Konsultacje dla branży mobile

@mackozer rzucił hasło na twitterze nad którym w pierwszej chwili przeszedłem jak nad każdą kpiną z deweloperów – lekki uśmiech i dalej. Ale coś zaczęło mnie kuć z tyłu czaszki że ta propozycja to wcale nie jest głupi pomysł, i że właśnie kogoś takiego na rynku brakuje.

patrzę na UI różnych aplikacji zarówno na iOS, Andka + działania promocyjne deweloperów i się zastanawiam czy nie świadczyć usług doradczych

Spokojnie bym się tym sam zajął … gdybym nie kochał tak projektowania. Niestety doradztwo projektanta jest traktowanie dość pobłażliwie, lekko mówiąc. I tu właśnie jest problem! Osób posiadających wiedzę na rynku jest sporo, również takich którzy nawet próbują pozycjonować się na specjalistów (np Monika Mikowska) ale oni zajmują się przede wszystkim produkowaniem i / lub projektowaniem aplikacji. Osoby takie nie są przez zleceniodawców do końca traktowane jako specjaliści od oceniania ich własnych działań. Z jednej strony jest to zrozumiałe, przecież będąc zaangażowanym w projekt z jednej strony mamy sentyment do naszych rozwiązań czy propozycji a z drugiej ciężko nam dostrzec błędy które popełnia każdy – to tak jak z własnymi literówkami w tekście, własnych się nie widzi a czyjeś identyczne wychwytuje się od razu. Ale z drugiej strony doświadczonych osób, niezaangażowanych, z wiedzą na rynku nie ma.

To kto tym biednym klientom ma doradzać?

To właśnie kolejny problemem – kogo polecić klientowi jako doradcę, jeśli nie chce słuchać ciebie. Konkurencję? Raz że na Polskim ryneczku może to być strzał w stopę, nie raz i nie dwa okazywało się że klient (na szczęście nie mnie) uciekał z jednej firmy do drugiej co by sobie jeszcze więcej „popoprawiać” własne dzieło. A dwa to że jeden producent raczej prędzej będzie chciał dokopać konkurencji niż się zastanowić czy aby takie a nie inne rozwiązanie nie jest przypadkiem najlepsze. 2x miałem do czynienia z negatywnym opiniowaniem projektów w których uczestniczyłem … bardzo szybko dało się udowodnić że krytyka miała spowodować jedynie zatrudnienie konsultanta jako wykonawcy (ten case zresztą opiszę niedługo).

Speców od UX w naszym kraju jest już sporo, ale najczęściej makiety do projektów dostaje od speców zajmujących się webem. No niestety www od mobile się różni znacznie i rozwiązania żywcem wzięte ze stron kompletnie nie działają. A jeśli już mamy kogoś kto mobile czuje, to jest użytkownikiem jednego systemu operacyjnego, i nie przyjmuje wiedzy że inne systemy to inne zasady. Znów brak kogoś kto mógłby doradzić na tym etapie, bo często próba zmian w makietach okupiona jest godzinami tłumaczenia i udowadniania swoich (oczywistych) racji.

Ja zajmuje się projektowaniem na urządzenia mobilne chyba już kilkanaście lat – tak jeszcze projektowałem aplikacje na iPAQ-i. Na biurku leży przede mną 8 urządzeń mobilnych z różnymi systemami i aby na bieżąco być z każdymi zmianami staram się korzystać z każdego. Pochłaniam każdą możliwą wiedzę praktyczną dotyczącą projektowania i usability. Uczestniczę w wielkich projektach jak i w małych startupach, widzę błędy i porażki jak i sukcesy pewnych rozwiązań. Popełniłem też kilka własnych aplikacji. Jestem specjalistą, zarówno od projektowania UI, jak i UX ale też marketingu (może nieco ograniczonym). Ale jak coś klientowi staram się doradzić to po drugiej stronie widzę kpiący uśmieszek. Co śmieszniejsze, najczęściej to co mówiłem staje się albo przyczyną problemów albo zostaje zmienione po jakimś czasie tak jak sugerowałem. I co … i nic, następny klient pobłażliwie się uśmiecha do mnie.

Niby jest to wartość dodana do moich usług, jednak za tą wartość nikt nie chce płacić. Bardzo chętnie zrzuciłbym to ze swoich barków na barki kogoś kto jest kompetentny i zamiast tłumaczenia po 10x osobie której wyraz twarzy za każdym razem robi się bardziej beznamiętny wolałbym wymienić spostrzeżenia i informacje w 10 min z kimś kompetentnym.

Brakuje kogoś takiego, kto by mógł porozmawiać ze mną, z klientem i znając cele biznesowe czy marketingowe ocenić koncepcje i sposób realizacji. Takiego partnera dla obu stron z wiedzą i doświadczeniem a bez uprzedzeń.

@misz000 Na serio noszę się z takim zamiarem

Krystian dawaj! Masz pierwszą osobę która będzie sugerować dokooptowanie Cię do każdego zespołu projektowego. A w dużych projektach wręcz będę wymagał konsultacji u specjalisty nie z konkurencji :)

Tagi: ,

  • Goścc

    „Prubują” pisze sie trochę inaczej…

  • Oczywiście masz racje

  • Maria

    Bardzo fajny pomysł, w szczególności dla dużych firm. Mi także, jako wolnemu strzelcowi, bardzo by się taki doradca przydał. Choć uważam że w swym fachu jestem dość dobra, to niestety nikt mi nie dał talentu przekonywania. Taki dar dałby mi w pełni rozwinąć zdolności artystyczne grafika, gdyż niepewność klienta, najczęściej wpływa i na moją. Później fala pomysłów, entuzjazm przeradza się w zażenowanie i chęć ukończenia projektu jak najszybciej. Całkowicie nie potrafię przekonać klienta aby usiadł, zrelaksował się, przesłał mi materiały, pokazał stylistykę swojej firmy, wytłumaczył cel projektu, a potem mi zaufał i podziwiał efekty. Najczęściej już po 2-ch godzinach od zawiązania współpracy pojawiają się wszystkie jego/jej „pomysły”, a potem smutek że je niszczę.