opublikowal: misz 25 kwietnia 2009 15:20 | Comments (6)
Od paru tygodni odbijam się od ścian w domu, wracam z pracy i obiecuje sobie że dziś coś zrobie, w domu, na około siebie czy coś przy kompie. Wracam siadam i dupa. Ani się uchlać nie mogę, ani czegoś porzytecznego zrobić, dosłownie nic. A więc i blog lerzy. Muszę coś ze sobą zrobić bo to egzystencja, choć pozytyw jest – schudlem 6 kilo na tym siedzeniu, gdyby mi jeszcze włosów tyle nie wypadło to może nawet mógłbym się cieszyć.
Powiazane wpisy:
- A podobno z rodziną to
najlepiej na zdjęciu ;)
Żona pojechała już tydzień temu do swoich rodziców, właśnie podążam naszym ukochanym PKP (dziękuje za pól godziny opóźnienia na start)... - Koniec nowego początek starego
Albo jakoś odwrotnie, to okres podsumowań i planów … dla mnie zeszły rok to narodziny syna reszta nie istniała i... - Synek mówić zaczyna
Filipek zaczyna mówić, „kółko” czasem brzmi jak „kołko” ale nikt szkraba nie uczył tego a dodatkowo pokazuje koła w samochodzikach...



25 kwietnia 2009, godzina 16:32
możesz sobie np. zainstalować sprawdzanie pisowni ;)
25 kwietnia 2009, godzina 16:36
Ja bym poleżał … Co do wszystkiego oderwij się od pracy. Powodzenia.
27 kwietnia 2009, godzina 04:14
Eee tam, masz tak jak ja od kilku lat ;) z ta mala roznica ze moge sie pozadnie slchlac, co tez uczynilem. Jak znajdziesz jakis sposob na zmiane stanu rzeczy to postnij, zrobie tak samo ;)))
27 kwietnia 2009, godzina 20:35
Poczekaj może pan marter coś zrobi wtedy sobie popiszesz. Bo faktycznie lerzy to wszystko.
28 kwietnia 2009, godzina 06:13
u mnie niestety obijanie się mocno wpływa na rozmiary 4liter – i to wprost proporcjonalnie.
28 kwietnia 2009, godzina 13:53
Pani k.mrozonek prosimy o zdjęcia … ; o