Od pasji do starcyh komputerów do drukowania plakatów

Taką drogę przeszły moje zainteresowania i pasje, dziwną pokręconą ale jeśli posłucha się chwilę – logiczną. Tak więc moje MacMuzemum wypączkowało twór który nazywa się kufer.pl – sklep z plakatami. Jak udało się przekształcić stary komp w plakat?

Pasja i zberactwo starych komputerów Apple to coś czym chciałbym się dzielić. Acz grono osób, w zasięgu, zainteresowanych jest dość wąskie – pasjonaci sami zbierający różne artefakty Apple. Każde spotkanie to wybuchowa mieszanka chwalenia się, skrywania tajemnic i rywalizacji. Jest fajnie ale … dzielenie się a wymiana informacji z startmi wygami, to trochę inne sprawy.

Pewnie naturalnym procesem było by zwirtualizowanie w ciekawy sposób kolekcji, poszczenie vieo na SM. Tylko to jest to co ja robię codziennie dla klientów. A mi najbardziej w zbieractwie podoba się to że są to przedmioty które można dotknąć a nie ogląać na ekranie komputera. To moja odskocznia od monitora, i nie chce przez aby to był kolejny powód do siadania przy kalwiaturze i myszce. Tak sobie deliberując sam ze sobą – co tu zrobić dalej trwałem lata.

W między czasie zacząłem kombinować aby spisać i skatalogować kolekcję. I co może powstać (jak człek na co dzień zajmuje się UX i UI) z katalogowania i opisywania eksponatów? Jak się nie cierpi Excela to wszychodzą infografiki o sprzętach Apple.


Dalsza droga to już rolercoster – widząc innego kolekcjonera (Jacka z Apple Muzeum Polska), który swoją pasję przelewa na piękne plakaty z zdjęciami produktowymi, idę tą drogą. W ten sposób infografiki udostępniam jako wydruki. Wpierw daje znajomym zainteresowanym tematem. Testuje też drukarnie, które po kilkunastu próbach doprowadzają mnie do łez rozpaczy. Następuje decyzja o zakupie plotera (który miał zostać sfinansowany z jednego zlecenia, które ostatecznie nie zostało sfinalizowane). Jakość jest obłędna, 12 kolorów tuszy, papier Fine Art – jestem szczęśliwy.

Ale ecommerce to rzecz którą zajmowałem się w teori, i to tylko tej części która dotyczy samej sprzedaży w witrynie. A postawienie sklepu to jest 1% tego co wiąże się z sprzedażą produktów. Ecommerce się ucze, ale jakieś tam pierwsze kroki milowe osiągnąłem. Przez niecały rok udało mi się sprzedać już 200 plakatów. Może ne powala na kolana wynik ale wmawiam sobie że to początek i będzie tylko lepiej.

Ale to co mnie najbardziej cieszy to feadback od klientów. A podziękowania dostałem już z Australii, Kenii, RPA, Irlandi, Francji, Nowej Zelandii, USA, Brazylii, Islandii, Norwegii, Kolumbii, Panamy czy Papui Nowej Gwinei. Plakaty infografiki wiszą nie tylko w prywatnych domach czy firmach ale też np w Australijskim Muzeum komputerów.

Dzięki temu że już w swojej zabawie w projektowanie wyszedłem poza tematykę Apple, mam okazję poczytać i pozagłębiać się w innych tematach. Ostatnio na przykład popełniłem serie plakatów poświęconych projektom Dietera Ramsa dla Braun. Zawsze mnie jego projekty zachwycały, i uważam że były sporą inspiracją dla np Sir Jonathana Ive.

Teraz jednak wracam do korzeni i poza skończeniem jeszcze kilku infografik z serii, tworzę największy projekt – ilustrowany spis wszystkich kluczowych projektów Apple. Plakat rozrósł się już do 3 plansz a ja mam za sobą kilkadziesiąt ilustracji … a przede mną kolejna setka. I to wszystko do zrobienia w weekendy. A pisałem że nie chciałem siedzieć przed komputerem w wolnym czasie?


Tagi: , , , ,