A mnie nie ruszają gówniane ceny za byle jaką jakość

Podobny temat był chyba kiedyś, ale dziś INNPOLAND opublikował artykuł o możliwościach dodatkowego zarobku. Mnie tam ruszyło jedynie że projektowanie stron to dla autorów jest praca dla „informatyków”, ale większość wzburzyła się na to że student może sobie dodatkowo „projektować”.

Można sobie dorabiać po _prawdziwej_ pracy będąc projektantem, programistą czy copywriterem. I na przykład sprzedawać absurdalne teksty do innpoland.
Kasia Polus

Ja po prostu nie chce pracować dla tych klientów. Poziom zamawiających i wykonujących jest zapewne sobie równy i zdecydowanie mi jest lepiej z dala od jednych i drugich.

Ja bym w ręce całował ich raczej, ile czasu bym stracił na pisanie ofert dla przedsiębiorców którzy mają budżet za mały o co najmniej jedno zero. Ich budżety nie pokryły by kosztów napisania oferty. A tak, boscy wyrobnicy za przysłowiową butelkę piwa czyszczą rynek a nie „psują” – jak sporo osób twierdzi.

Tagi:

  • Dawno nie było tekstu :)

  • piotr miarka

    „czyszczą rynek a nie „psują” „Mam takie samo wrażenie

  • Krótko i treściwie. W dodatku ze świetnym cytatem oraz puentą. Tak trzymać, to chce się czytać :)

  • 100% zgody :)

  • Kasia Polus

    Nawet nie wiedziałam, że jestem sławna :D
    Też kiedyś pisałam, jak jeszcze miałam gdzie, że studenty rynku nie psujo. Na każdą usługę znajdzie się klient i czasem klient potrzebuje logo warte 100zł i nie więcej. I dobrze, że są wykonawcy, którzy dokładnie za te pieniądze przedstawią odpowiednią, w zupełności wystarczającą, jakość. Zapotrzebowanie jest na całkowicie szerokie spektrum jakości usług.
    To, co mnie rozwaliło, to nie „szarganie dobrego imienia projektanta polskiego” a fakt przedstawienia spisu zawodów, do których potrzeba jednak trochę wiedzy i doświadczenia, jako odpowiednik składania długopisów po piwie. Nie boli mnie to, zwyczajnie śmieszy.
    I na cholerę piszę ten elaborat? Ano na to, że jeśli moja wypowiedź została zinterpretowana jako „ą, ę, nie tykać świętości projektanta” -> to ja zgłaszam poprawki do tej interpretacji, choć mam w pełni świadomość, że to moje, najwidoczniej źle poskładane słowa, tę interpretację wywołały

  • Uderz w stół … :D i tak Cię lubię ;) a tak poważniej, faktycznie brzmi to zupełnie inaczej niż teraz napisałaś.

  • Kasia Polus

    Nie będę się kłócić, bo poza okładaniem stołów to ja dość często spotykam się z niezrozumieniem, więc u mnie już działa taki automat, że jak ktoś nie zrozumie tego, co chciałam napisać, to ja dobrze wiem, że „trzeba było kur* wyraźniej pisać” :D