zobacz tez:     thoke design group   |   misz design studio   |   anna ochota dtp studio
rss | twitter

Shallow Thought Graphics


  • portfolio
  • for sale

Problemy z piciem

opublikowal: misz 29 października 2008 12:16 | Comments (9)
"

Jak świat szeroki problemy z piciem mają wszyscy mi znani ludzie zajmujący się grafiką. Pijemy w pracy na potęgę, i nikt na to nie zwraca uwagi (lub nie chce zwracać) jak to nam szkodzi.

Ja parę lat temu wypijałem w pracy 4l coli, śmiano się ze mnie że powinienem do producenta uderzyć o sponsoring. Teraz raz zostawiam w cholerę to „świństwo” i obiecuje sobie że nigdy więcej, potem mając kiepski dzień sięgam jak nałogowy alkoholik po choć pół literka – chyba nie mam silnej woli.

Co to jest że wszyscy w kreacji raczą się tym paskudztwem, ja wiem wysilek umysłowy jest wielki a tam i kofeina i cukry, które pozwalają pociągnąć najwyższe obroty przez cały dzień a nie np. połowę … tyko w takim razie to ja prosze dodatk za szkodliwe warunki pracy ;)


Powiazane wpisy:

  1. I ja mam problemy?
    Dziś wizyta na poczcie … jak to wizyta na poczcie długa i mało owocna, acz jednakowoż udało mi się parsknąć...

  2. Prosze nie publikuj
    Kumpel pisze że zapłaci za swoich szefów z własnej kieszeni żebym tylko nie napisał jak to toto jego szefostwo potraktowało...

  3. Jak się robi projekt stron …
    … no jak? Uczy mnie kilka osób że używanie materiałów graficznych klienta, i kupowanie zdjęć na stockach a następnie połączenie...


9 komentarzy   |   dodaj komentarz


  1. komentarz by SchoogI
    29 października 2008, godzina 13:59

    Ehhh, Kula popsula mi zeby. Naprawde :) 4-5lat nalogowego picia i teraz cierpie podczas wizyt u stomatologow…

    Na szczescie od roku jestem ‘czysty’ :D Przerzucilem sie na cytrynowego, niegazowanego Zywca.

    W sumie to nawet i od tego mam teraz odwyk, bo jestem 10tys km od Polski. Sok ze swiezych grejfrutow albo pomaranczy, gdzie zrobienie go tu kosztuje mniej, niz kupienie gotowego… 1kg pomaranczy to jakies 0.50gr…

  2. komentarz by msutryk
    30 października 2008, godzina 09:32

    Wiesz co miszu, ja mialem dokladnie ten sam problem… 2-4l coli dziennie i tak coli dziennie i tak przez kilka lat no i efekt?

    Zachorowalem na chorobę Leśniewskiego – Crohna

    „dzieki” tej chorobie schudłem 40kg w 5 miesiecy i wylądowałem w szpitalu na sterydach…

    Czy to sprawiło, że przestałem pić to świństwo? Niezbyt.. jedynie ograniczyłem ilość spożycia…

    Po prostu żeby kreatywnie kolorować muszę mieć dopalacz zwłaszcza jeśli człowiek pracuje po 12-16 godzin dziennie.

    Uważaj tylko, żeby i ciebie nie dopadła ta nieuleczalna choroba… bo chyba drugiego raka nie chcesz miec… a ta choroba niestety nieodwołalnie do tego prowadzi…

  3. komentarz by Adam
    30 października 2008, godzina 13:31

    Świetny wpis pod rozwagę. Jedni piją litry kawy inni coli, jeszcze inni łykają tabletki jak dropsy (jakieś Ginkofary itp.), a jeszcze inni sięgają po środki nielegalne. Głupie te czasy, ten pośpiech, stres, ten maxxxx…

  4. komentarz by Adam
    31 października 2008, godzina 04:23

    Takze odstawilem ten napoj. Nigdy nie pilem takich ogromnych ilosci, wiec pewnie latwiej mi bylo to zrobic. Czasem wypije szklanke dla smaku do obiadu i to jest chyba jedyne rozsadne wyjscie.

    Polecam przerzucenie sie na Yerba Mate ;)
    http://www.yerbamateforum.pl

    powodzenia.

  5. komentarz by Foosi
    31 października 2008, godzina 10:57

    A możne Yerba Mate? Nie które smakują jak woda z petami ale wystarczy znaleźć swój smak i jazda.

    http://www.yerbastory.pl/co-pobudza/

  6. komentarz by pracus
    1 listopada 2008, godzina 10:22

    SchoogI, Żywiec to z tej serii smakowych wód – truskawkowe, itd?
    Jeśli tak, to niewiele zyskałeś zamieniając colę na to :)

  7. komentarz by SchoogI
    3 listopada 2008, godzina 04:27

    Tak, ten z serii smakowych ;)

    Zyskalem troche uzebienia… A przynajmniej nie stracilem ;)

    W kazdym razie teraz juz nie pije nic gazowanego. No dobra, piwo. :)

    Pozdrawiam.

  8. komentarz by Kurak
    3 listopada 2008, godzina 04:50

    No, ciekawych rzeczy się dowiedziałem, prawdę mówiąc nigdy nie myślałem o tym że pijąc colę tak sobie szkodzę. A swego czasu potrafiłem wypić po 2-4 litry dziennie,phi… 2 litry to była moja nocna dawka.
    Co prawda już wylądowałem na pogotowiu z wycięczenia pod kroplówką tudzież dostawałem dziwnych drgawek ale to raczej z przepracowania. Heh, dziwna sprawa ten pracoholizm, zresztą … teraz też siedze o 5 rano dalej klepiąc co tam mam do roboty.

    Co do Yerby i Coli. Cole jakoś tak samoistnie odstawiłem, nawet o tym zgrubsza nie myśląc i próbuje się przestawić na Yerbe, co prawda to prawda – woda z petami ;P

    Niestety nabrałem innego złego nawyku :/ redBull na pierwsze i drugie śniadanie.. :P ale też powoli staram się to ograniczyć

  9. komentarz by piotr
    29 grudnia 2008, godzina 10:52

    No tak, Redbull to zdecydowanie gorszy wybór – nie dość że większy syf to jeszcze znacznie droższy ;)


Dodaj komentarz

 


Enter your email address to subscribe to this blog and receive notifications of new posts by email.

Join 12 other subscribers

Kategorie

  • business
  • foto
  • freelance
  • grafika
  • inne
  • internet
  • mac
  • photoshop
  • praca
  • rodzina
  • sprzęt
  • strony
  • syn
  • tutoriale
  • webdesign
  • wygrać z rakiem
  • żona

linkownia

  • 9gods Mariusz Mickiewicz
  • Anna Galubińska
  • hejz Peter Jaworowski
  • Jakub Bilko
  • Kasia Mrozek
  • rave Konrad Jakubowski
  • rndl Ronald Nowak
  • szynol Paweł Szynkiewicz
  • warstwy.com

Moja praca

  • misz design
  • farmamarketing
  • toke

Tagi

activeweb agencja app apple biznes blog brief budżet cdprojekt choroba czas darmo deadline design digart dyskusja farmamarketing free grafika ipad iphone job klient kreacja mac manager misz photoshop plagiat pm portfolio praca problem problemy project manager projekt reklama tutorial video web webdesign webdesing wordpress www wycena

Archiwum

  • Maj 2012
  • Kwiecień 2012
  • Marzec 2012
  • Luty 2012
  • Styczeń 2012
  • Grudzień 2011
  • Listopad 2011
  • Październik 2011
  • Wrzesień 2011
  • Sierpień 2011
  • Lipiec 2011
  • Czerwiec 2011
  • Maj 2011
  • Marzec 2011
  • Luty 2011
  • Styczeń 2011
  • Grudzień 2010
  • Listopad 2010
  • Październik 2010
  • Wrzesień 2010
  • Sierpień 2010
  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009
  • Lipiec 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009
  • Grudzień 2008
  • Listopad 2008
  • Październik 2008
  • Wrzesień 2008
  • Sierpień 2008
  • Lipiec 2008
  • Czerwiec 2008
  • Maj 2008
  • Kwiecień 2008
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Listopad 2007
  • Październik 2007
  • Wrzesień 2007
  • Sierpień 2007
  • Lipiec 2007
  • Czerwiec 2007
  • Maj 2007

Wpisy na tym blogu są prywatnymi sądami autora (autorów). Za komentarze, zgodnie z polskim prawem właściciel nie odpowiada. Zastrzegam sobie możliwość niedopuszczenia do publikacji komentarzy będących spamem, niezgodnych z polskim prawem lub netykietą.

Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła.

Oparte na WordPress. Designed by misz na podstawie zakupionego szablonu

Liczby

    464 wpisow, 3 komentarzy w tym 3000 opublikowanych, 2 spamu oraz -2999 oczekujacych na moderacje.

    © misz 2007-2012

Nike+



Moj swiat moimi oczami na flickr


Tu pokazuje

  • misz.digart.pl
  • msz.digart.pl
  • misz000.deviantart.com
  • flickr.com/misz000
  • behance.net/miszdesign

Tu jeszcze pisze

  • dva.pl
  • farmamarketing.info
  • twitter.com/misz000
  • flaker.pl/misz