opublikowal: misz 20 września 2007 10:01 | Comments (0)
Wreszcie trochę nadziei, więcej siły (psychicznej) i więcej chęci :) Czas na nowe, wreszcie działające, portfolio + stronę firmową. Czas ruszyć dupę i przestać się ze sobą cackać. Czas wrócić do normalnego życia i pracy. Czas wywiązać się z zobowiązań które leżą i czekają od czerwca …

… a więc parę projektów sie szykuje – praca, praca, praca w każdym międzyczasie zajmowania się filipem i żoną która zajęcia się nią stanowczo wymaga.
WSTAW_GOOGLE
Powiazane wpisy:
- Jeden dzień z życia szpitalnego
Przyszedłem na jeden dzień tylko na „wlewke” (czyli średnia kroplówkę która zwala z nóg max na 2 dni), jak na... - Spory upload portfolio
W ostatnich dniach wziąłem się za uzupełnienie portfolio zaległymi pracami, troszkę się tego nazbierało. Ostatnie dni były płodne ale większość... - Dzieje się dzieje
Szybkich projektów część dalsza, jakoś takoś mi się zachciało po projektować. Jakoś tak mi tęskno się zrobiło do freelancerki, może...



Dodaj komentarz