Więc projekt o którym pisałem ciągnie się dalej, oczywiście na dzień dobry dostałem wolną rękę – wczoraj i dziś lecą do mnie lotem błyskawicy uwagi. „Projekt się bardzo podoba ale …”, „Zmienić kolor sukienki na granatowy”, „Zmienić kolory logotypów” i co w efekcie znowu kupka, kolorki pasują do siebie jak nie powiem co. Oczywiście kompozycja też już zwalona „powiększyć to i tamto, zmniejszyć siamto”.
W ten sposób projekt staje się jeszcze bardziej „dochodowy” a mnie zaczyna łapać frustracja. Na trochę innym przykładzie moją prace świetnie obrazuje inny naczelny narzekacz, na swoim blogu wordpress.minuta8.pl. Tylko mnie ta zabawa już nie bawi, a na dodatek Windows XP na biurowym kompie już odmawia kompletnie współpracy.
Trza coś poczytać na polepszenie samopoczucia … wczoraj na www.blog.e-alw.com znalazlem fajny gadżet do wykorzystania w jakiejś akcji.
Powiazane wpisy:
- Proszę to wyróżnić bardziej
Nie miałem dziś w robocie weny i łaziłem sobie bez celu chwile po stronach szukając przy okazji w myślach pomysłu... - Prosze nie publikuj
Kumpel pisze że zapłaci za swoich szefów z własnej kieszeni żebym tylko nie napisał jak to toto jego szefostwo potraktowało... - Nie daj sie wyroznic!
Większość projektów graficznych wykonywanych dla Polskich klientów z założenia ma być dokładnie takie jak ma konkurencja. Nie daj Boże innowacyjne,...




6 października 2008, godzina 05:37
Zbytnio narzekasz – hmmm tj za długo jak na Ciebie – tyle lat w tym siedzisz przecież… A to przecież standard niestety… Trudno wymagać od klienta by nie miał własnego zdania. Inna sprawa, że często tragicznie sprawa wygląda ;p
p.s.
pewnie widziałeś :
http://www.wallstreetfighter.com/2008/07/what-if-modern-advertisers-created-stop-sign_24.html
pozdrawiam :)
16 października 2008, godzina 19:40
Kocham ten wpis :) :D :P :D jak ja to dobrze znam :P :D