opublikowal: misz 15 kwietnia 2010 04:15 | Comments (12)
Parę ostatnich tygodni to wysyp zapytań. Codziennie, nie ważne czy piątek czy niedziela, co najmniej jedno zapytanie o cenę projektu – nawet jakbym chciał, nie obrobił bym takiej ilości.
Fajnie że konkretne zapytania z budżetem i opisem zakresu prac, jakby troszkę się to zmieniło ostatnimi czasy. Budżety jakieś takie nie z kosmosu, czas odpowiedni do realizacji, no narzekać nie mam na co :) no może poza brakiem mocy przerobowych. Jakoś tak człowiekowi miłe jest takie zainteresowanie a i spokój i pewność daje wiedza że jest zapotrzebowanie – gdyby coś się miało stać to zawsze można wrócić do freelancu. Po tym co się codziennie słyszy i czuje w pracy to taka miła odmiana. Ogólnie na plus.
Powiazane wpisy:
- Wakacje się zaczęły i mamy wysyp
dupków
Dupki jak nie mają co robić, to anonimowo (a jak, przeca żaden szanujący się dupek nie poda danych bo do... - Temat bumerang
Obiecałem sobie ze codziennie będę zostawiał wpis tutaj, dziś mi się nie chce – mój humor jest wisielczy. Temat raka... - Krytykowac, milczec, chwalic?
Parę osób już mi zadało pytanie (najczęściej w komentarzach) czy nie mam problemów przez to że krytykuje niektórych ludzi czy...




15 kwietnia 2010, godzina 06:12
Wiosna idzie to dlatego. Ludzie się budzą. Ostatnie trzy miesiące przejadałem oszczędności i dłubałem w nosie. Teraz w końcu coś się ruszyło :)
15 kwietnia 2010, godzina 07:22
Eeeeej, a dlaczego nie ma tak dużo zleceń dla flashowców? ;(
15 kwietnia 2010, godzina 09:36
Bo flash wychodzi, my developerzy wolimy stosowac JS bo potrafi coraz wiecej :)
16 kwietnia 2010, godzina 03:54
J,
lepiej sie wez za HTML5 bo niedlugo moze byc tak ze „malo” zrobi sie jeszcze mniejsz. Szczerze to jestem ciekawy jak los flashowcow bedzie wygladal za 1-2 lata. Rozmawialem nawet dzisiaj z programista na ten temat. Czy powinni drzec i zaczac sie przekwalifikowywac? Chcac nie chcac Steve Jobs troszke namieszal, moze na dobre, moze na zle. To jest przerazajace jaka potege moze miec „slowo” jednej osoby, jak bardzo moze zmienic zycie wielu osob.
Moim zdaniem sredni flashowcy, flashowcy z doskoku odpadna, a zostana tylko Ci ktorzy siedza w tym po uszy… i moze to naprawde bedzie lepsze.
btw. Nie myslalem o zakupie iPad, jednak po dzisiejszej zabawie nim w sklepie, pomyslalem ze jednak zakupu chyba dokonam wczesniej czy pozniej i jak juz cos to na pewno wersje 3G.
16 kwietnia 2010, godzina 11:41
Nie no, ja tak sobie na siłę dramatyzuję ;) Ale jednak dobrze, że prócz flasha umiem jeszcze parę rzeczy ;]
16 kwietnia 2010, godzina 13:46
u mnie podobnie. Na dodatek jakiś fenomen – mówię, że mogę zacząć dopiero za 3 tygodnie i już wrzucam maila do kosza, a tu przychodzi odpowiedź, że ok.
16 kwietnia 2010, godzina 16:16
Kaśka jak chcesz ładne psdeki to kieruj do mnie, wszystko ponazywane i pogrupowane :)
17 kwietnia 2010, godzina 13:12
@misz
ale jak widzisz nawet jak podaję odległy termin rozpoczęcia to klienci nie widzą problemu, więc wybacz ;) Zresztą zakładam, że moi klienci nie są gotowi na Twoje stawki :)
17 kwietnia 2010, godzina 13:21
@kaska odpale ci zawsze procent :) z mojej stawki :D albo z Twojej, jak będziesz wolala ;)
17 kwietnia 2010, godzina 13:38
@misz
ok, pomyślimy :)
20 kwietnia 2010, godzina 13:35
hehe miszu widze u wszystkich ostatnio tak się sypie :D
4 listopada 2010, godzina 10:55
Jak sądzicie? Skąd macie zapytania? Wg mnie, to bardzo ważne zastanowić się, które kanały komunikacji dają Wam sensowny feedback. Zakładam, że chociaż trochę się nad tym zastanawialiście?
1. serwisy ekshibicjonistyczne (galerie)
2. rekomendacje znajomych, klientów
3. lans na blogu
4. ćwierkanie na facebook’u (tudzież innych łaźniach socjalnych)
5. działania offline (np. chlanie odpowiednich napojów, z odpowiednimi ludźmi, w odpowiednich miejscach)
Świadomie nie wymieniłem „własnej strony”, bo ona bez zewnętrznego ekosystemu jest niewiele warta (jako kanał promo).