Święcie byłem przekonany o tym że klient zwracając się do mnie, zwraca się do specjalisty. Z drugiej strony mówiłem że praca webdesingera to trochę bliżej rzemiosła niż artyzmu … teraz zastanawiam się czy przypadkiem nie dąży do bawienie się w kolorowanki. (więcej…)
Od 3 tygodni nie jestem w stanie przenieść swoich domen do Home … nazwa a to rzuca pod nogi kłody a to wyciąga pomocną dłoń, w home też raz ktoś kompetentny coś podpowie a to odsyła gdzieś indziej, i tak w kółko. Szczęście w nieszczęściu że wpadłem na dopisanie, na czas transferu, do dnesów home domen – w ten sposób część moich serwisów już korzysta z nowego hostingu. (więcej…)
Kolejna produkcja Gary’ego Hustwita – twórcy dokumentu o Helvetice. Film zdaje się że opublikowany w zeszłym roku ale ja go dopiero teraz wychaczyłem i ciągnę Blu-ray Disc tylko 30$ za kawał dobrego designu. Przynajmniej po obejrzeniu poprzedniego dokumentu mam takie przeczucie. (więcej…)
Podczas kręcenia kolejnego video-pokazówki z wykonywania projektu, miałem okazje (praktycznie jak za każdym razem tak jest) szukać materiałów na własną rękę … teraz przy montażu materiału video wyszło mi że mniej więcej dokładnie połowa czasu to jest poszukiwania logotypu klienta i packshotów jego opakowań po stronach całym internecie. (więcej…)
Odnosząc się do kilku komentarzy które miałem przyjemność przeczytać ostatnio, sugerujących ze sprawy niekoniecznie chlubne dla oponentów powinienem załatwiać pod stołem a nie na blogu – zgodzę się i nie … prawie jak „nie chcem ale muszem”.
Z jednej strony faktycznie piętnując wszystkich którzy mi podpadają odstraszam klientów którzy mogli by coś u mnie zamówić. Ale czy ja chce współpracować z zleceniodawcami którzy boją się ze ich nieuczciwość, cwaniactwo czy oszustwa mógłbym ewentualnie opisać? Chyba jednak nie mam ochoty, i tak sporo olewam takich sytuacji. (więcej…)
Nadszedł taki czas kiedy trzeba podjąć trudną decyzję przeniesienia usług do innego operatora, tym razem chyba po 6-7 latach żegnam się definitywnie z nazwą … Parę osób zauważyło że po publikacji posta za chwilę blog ten przestawała działać – dział techniczny winą obarczył WordPress i nie zechciał wskazać dokładnie co gdzie i kiedy tak obciąża bazę że wyłączali mi do niej dostęp na około pół godziny. Dodatkowo IMAP przy tej ilości urządzeń mobilnych i nie staje się powoli koniecznością. Żegnaj nazwo witaj home i wybaczcie mi chwilowe problemy techniczne.
Sprawa z poprzednich dwu postów została rozwiązana polubownie i uważam ją za zamkniętą. Sporny projekt zniknął, pokrytye zostały straty i otrzymałem szczere przeprosiny z wyjaśnieniem – ja jestem kontent.
Wpisy na tym blogu są prywatnymi sądami autora (autorów). Za komentarze, zgodnie z polskim prawem właściciel nie odpowiada. Zastrzegam sobie możliwość niedopuszczenia do publikacji komentarzy będących spamem, niezgodnych z polskim prawem lub netykietą.
Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła.
Oparte na WordPress. Designed by misz na podstawie zakupionego szablonu







