Zastanów się 10x zanim postanowisz zostać UX-em – rady UX -owca

Ilość ogłoszeń, reklam i spamu w którym czytam że jak wezmę udział w kursie/szkoleniu to zostanę UX-em i będę miał jak w niebie, ostatnio jest przytłaczająca. Świetlana przyszłość jest tak obrazowa że czasem sam się zastanawiam nad zrobieniem takiego kursu/szkoleni/rady UX dot. projektowania UX. Zapewne wiele osób się na to łapie, szczególnie teraz kiedy masa osób szuka nowego miejsca po przeoraniu rynku przez COVID.

Dla tego chcę przestrzec przed hura-optymistycznym podejściem do zawodu projektanta. Projektowanie to najczęściej równocześnie pasja, dla tego ludzie w branżuni są w stanie znieść sporo „niedogodności” które towarzyszą temu zajęciu.

Są w sumie, moim zdaniem, cztery sposoby na karierę i „karierę” w tym fachu. Pierwsza to zostajesz freelancerem – sam szukasz klientów, sam się komunikujesz, sam pilnujesz, sam … na końcu zgarniasz kasę. Druga opcją jest zatrudnienie się w jakimś w miarę ogarniętym zespole / agencji, gdzie będziesz zapierdalać – jak dobrze trafisz to z niewielką liczbą nadgodzin, jak nie … to się szybko wypalisz. Trzecią opcją jest zatrudnienie się w Korpo, gdzie umościsz sobie gniazdko i będziesz w kółko robił to samo nie musząc się doszkalać z softu i trendów (ciepło i miło, tylko jak coś rypnie to okaże się że siedzisz po uszy w ciepłym G. bo świat dawno odjechał). Ostatnia opcja, rozkręcisz firmę i w szybkim tempie zmienisz się w właściela z kompetencjami UX, a nie UX-owca.

We wszystkich tych ścieżkach jest sporo wspólnego, poza korporacyjnym ciepłym dołkiem.

A więc do konkretów

1. Ciężko jest pracować tylko 8h / 5 dni. Zawód ten wymaga nieustannego doszkalania i śledzenia zmian. A zmienia się wszystko i to w takim tempie że pojechanie na miesięczny urlop może spowodować że wrócisz w poprzedniej epoce. Zmieniają się trendy, zmieniają się przyzwyczajenia, zmienia się sprzęt, zmienia się oprogramowanie, zmieniają zdanie zlecający/pracodawcy czy też zmieniają się użytkownicy.

Wybierając z tej listy np samo oprogramowanie, aby uzmysłowić ile zmian trzeba ogarniać opowiem jak to u mnie wyglądało przez ostatni rok. W ciągu roku pracowałem dla kilku klientów, musiałem w tym czasie wykonać projekty w Figmie, Adobe XD, Sketch i (koszmarnym do tego typu zadań) Photoshopie. O ile Figma i Photoshop (tłucze w nim plakaty co weekend) jakoś na bierząco ogarniam o tyle np w Sketch i XD nie pracowałem ponad rok. Odpalając po takim czasie ten soft trzeba było się go nauczyć od początku. I tak się cieszę, bo miałem tyle zamówień, że mogłem podziękować klientom chcącym przygotowania projektu na Framerze, UXPin czy Affinity. Dużo? Wcale nie! Będąc projektantem UX będziesz potrzebować masy innego oprogramowania, od komunikacji po badania, zbieranie danych, udostępnianie, dzielenie, prezentację … a każdy klient może chcieć innego zestawu narzędzi. Ja samych komunikatorów mam chyba z siedem.

2. Ja tu się rozdrabniam nad programami, ale myślisz że będziesz robić UX i nic więcej cię nie obchodzi? To się grubo mylisz. Oczekiwania od Ciebie będą najczęściej dużo grubsze. Myślisz że ktoś zrobi w organizacji za cię research, to się grubo mylisz. Oczekuje się od ciebie że spełnisz wymagania klientów – sam zrób wywiady, warsztaty a i często badania. Dalej musisz je przeanalizować, przygotować prezentację, podjąć decyzje projektowe, zebrać argumenty, zebrać referencje, przedstawić, obronić, zmienić pod uwagi i pomysły zespołu … a jeszcze nie zacząłeś właściwiej pracy.

Powiem że jak ją zakończysz też będziesz potrzebował sporej check listy aby twoje wyniki pracy trafiły do produkcji. A to i tak dopiero czubek góry lodowej. Wyobraź sobie że w organizacji pojawią się natychmiast oczekiwania co do szkoleń, ewangelizacji zespołu. Przekazania wiedzy, pokazania dobrych praktyk.

3. Komunikacja z klientem / zlecającym / przełożonym to … ciężka sprawa. Nie ważne czy jesteś introwertykiem czy ekstrawertykiem, czy potrafisz się komunikować, będziesz potykać się codziennie. W chwili kiedy potrzebujesz danych i informacji po drugiej stronie będziesz miał najczęściej albo milczenie albo informacje kompletnie nie odpowiadające na Twoje pytania. W chwili kiedy będziesz oczekiwał konstruktywnego podejścia do wyników pracy, co prawda usłyszysz wiele słów ale rzadko będą to jakiekolwiek konstruktywne wypowiedzi. A na koniec kiedy będziesz przekonany o zakończeniu tego etapu, usłyszysz morze „dobrych” rad i otrzymasz wytyczne do projektu.

4. Przebrnięcie poprzednich punktów wymagać będzie od cię umiejętności miękkich. Bez nich będzie ci bardzo ciężko. Praca freelancera to praca z klientem i różnymi podwykonawcami klienta. Praca w jakiejkolwiek organizacji to komunikacja wewnątrz zespołu ale i praktycznie każdym kto ma coś wspólnego z produkcja. Od Product Ownera do programisty i testera.

Co by nie było łatwo, to ty znajdujesz się najczęściej między młotem a kowadłem. Do twoich zadań będzie należeć spełnienie oczekiwań wszystkich interesariuszy – na 99% sprzecznych. Kawały o deadline w branży mają taaaaaaaką brodę, ale to jedynie jedno z presji z jakimi trzeba sobie radzić.

5. No jak wspomniałem umiejętności miękkie, to trzeba o twardych. Że niby w pierwszych dwu punktach było :D to nie koniec. Dobry projektant nie tylko musi się orientować w trendach projektowania. Konieczna jest jeszcze przynajmniej podstawa programowania. Minimum trzeba wiedzieć że coś da się wdrożyć i jaki będzie tego mniej więcej koszt. Bez podstaw programowania i odrobiny doświadczenia wycena, czy nawet przedstawienie problemu / koncepcji do wyceny może sprawiać olbrzymie problemy.

A słyszałeś o 2 najczęstszych odpowiedziach od programistów/koderów?

1) a-u-mnie-działa; 2) nie-da-sie

Nie jest to bajka, w zeszłym tygodniu słyszałem 2x „niedasię”. I gdybym nie zaczął nawijać że to zwykły warunek „if” i podwójne zapytanie do bazy to rozwiązanie, tak oczywiste i oczekiwane nie pojawiło by się w aplikacji. Kolejny przykład. We wszystkich stronach klienckich pewnej agencji trzeba było w nowym roku zmienić przy Copyright datę. Na pytanie czy nie można tego zautomatyzować padło tradycyjne „niedasię” jam wpieniony kazał sobie odpalić fragment kodu ze stopką, zabrałem klawiaturę i napisałem < ? echo data(Y) ? >. Dostałem komentarz że to mało eleganckie, więc kazałem zmienić na „elegancki” kod. Nigdy więcej nie było już magicznego słowa. A ty znasz HTML, CSS, JS i jaki język programowania?

6. Wiele razy pisałem rady UX, że mamy w tym kraju 38 mln specjalistów od projektowania. Zapamiętaj moje słowa, bo nawet jak dobrze trafisz, zatrudnisz się w świetnym zespole (bez doświadczenia i sukcesów masz niewielkie szanse na to), to i tak prędzej czy później trafisz na ludzi którzy zaszczycą cię swoimi dobrymi radami i wypowiadanymi z pełnym przekonaniem zdaniami w stylu

Ja bym to w 5 min zrobił i wstyd by mi było za to jakąkolwiek kasę brać

Jest to pewna narodowa tradycja, z którą kiedyś w swej naiwności nawet ciałem walczyć … ale kto walczy z tradycją ten dostaje jedynie wrzodów. Takich tradycyjnych zwrotów w stylu „większe logo” jest cała masa, myśle że wujek Google pomoże znaleźć spory zakres. Ja mogę podrzucić jedynie starsze teksty: O pracy w średniej agencji; O kontaktach z klientem; Graficy za bardzo się cenią.

I co dalej myślisz że zrobisz kurs i zaczniesz zarabiać kokosy w tej branży? To nie jest plaża i drinki a najczęściej ciężka i harówa jak na kutrze rybackim.

rady ux - to bardziej praca na łodzi rybackiej niż drinki na plaży

Jednak na koniec trochę zachęty. Nie każdy musi być Einsteinem UX-a, branża potrzebuje też po prostu wyrobników. Więc jeśli przeciętna pensja i wszystkie te niedogodności ci pasują – zapraszam do branżuni. Jest szansa że się wybijesz po jakimś czasie (jak nie ugrzęźniesz na etaciku albo nie dasz się zniewolić w agencyjce).

Jeśli masz już swoje lata jak ja, bardzo ciężko się będzie przebić, musiałbyś włożyć masę wysiłku i czasu aby zdobyć doświadczenie, elastyczność, wiedzę i pasję. Jesteś młodszy masz większe szanse że szybko złapiesz bakcyla i szybciej wchłoniesz wiedzę. Jednak nie ważne ile masz lat – nie wierz w te bajki o idylli jaką osiągniesz po kursie/szkoleniu. Bajki są dla grzecznych dzieci, posłuchaj rady UX -owca – tu rządzą niegrzeczni ;)

Tagi: , , ,