Czekam na przelew

Klient podesłał mi link do dobrego artykułu na wyborcz.pl o przeciąganiu płatności (link). Temat rzeka który i ja chciałem poruszyć w najbliższym czasie, bo praktycznie dotyka mnie codziennie. Artykuł wyczerpuje temat ale jeśli ktoś nie czytał albo mu się nie chce to ja dorzucę swoje 3 grosze dokładne w tym samym tonie.

Płatności w terminie? A co to? Dobra żartuje mam dwu klientów którzy wywiązują się z danego słowa lub przynajmniej starają się informować mnie na bieżąco że jest jakiś problem. A reszta? Reszta przeciąganie płatności traktuje jako normę i żaden problem. Im też kontrahenci przeciągają płatności więc będąc na końcu łańcuszka automatycznie i ja tracę.

Człek dzwoni i się pyta o pieniądze które powinien mieć dawno a słyszy w większości firm te same teksty, albo będzie do końca tygodnia – a jak już było kilka końców tygodnia to akurat osoba mogąca jako jedyna wypuścić przelew jest niedostępna *
* – powód dowolny, od choroby własnej poprzez rodzinę do wyjazdów służbowych czy urlopów, jedyne czego jeszcze nie słyszałem to aby ktoś uśmiercił osobę odpowiedzialną

Miesiąc, dwa, trzy a nawet pół roku … coś w tym złego? Prezes, księgowa rozpłynęli się na Bermudach a firma nie funkcjonuje przez większość roku … dziwnym trafem jeno działa jakoś (co widać po efektach), ale to pewnikiem dzięki rozpędowi.

Ja nawet traktuje to już jak normę, ot mija termin trza się grzecznie przypomnieć, jedyne co mnie wkurza to planowanie a właściwie jego brak. Nie można nic zaplanować bo nawet najbardziej pesymistyczne plany stają się w zderzeniu z rzeczywistością hura-optymistyczne. Mając wolną gotówkę, jakakolwiek inwestycja jest ryzykiem, bo nawet jak się ma kilkadziesiąt tyś w kilkunastu fakturach to nie ma żadnej pewności że za 30 dni coś spłynie i trzeba będzie pożyczać aby samemu się rozliczać w terminie albo zacząć palić się ze wstydu odbierając telefony z pytaniami kiedy my zapłacimy.

Czego bym oczekiwał? Przede wszystkim informacji o dacie płatności i dotrzymania jej – czy to będzie za tydzień czy za miesiąc … wszystko jedno, tylko żeby można było być pewnym że kasę się dostanie w podanym czasie. Ja wtedy sobie tak ustawiam wydatki że sam jestem a kurant w stosunku do wszystkich i mam płynność finansową i zero stresu.

Tagi: , , , ,