Czyj właściwie jest projekt graficzny?

Z pół roku temu, podczas poważnych rozmów dowiedziałem się że w chwili zamówienia dzieła zlecający nabywa majątkowe prawa autorskie do tegoż dzieła. Jest to o tyle ważne, że nie musi płacić umówionych kwot, może się wycofać z umowy, olać nas, nie musi podpisywać autora, może sam swojej firmie przypisać autorstwo, może w pełni dysponować dziełem i publikować go kiedy i gdzie uważa za stosowne.

Chciałbym ostrzec wszystkich przyjmujących zlecenia żeby nie próbowali w jakikolwiek sposób rościć sobie praw do własnego dzieła – powinienem chyba napisać „własnego”. Jest to niebezpieczne i może narazić nas na gniew zleceniobiorcy i pozwy o zniesławienie.

Takie bzdury mówi człowiek informujący że profesorowie uczyli go prawa autorskiego przez kilka lat jego studiów. Ja jestem amator-interpretator przepisów, profesorowie żadnych aspektów prawa mnie nie uczyli, i przyznaję że nieco mnie paragrafy przytłaczają (serio – nie ogarniam tej piaskownicy). Ale święcie byłem przekonany że do przekazania majątkowych praw autorskich wymagana jest umowa oraz realizacja jej postanowień (np płatność za dzieło). Tak mnie to zastanowiło że postawiłem nieco poszperać i po-interpretować po swojemu nieco dogłębniej.

Nieco mnie tylko zastanowiło jedno – czemu „mój” ekspert chce na piśmie oddania majątkowych praw autorskich za free skoro będąc zleceniodawcą i tak je ma?

to była taka dykteryjka z życia wzięta, ale problem jest dość zawiły.

trochę na poważniej

Pytanie wydaje się z tych retorycznych, ale podczas wielu rozmów przekoanałem się że „punkt widzenie zależy od miejsca siedzenia„. Każda ze stron interpretuje przepisy wg własnego widzimisię, a niektórzy wymyślają tak karkołomne definicje (jak wyżej), że włosy dęba stają.

Trzeba pamiętać że na prawa autorskie składają się 2 elementy – osobiste i majątkowe prawa autorskie. Osobiste są niezbywalne i nie mogą być przehandlowane – jesteś autorem i basta. Natomiast prawa majątkowe mogą być odstępowane – znaczy np ktoś kto nie jest autorem może korzystać z dzieła i zarabiać na nim. Tak naprawdę trzeba jeszcze by dopisać info o prawach zależnych, ale to może na samym końcu.

Przeniesienie praw autorskich

Teoretycznie możliwe jest bez pisemnej umowy, jednak praktycznie jest to bardzo trudne i płynne Jest wymagane w formie pisemnej [tx @ALW]. Brak wyraźnych warunków czy umowy powoduje że strony mogą z czasem zacząć inaczej interpretować ustalenia. Z doświadczenia powiem że w takim wypadku praktycznie każda ze stron może twierdzić co innego i pozostanie nam dowodzić swoich racji przed sądem (co niestety nie zawsze, ze wględu na zawiłości naszego prawa, oznacza sprawiedliwy wyrok).

Jest bardzo istotne aby w umowie zaznaczyć wyraźnie że zamiarem stron jest przeniesienie majątkowych praw autorskich, ponieważ w przypadku braku takiego sformułowania uważa się że twórca jedynie udziela licencji na korzystanie z dzieła/utworu.

Makiety to nie dzieło

Spotkałem się kilkakrotnie z próbą blokady publikacji w portfolio prac ze względu na łamanie praw autorskich klienta. Na argumenty że i owszem on dysponuje po zakupie dziełem to za wyjątkiem mojego portfolio gdzie w ustawie z dnia 4 lutego 1994 r.o prawie autorskim i prawach pokrewnych stoi jak wół:

Art. 62.1. Twórca może w zbiorowej publikacji swych utworów umieścić utwory, o których publikację zawarł odrębną umowę.

I tu prawie zawsze uparciuch brną dalej że ich pomysł, makiety są też chronione i oni się nie zgadzają. Kochani spece od usability, jak sama nazwa wskazuje wykorzystujecie jedynie przyzwyczajenia użytkowników a nie tworzycie dzieło. Bardzo mi przykro, ale „tekst po lewej stronie obrazka” nie jest dziełem a ogólnie dostępną wiedzą i praktyką. A powoływanie się na „koncepcje” zrobienia sklepu jako dzieło … może wywołać tylko śmiech na sali.

Logotyp klienta jest chroniony

To dość powszechny problem, bardzo często nie uwzględniany w umowach i ustaleniach. Klient zlecając nam dzieło, i przekazując do wykorzystania swój znak (nie wykonany przez nas), może dysponować swoim wizerunkiem wg własnego uznania. O ile projekt graficzny możemy umieścić w własnej monografii (portfolio), o tyle na opublikowanie logotypu musi zgodzić się zlecający. Wydaje się że te zasady stoją w sprzeczności, jako że często logotyp klienta jest integralną częścią projektu. Niestety w naszej świadomości musimy rozłączyć obie rzeczy, bez pozwolenia nie możemy pozwolić sobie na opublikowanie logotypu.

Oczywiście w wypadku kiedy jesteśmy autorami identyfikacji teoretycznie o zgodę na umieszczenie w monografii nie musimy mieć zgody.

Pola eksploatacji

Art. 41.2. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub umowa o korzystanie z utworu, zwana dalej „licencją”, obejmuje pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione.

Jak wyraźnie zaznacza ustawa, przeniesienie majątkowych praw autorskich wymaga precyzyjnego określenia pól eksploatacji. Brak wymienionych pól lub wstawienie formułki „wszystkie pola„, powoduje że umowa, z prawniczego punktu widzenia, nie jest ważna. Oczywiście sądy będą brały pod uwagę intencje obu stron i mało prawdopodobnie było by podważenie umowy tylko i wyłącznie z powodu złego określenia. Dla klienta najlepiej jest przepisać ciurkiem wszystko z art. 50 upapp (+ dodać stwierdzenie „wszystkie znane znane pola eksploatacji”). Dla autora zdecydowanie korzystniejsze jest zawężenie pól do ściśle określonych.

Przykładowo, jeśli robimy dla klienta stronę www, a on posiadając prawa zależne oraz wszystkie pola eksploatacji, to na podstawie grafik które przygotowaliśmy na stronę może zrobić sobie ulotkę do druku czy prezentacje na konferencje. Wydaje się uczciwe aby w zależności od ilości pól zróżnicować cenę, albo ograniczać pola eksploatacji i korzystać z opracowywania materiałów dodatkowych.

Zależne prawa autorskie

To nic innego jak możliwość modyfikacji, opracowywania dzieła. Dość istotne aby znalazło się w umowie w przypadku prac takich jak np strony, aplikacje które klinet będzie rozwijał – czyli zmieniał. Jeśli w umowie nie zostanie zawarta taka informacja, klient nie może dokonywać zmian bez naszej każdorazowej zgody.

Art. 46. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, twórca zachowuje wyłączne prawo zezwalania na wykonywanie zależnego prawa autorskiego, mimo że w umowie postanowiono o przeniesieniu całości autorskich praw majątkowych.

Kiedy następuje przeniesienie majątkowych praw autorskich

Od tego zacząłem i na tym skończę – umowa między nami a klientem dokładnie to określa. Ja daje Ci drogi kliencie swoje dzieło w zamian za środki płatnicze. Jeśli nie obdarzyłeś mnie w swej łaskawości tymi środkami, umowa nie uprawnia Cię do niczego. Aby umowa doszła do skutku, obie strony muszą wypełnić jej warunki – to wydaje się oczywiste, choć jak widać nie zawsze i nie dla wszystkich.

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Tagi: , , ,