<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Praca po godzinach</title>
	<atom:link href="http://misz.net/index.php/2010/07/praca-po-godzinach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://misz.net/index.php/2010/07/praca-po-godzinach/</link>
	<description>Czyli zapiski nielubianego grafika</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 15:34:15 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: pogodzinach</title>
		<link>http://misz.net/index.php/2010/07/praca-po-godzinach/#comment-3924</link>
		<dc:creator>pogodzinach</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 12:13:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://misz.net/?p=2439#comment-3924</guid>
		<description>U mnie podobnie. Od jakiegoś czasu nie zostaję po godzinach ani minuty dłużej. Ostatni projekt jaki zrobiłem siedząc do 1 w nocy (od 9 rano) miał być nagrodzony (cyt mail: &quot;... wykonaliście zajebisty kawal dobrej roboty w bardzo krotkim czasie. Nagroda Was nie ominie:)&quot;. No i nie ominęła, po 3 dniach usłyszałem, że jeśli nie będę się w pracy uśmiechał do PM idioty, to zostanę zwolniony i umiejętności oraz wiedza nie są nad dobrymi stosunkami w pracy. Podsumowując: NIE OPŁACA się zostawać po godzinach, a tym bardziej do tego pracodawcy przyzwyczajać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U mnie podobnie. Od jakiegoś czasu nie zostaję po godzinach ani minuty dłużej. Ostatni projekt jaki zrobiłem siedząc do 1 w nocy (od 9 rano) miał być nagrodzony (cyt mail: &#8222;&#8230; wykonaliście zajebisty kawal dobrej roboty w bardzo krotkim czasie. Nagroda Was nie ominie:)&#8221;. No i nie ominęła, po 3 dniach usłyszałem, że jeśli nie będę się w pracy uśmiechał do PM idioty, to zostanę zwolniony i umiejętności oraz wiedza nie są nad dobrymi stosunkami w pracy. Podsumowując: NIE OPŁACA się zostawać po godzinach, a tym bardziej do tego pracodawcy przyzwyczajać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: FairFaX</title>
		<link>http://misz.net/index.php/2010/07/praca-po-godzinach/#comment-3920</link>
		<dc:creator>FairFaX</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 07:09:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://misz.net/?p=2439#comment-3920</guid>
		<description>Zdarzyło mi się kilka podobnych sytuacji i powiedziałem BASTA.

Od roku wychodzę punktualnie o 16 i g**no mnie obchodzi, że projekt nie jest zrobiony na czas. To traffic manager ma tak wszystko kolejkować, żeby w ramach normalnego tempa pracy zdążyć z projektem.

A często zdarza się, że designerowi przeciągnęła się praca nad layoutem (mniejsza o to z czyjej winy) i ja muszę postawić portal w ekstremalnie krótkim czasie.

Nie mam obowiązku zostawać po godzinach - jeśli zostaje to tylko i wyłącznie na podstawie własnej decyzji - tak stanowi prawo pracy. A że postanowiłem się do niego stosować, to nie zostaje w ogóle i wali mi to. Traffic i PM przyzwyczaili się do tego i teraz mam (względny) spokój. Przynajmniej mogę wrócić do domu o normalnej porze i odpocząć lub podłubać nad swoimi projektami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zdarzyło mi się kilka podobnych sytuacji i powiedziałem BASTA.</p>
<p>Od roku wychodzę punktualnie o 16 i g**no mnie obchodzi, że projekt nie jest zrobiony na czas. To traffic manager ma tak wszystko kolejkować, żeby w ramach normalnego tempa pracy zdążyć z projektem.</p>
<p>A często zdarza się, że designerowi przeciągnęła się praca nad layoutem (mniejsza o to z czyjej winy) i ja muszę postawić portal w ekstremalnie krótkim czasie.</p>
<p>Nie mam obowiązku zostawać po godzinach &#8211; jeśli zostaje to tylko i wyłącznie na podstawie własnej decyzji &#8211; tak stanowi prawo pracy. A że postanowiłem się do niego stosować, to nie zostaje w ogóle i wali mi to. Traffic i PM przyzwyczaili się do tego i teraz mam (względny) spokój. Przynajmniej mogę wrócić do domu o normalnej porze i odpocząć lub podłubać nad swoimi projektami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Andrzej</title>
		<link>http://misz.net/index.php/2010/07/praca-po-godzinach/#comment-3919</link>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 05:21:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://misz.net/?p=2439#comment-3919</guid>
		<description>True. Gdyby wszyscy moi pracodawcy zapłacili mi za wypracowane nadgodziny, spokojnie mógłbym iść na urlop do końca roku :)
Już dawno zacząłem mówić, żeby mnie cmoknęli w... przez co w oczach szefostwa stałem się najgorszym pracownikiem, bumelantem i obibokiem. Przecież dla nikogo nie było problemem codzienne zostawanie co najmniej godzinę dziennie a czasami przychodzenie w soboty, lub co gorsza - w niedziele.

Z drugiej strony, odkąd sam jestem sobie szefem, pracuję dni w tygodniu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>True. Gdyby wszyscy moi pracodawcy zapłacili mi za wypracowane nadgodziny, spokojnie mógłbym iść na urlop do końca roku :)<br />
Już dawno zacząłem mówić, żeby mnie cmoknęli w&#8230; przez co w oczach szefostwa stałem się najgorszym pracownikiem, bumelantem i obibokiem. Przecież dla nikogo nie było problemem codzienne zostawanie co najmniej godzinę dziennie a czasami przychodzenie w soboty, lub co gorsza &#8211; w niedziele.</p>
<p>Z drugiej strony, odkąd sam jestem sobie szefem, pracuję dni w tygodniu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

