiedy wiersze są poszarpane, szczególnie przy szeszych kolumnach
  • przeglądarki jak na razie przy justowaniu żonglują tylko odstępami międzywyrazowymi co czasem daje efekt dość nieprzyjemnych odstępów, jeśli będą potrafiły zacnie rozstrzelić znaki i przenosić wyrazy* może zweryfikuje swoje zdanie
  • przy możliwości zmiany wielkości znaków dodanej na stronach wbrew pozorom łatwiej zapanować nad układem tekstu niejustowanego
  • różne przeglądarki różnie radzą sobie z justowaniem do obu marginesów przy krótkich tekstach w wąskiej kolumnie różnica wynieść może nawet kilka wierszy (ten problem dotyczy również tekstu wyrównanego do lewej ale mniejsza jest różnica)
  • justowanie obustronne stosuje się w gazetach wąskich kolumnach tekstu celem upchania jak największej liczby tekstu, wyświetlany tekst na monitorze (gdzie oczy męczą się szybciej) nie ma raczej ograniczenia ilościowego i tendencja jest raczej obecnie odwrotna – celem ułatwienia czytania stosuje się coraz większe odstępy między wierszami czy właśnie brak justowania
  • patrząc nawet na formularze** (wow! wreszcie do tego doszli) zdecydowanie mało modne staje się justowanie obustronne – raczej dostosowuje się obecnie długość pola do spodziewanego kontentu (na smashingmagazine.com był ciekawy tekst o tym)
  • moje subiektywne zdanie – tekst wyrównany do lewej wygląda najlepiej

(więcej…)

Kupą mości panowie

opublikowal: misz 4 lipca 2008 14:02 | Comments (14)

Czyli kilka informacji na raz:

Maczek mini znajdujący się od paru tygodni w moich łapkach wbrew specyfikacji Apple może się od wczoraj poszczycić pojemnością 4GB. 2 kostki po 2GB kingstona 766Mhz prawie bez problemu zadziałały, mak widzi całość i nie adresuje całego gigabajta jak to niektórym na złość czyni. Dla ciekawych nawet nakręciłem film i kiedyś go tam wstawię (na MyApple dopominają się ludziska o tutorial do C2D), niestety wcześniej do zmontowania jest film dla szwagrów z ich ślubu – wciąż nie mam czasu przysiąść i toto zmontować, może chłopaki z Activeweb mi pomogą. Dodatkowo dostałem informację że idzie podobno już zaklepana przeze mnie Time Capsule 1TB – postaram się cosik naskrobać więcej jak dojdzie. Szkoda że nie Apple TV na którą miałęm większą chętkę.

A propo Activeweb to odpaliliśmy sobie bloga „ProAktywni” gdzie bezczelnie chwalimy się co poza firmą robimy (poza tymi imprezami z których zdjęcia są niecenzuralne). Podjeliśmy się już wspólnie zobowiązania że 30.08.08 pobiegniemy razem, zespołem te 10 kilometrów … pewnie zostane w tyle :P ale co tam ważne żebym przebiegł dystans który teraz wydaje się dość kosmiczny.

Ciekawa dyskusja na digarcie, aż się nie odzywam tylko zaczytuje z pasją – ludziska pod nowym projektem podzielili się na piewców i krytyków i jedni do drugich za swoje zdanie mają pretensję. Najśmieszniejsze że nikt nie ma racji, a mnie się nie chce prostować, część ocenia super wysoko tylko dla tego że firmuje projekt „misz” a część jedzie bo 10% literki „A” jest zasłonięte albo 2 animowane napisy nałożyły się na siebie i jest ciemniejsza kropeczka. Faktem jest że powody dla których pod pracą pojawiają się niskie oceny są śmieszne lub niezrozumiałe ale to sprawa oceniającego – moim zdaniem sporo osób negatywnie się nastawia bo nie jestem lubiany :) w tym „środowisku”. Chyba że to ta nasza polska mentalność o której wczoraj pisałem – dokopać każdemu kto z mojego podwórka, przecież nie mogę wypaść gorzej … a jeszcze jedno, jakoś jestem przekonany że bardzo mało osób na wysokim poziomie bawi się w coś takiego jak wystawianie prac do oceny w jakiś galeryjach, to tylko ja taki powalony ;)

Oooo! Dowiedziałem się czegoś nowego, usuwam na digu co „lepsze prace z zawiści„, a parę przeciętniaków jest „2x lepszych ode mnie„, „kończę się” … itd … ale mam polewkę. Teraz z zemsty poukrywam troche przeciętnych prac które nie powinny wisieć w galerii a zostawiłem je jeno żebyjeden z drugim nie mówili że za krytykę * się mści … a co tam ;)

Oj, jeden z drugim zanim coś napiszecie to się zastanówcie – ani ja nie usuwam żadnych prac ani jakoś nie mam nigdy problemów z kodowaniem które prawie za każdym razem „spece” mi wróżycie.

Filip za kilka dni kończy roczek, wygląda na to że jednak nie podepcze go, próbuje czasem ale jeszcze niezbyt chętnie się puszcza rączek … jeszcze troszkę, jeszcze troszkę. Wczoraj podłączyłem kamerę żeby zgrać film z demontażu maka i przez przypadek ściągnąłem zdjęcia z kamery, straszne jak szybko dzieci rosną, dzieci chyba są po to żebyśmy widzieli jak szybko się starzejemy.

Dałem dzisiaj dupy

opublikowal: misz 11:47 | Comments (2)

Miałem przygotować projekt na 9:00 najdalej a po mało produktywnej nocy przed kompem udało mi się skończyć dopiero po dziesiątej. Szef pojechał na spotkanie z pustymi rękoma …

rainbow

Powinienem zająć się projektem wcześniej ale, raz że było sporo roboty, to dwa że zaufałem sobie – zawsze w podbramkowych sytuacjach dawałem rade coś ciekawego zaproponować, dziś niestety nie. Właściwie to po fakcie wpadł mi pomysł żeby wbrew założeniom ozdobić projekt … wyszło fajnie.

No i zapomniałem o jednym, jak siedziałem nockę nad projektem to zawsze cola i redbull stały a teraz człowiek założył sobie że świństw nie pije i dupa … jednak dopalacze coś dają, szkoda że zdrowie rujnują.

Jak to polak polakowi

opublikowal: misz 3 lipca 2008 12:14 | Comments (8)

Włażę ja ci na istockphoto.com bo ktoś mi sprzedał info że moje dzieło w pierwszej 10 się znajduje w jakowymś konkursie na design roku i klikam sobie co tam ludzie piszą. No piszą i oceniają, i tak jakoś milej że jednak się podoba czasem coś, aż tu nagle bęc – najniższa ocena bez słowa komentarza pod pracą z której do dziś jestem w miarę zadowolony. Myślę ja sobie „pewnie polak”, a sprawdzę … i mam rację, polak z Białej Podlaskiej uraczył mnie swoją oceną która mówi żem wykonał totalny badziew. Sam jestem bardzo krytyczny ale zawsze staram się wyrazić powody tej krytyczności i rzadko nie znajduje czegoś pozytywnego, a tu patrzcie mnie krytykują :)

Ciekaw jestem co powoduje że nasza nacja nie potrafi cieszyć się powodzeniem innych, tylko widząc że ktoś odstaje stara się dokopać z całych sił żeby człowiek zszedł na ziemie (znaczy się na „ich” poziom chyba), a ja tak lubię bujać w obłokach.

A poza tym nie obrażę się jak oddacie głos na mój projekt który chyba taki zły nie jest ;)

biegackazdymoze

No i wczoraj pokonałem dystans 5km, ze 2,5 biegiem reszta niestety to marsz – mam problem z złapaniem oddechu – zakwasy takie że nie wiem jak się wdrapać na 3 piętro, za to sporo satysfakcji i zdecydowanie lepiej niż wczoraj, dziś zdecydowanie lżejszy kawałek.

Chyba też spróbuje pobiec 30 czerwca na 10km z Nike+ Human Race … wyzwanie jest spore, ale jeśli uda mi się swobodnie biegać 5km pod koniec wakacji to ten raz 10 kilometrów też powinienem dać radę. Nie obiecuje sobie – ale chciałbym spróbować, na wszelki słuczaj się zarejestrowałem.

Kreatywne wykonywanie poleceń

opublikowal: misz 2 lipca 2008 15:11 | Comments (1)

„Kreatywne wykonywanie poleceń” brzmi prawie jak „kreatywna księgowość” …

Prezes firmy X pozwolił sobie przesłać do Project Managera uwagi nr. 10239 do projektu który zaakceptował już 964 razy … pozwolił sobie też na słownictwo i uwagi dość mocno godzące we mnie bezpośrednio. Zdaje się że chodzi bardziej o pokazanie kim jest i że właściwie może wszystko (ma szczęście że ze mną nie dyskutuje bo co najmniej bym go słownie opluł) a nie o projekt. Raz w uwagach czyta się żeby zrobić dokładnie co chce a następnie jak już dostanie to że do jego wymysłów trzeba podchodzić bardziej „kreatywnie”. Po mailu gdzie pieje że zdjęcie jest idealne (te najgorsze z możliwych wysłane bez mojej akceptacji) pisze że jest do przysłowiowej dupy.

grzebaniewgownie

Żeby prezes firmy, bardzo dobrze rozpoznawalnej na polskim rynku, o kapitale zakładowym ponad 10 mln zajmował się takimi sprawami jak beleczka i jej położenie czy dobór zdjęć to się w głowie nie mieści – widocznie albo uważa się za genialnego designera albo uważa że trzeba zarządzać również firmami z którymi współpracuje. Ja tam swój projekt wkładam sobie do archiwum i niech robią co chcą, odpuszczam – nie będę się szarpał, wyjdzie najwyżej coś znów przeciętnego, zaprojektowanego przez kolejnego prezesa.

Marzy mi się wreszcie klient który pozwoli na rozwinięcie skrzydeł, wydawało mi się już parę razy że już, oto ten który nie boi się wyzwań … i dupa. Jak prywatnie nie podejmę się jakiegoś większego projektu to chyba się nie uda – a tu problem bo czas pozwala zajmować się tylko niskobudżetowymi pracami które nie są pracochłonne. Szkoda że kilka dni po „urlopie” człek ma już podcięte skrzydła i traci zapał. Dzięki Bogu mam na tapecie w domciu projekt który powinien przynieść sporo satysfakcji.

Kategorie

  • foto
  • freelance
  • grafika
  • inne
  • internet
  • mac
  • photoshop
  • praca
  • rodzina
  • sprzęt
  • strony
  • syn
  • tutoriale
  • webdesign
  • wygrać z rakiem
  • żona

linkownia

  • 9gods Mariusz Mickiewicz
  • Anna Galubińska
  • hejz Peter Jaworowski
  • Jakub Bilko
  • Kasia Mrozek
  • rave Konrad Jakubowski
  • rndl Ronald Nowak
  • szynol Paweł Szynkiewicz

Moja praca

  • misz design
  • farmamarketing

Tagi

active activeweb agencja apple biznes blog brief cdprojekt choroba czas darmo deadline design digart dyskusja farmamarketing filip free game grafika ipad iphone klient kreacja mac macbook pharma photoshop plagiat pm portfolio praca prawo problem problemy project manager projekt reklama szparowanie tutorial web webdesign webdesing wordpress www

Archiwum

  • Wrzesień 2010
  • Sierpień 2010
  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009
  • Lipiec 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009
  • Grudzień 2008
  • Listopad 2008
  • Październik 2008
  • Wrzesień 2008
  • Sierpień 2008
  • Lipiec 2008
  • Czerwiec 2008
  • Maj 2008
  • Kwiecień 2008
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Listopad 2007
  • Październik 2007
  • Wrzesień 2007
  • Sierpień 2007
  • Lipiec 2007
  • Czerwiec 2007
  • Maj 2007
  • 1
  • 2

Wpisy na tym blogu są prywatnymi sądami autora (autorów). Za komentarze, zgodnie z polskim prawem właściciel nie odpowiada. Zastrzegam sobie możliwość niedopuszczenia do publikacji komentarzy będących spamem, niezgodnych z polskim prawem lub netykietą.

Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła.

Oparte na WordPress. Designed by misz na podstawie zakupionego szablonu

Liczby

    287 wpisow, 1 komentarzy w tym 1449 opublikowanych, 0 spamu oraz -1448 oczekujacych na moderacje.

    © misz 2007-2010

Nike+



Moj swiat moimi oczami na flickr


Tu pokazuje

  • misz.digart.pl
  • msz.digart.pl
  • misz000.deviantart.com
  • flickr.com/misz000
  • behance.net/miszdesign

Tu jeszcze pisze

  • dva.pl
  • farmamarketing.info
  • twitter.com/misz000
  • flaker.pl/misz