Moje projekty maja pokazać się w dwu publikacjach książkowych jedno już we wrześniowym wydaniu (tą serie albumów z web designem kupowałem nawet nie myśląc że jakaś moja grafika mogła by się tam znaleźć) … wow! Dokładając kilkanaście publikacji w przeróżnych blagach czy magazynach on-line to mój osobisty balonik vel bęben rośnie ponad miarę.
Sporo chyba zawdzięczam Tomkowi który przy okazji promocji PlanMySite przypadkiem wskazał na skromnego grafika z europy środkowej ;) Co chwila podsyła mi na skype teksty w stylu
Hej misz zerknij pod adres http://xxx i zobacz co tam jest
No i widzę z niemałą radochą że mój projekt graficzny dochrapał się kolejnego wspomnienia, choć nie będę ukrywał że takie oglądanie wyróżnień własnych prac powoduje spore refleksje i samokrytykę.
Na dodatek na blogu warstwy.com Adam popełnił wpadkę wymieniając mnie wśród kilku najlepszych grafików … (teraz go zjedzą za tą pomyłkę) ale miło. Na mój niewprawny nos ta jedna publikacja spowodowała że ludzie poprzypominali sobie o swoich sympatiach i antypatiach. Już trochę pomyj, w tym i u mnie w komentarzach, poleciało … no bo jakże można np. wymienić misza a nie Wojciech Adrańczyka – i choć ten ostatni pewnie mądrze zleje sprawę (lub jeszcze mądrzej nie poświęci kilku sekund na studiowanie takich głupot) to „eksperci” będą mieli używkę.
Co gorsza te same błędy popełniono jeszcze na Six Revisions (spodobało się im PlanMySite), nenuno (wyciągnęli jakiś stary poster), cssmayo (uznali warte wyróżnienia misz.com), designshack (jeszcze raz misz.com), cssview (i znów misz.com), a na eyesonpixel spodobał się misz.com i planmysite … i jeszcze coś tam było ale nie chce mi się statystyk przeglądać. Tak sobie myślę że po prostu jedni muszą zgapić od drugich bo w jednym czasie toto wszystko się pojawiło.
Niby takie nic a cieszy … choć uważam że na tych listach znalazłem się dzikim fartem to jednak nie jestem w stanie nie wyrazić zadowolenia z samego faktu – lubię jak mnie chwalą.
Powiazane wpisy:
- Alternatywy brak!
A co mi tam, chyba idę w zaparte: Tak mi się uwidziało, jeszcze zadałem na forum pytanie, ostatnia szansa żeby... - No i kolejny plagiacik
Miesiąc nie minął a dzięki Tomkowi mam rozrywkę na wieczór w schronisku – poganiać za kolejnym plagiatorem. Tym razem gościu... - Davey Awards
Po wielu przygodach, dorzuceniu vatu i cła na statuetkę którą otrzymałem w konkursie (za darmo), naliczonego na podstawie wysokości ubezpieczenia...




10 czerwca 2010, godzina 10:38
no tylko grats grats. chociaż z tym zgapianiem jeden od drugiego to chyba musi być prawda :) co do wymienionych ludzików na warstwy.com – z wieloma można było by się nie zgodzić, może doszło do przeoczenia, lub zbyt małego zaangażowania w znalezienie ( chociaż nie trudne to jest jeśli sie siedzi w branży ) ludzi którzy naprawdę sobie zasługują na wymienienie na tej liście :]
10 czerwca 2010, godzina 10:40
A kto nie lubi :)
Gdzie tam fart? Uczciwa, solidna praca, wypracowanie sobie pozycji i wrodzona inteligencja. To sprawiło, że jesteś wśród listy najlepszych. Gratulacje!
10 czerwca 2010, godzina 11:24
nie kadzic :P
10 czerwca 2010, godzina 20:38
Ha, jednak zasada przedstawiona w ostatnim zdaniu powyższego posta nie sprawdza się w każdym wypadku ;)
11 czerwca 2010, godzina 11:48
Uważam, że w pełni zasłużyłeś na miano jednego z najlepszych designerów w Polskim i światowym internecie. Twoje projekty w znacznej większości są tworzone czysto, schludnie i ze smakiem.
Gratuluje.
17 czerwca 2010, godzina 18:03
Ja podszedłem na Warstwach do sprawy w ten sposób, że wymieniłem projektantów, których podziwiam od lat. Na niewielkiej liście pojawiło się też kilka młodych twarzy, które moim zdaniem namieszają, jeśli swoją przygodę z projektowaniem zdecydują się kontynuować. Jasne, że bałem się ataków, bo wiadomo jak to jest w społeczności. I w komentarzach czuć jakieś tam naleciałości złośliwe, bo może coś tam ktoś komuś odburknął, krzywo się spojrzał i się chłopiny próbują wyżyć;). Ta nutka (pewnie zazdrość) przemawia przez niektórych. Z drugiej strony nie jest z tym źle a właściwie lepiej niż myślałem i większość ludzi się z listą zgodziło. A co do „zgapiania z kogoś”, to ja akurat Was cenię od lat a branżowe magazyny ze świata tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że się nie mylę:)