zobacz tez:     thoke design group   |   misz design studio   |   anna ochota dtp studio
rss | twitter

Shallow Thought Graphics


  • portfolio
  • for sale

Freelance czy etat

opublikowal: misz 11 czerwca 2010 11:13 | Comments (9)
"

Tak sobie siedzę i rozważam nad dalszymi krokami w mojej „karierze”, podobno najlepiej ocenić opcje biorąc kajecik ołówek i stawiając plusy przy opcjach jakie się ma. A więc i ja sobie wziąłem freelance i etat na warsztat i powstawiam plusy. Plus na wolnego strzelca, plus dla wolnego strzelca, plus dla wolnego … ok, bardziej obiektywnie i trza to rozłożyć na czynniki pierwsze.

FREE ETAT
Finanse: dla mnie lepiej na własnym, 3-4 projekty dają tą samą kasę a zamówień w tygodniu od kilku do kilkunastu, tak bogiem a prawdą to w tydzień max półtora powinienem wyrobić tyle co na etacie i to bez siedzenia po nocach. Finanse: w zależności od umiejętności, stanowiska i autopromocji, ja tam nie mam powodów do narzekania
na + na +
Czas pracy: absolutnie nienormowany, z tym że nie robisz nie zarabiasz Czas pracy: przyjście do pracy jest absolutnie unormowane, wiesz że masz wstać o 7:20 żeby być na ~9:00 … z tym że w większości agencji już czas wyjścia jest jakoś tak „nienormowany”?
na + na -
Stabilność: różnie bywa, czasem klienci z fakturami zwlekają (z doświadczenia wiem że jak na złość płacą wszyscy na raz albo żaden), może być miesiąc z małą ilością zamówień, a i może się okazać że akurat ten projekt nie jest tak zyskowny jak planowałeś Stabilność: duża – dobrze robisz, nie podpadasz masz raczej pewną robotę na lata … zawsze na początku miesiąca wypłata, jakieś perspektywy na podwyżki, ubezpieczenie itd
na - na +
Rozwój: chyba najszybszy, rozwijasz się w kierunku który chcesz i który wydaje się przynosić ci dochody Rozwój: marny, presja czasu, wyciskanie, wyśrubowane terminy i spełnianie wizji szefów i klientów – raczej nie sprzyja rozwojowi a stagnacji i ukierunkowania na cudze „tory”
na + na -
Edukacja: to ty decydujesz w co inwestujesz, o ile pracodawcy rzadko widzą potrzebę edukowania i napędzania rozwoju pracowników o tyle będąc panem własnego losu nie masz problemu z poświeceniem czasu, energii i pieniędzy na zdobywanie doświadczenia Edukacja: raczej kiepsko, pracodawca woli żeby po godzinach jeśli już nie możesz robić dla niego w tym czasie projektów to łaskawie nie będzie miał nic przeciwko … co prawda przy zatrudnieniu obiecywał ale nie mówił kiedy ;) najczęściej okazuje się że kiedy już coś spaprasz albo nadepniesz na odcisk to właśnie miałeś jechać na szkolenie ale zamiast tego dostajesz wypowiedzenie
na + na -
Klienci: jako freelancer bez dużego zaplecza raczej nie porwiesz się na duże projekty których wykonanie wymaga czasu i zasobów – to powoduje że w zasięgu są małe i średnie firmy lub bycie podwykonawcą agencji … oczywiście może się zdarzyć że jesteś tak dobry że klient nie będzie się patrzył na zaplecze a na efekt ale nie liczyłbym na jakieś wielkie sukcesy pracując w domu Klienci: tu możesz zdobyć sporo fajnych marek do portfolio, większa agencja ma poza zapleczem finansowym też zespół ludzi szukających i łowiących dobre kontrakty
na - na +
Jakość: możesz sobie pozwolić na pieszczenie projektu aż będziesz zadowolony, twój czas nie traktujesz jak uciekające pieniądze Jakość: każda godzina twojej pracy to uciekające pieniądze właściciela. prowadząc duży biznes właściciel musi jakoś zarządzać kosztami stąd większość próbuje normować czas, w końcu przychodzi też czas na liczenie zysku i jego maksymalizację (w sumie o to przecież w biznesie chodzi), acz najczęściej kosztem jakości i kreacji
na + na -
Kreacja: ty decydujesz co jest dobre dla klienta, sam go przekonujesz do opcji, sam decydujesz jaka kreacja pasuje i na jaką klienta stać Kreacja: najczęściej jest tak że Project Manager ma gdzieś jak wygląda projekt, dla niego najważniejsze zrobić wszystko jak chce klient (żeby klepnął i zapłacił fakturę) – nie ważne czy robi sobie krzywdę czy nie – odpowiedź na każdy pomysł jest „oczywiście, zrobimy na jutro” … oni też są rozliczani z efektywności finansowej więc w interesie praktycznie wszystkich prócz grafika jest ustępowanie klientowi i wycinanie wszystkich zbyt kreatywnych pomysłów – z doświadczenia mogę powiedzieć: nie obcina się nic w kosztorysie poza kreacją, hosting, programowanie, obsługa są stałe … za to można zamiast video zrobić animacje a zamiast animacji statyczne tło, albo najlepiej zmniejszyć godziny gfx na wykonanie projektu
na + na -
Kontakt z klientem: możesz przekonywać do swojej wizji, możesz decydować z kim pracujesz ale też natkniesz się raz na jakiś czas na oszołomów, oszustów czy po prostu idiotów Kontakt z klientem: najczęściej brak – co jest pozytywne, możesz zająć się pracą ale patrząc na punkt wyżej wydaje się że ma swoje duże minusy.
na - na -
Swoboda: pełna Swoboda: brak lub mocno ograniczona
na + na -
Satysfakcja: powodzenie = duża, niepowodzenie = dla mnie motywacja acz bije po kieszeni Satysfakcja: powodzenie = umiarkowana, niepowodzenie = brak, de motywacja, frustracja
na + na -
freelance
8.0
etat
3.0

Nie wiem czy udało mi się być obiektywnym, pewnie moje subiektywne podejście wynika z tego że chciałbym zacząć pracować na swoje zamiast żreć się o to który projekt mogę umieścić w portfolio a który nie. Jeśli ktoś ma odmienne doświadczenia lub uważa że trza dopisać punkt chętnie skorzystam i uzupełnię.

żona ma 5 dodatkowych punktów mocy i ona głosuje za etatem który da jej pewność że pierwszego dostanie tyle i tyle … więc praktycznie remis 8:8

A i tak nie wiem co wybrać trochę się coś ruszyło w naszym pa dołku i w sumie ciekawi mnie jak będzie wyglądać rynek na jesieni.


Powiazane wpisy:

  1. Czy warto być dobrym
    Po ostatnich przygodach mam mieszane uczucia, z jednej strony chciałbym żeby praca przebiegała w miłej i fajnej atmosferze z drugiej...

  2. Jak wytłumaczyć grafikowi czy
    koderowi działanie przycisku
    pod formularzem

    Czasem przy projektach dzięki uprzejmości produkujących opisy działań można się uśmiechnąć. Dostaje opis podstrony do wykonania i przy drugim zdaniu...

  3. Nie mogę pisać o pracy
    Mam zabronione pisanie o tym co dzieje się w pracy … w związku z tym że praktycznie cały dzień to...


9 komentarzy   |   dodaj komentarz


  1. komentarz by wasniowski
    11 czerwca 2010, godzina 18:16

    Jeśli freelance – masz na myśli działalność gospodarczą (z podatkami, składkami itp) to myśle że z Twoim nazwiskiem to nie będzie wielki problem.

  2. komentarz by Andrzej
    11 czerwca 2010, godzina 18:26

    Wiesz Misz, kto jak kto, ale Ty nie powinieneś obawiać się freelansu. Masz dobrą markę, robisz świetne projekty, klientów znajdziesz szybko. I uważam, że raczej będziesz odrzucać albo podzlecać, jeśli nie będziesz się wyrabiać.

    Kilka wątków wcześniej ktoś skrytykował moje portfolio porównując je do Twojego, o niebo lepszego. A skoro ja sobie od roku radzę, to Ty chyba tym bardziej :)
    Nie chcę się reklamować, ale sam też popełniłem kila wpisów na ten temat, więc nie będę tu dopisywał punktów. Generalnie ładnie to ująłeś. Jednak w zależności od człowieka może być inny stosunek plusów do minusów.

    BTW. Rozumiem lęki Twoje i żony. Ale to stara zasada: boimy się tego, czego nie znamy. Jak spróbujesz raz freelancu, to o powrocie na etat nawet nie pomyślisz :)

  3. komentarz by Łukasz
    13 czerwca 2010, godzina 22:27

    Moim zdaniem brakuje jeszcze jednej opcji. Własna firma.

  4. komentarz by misz
    14 czerwca 2010, godzina 13:46

    własna firma ma zalety lub wady obu rozwiązań

  5. komentarz by Andrzej
    14 czerwca 2010, godzina 16:12

    Każde rozwiązanie ma wady i zalety. Istotne jest, żeby plusów było więcej niż minusów. Dla każdego będą to inne plusy i inne minusy. Myślę, że (pomijając zdanie żony) odpowiedziałeś sobie, co dla Ciebie lepsze :)
    Niemniej nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia :)

  6. komentarz by q4
    14 czerwca 2010, godzina 22:54

    jak się ma już jakiś fejm w branży to tylko freelance i nie ma się nawet nad czym zastanawiać :>

  7. komentarz by adone
    17 czerwca 2010, godzina 18:13

    Rozbujałeś się ostatnio z tymi wpisami, że aż miło:)Wiadomo, że najlepiej jest siedzieć na etacie, mieć bezpieczną i stałą kasę a i mieć jeszcze jakąś kasę z fuchy na boku, jeśli starczy siły, chęci i czasu. Ludzie Twojego pokroju, z takim portfolio, to i na etacie i jako freelancerzy spokojnie dadzą sobie radę. Choć jako wolny strzelec to trzeba jeszcze dodatkowe obowiązki brać pod uwagę, no i samemu się dyscyplinować do roboty.

  8. komentarz by MF
    30 czerwca 2010, godzina 09:44

    Freelance – zawsze freelance. Osobiście uważam że etat to współczesna wersja niewolnictwa i o ile sprawdza się w przypadku młodych, rozpoczynających pracę to po nabraniu doświadczenia nie ma sie co marnować w takiej czy innej firmie.

  9. komentarz by dayv
    3 lipca 2010, godzina 12:14

    Wziąłeś pod uwage prace w normalnej firmie widze, akurat miejsce w którym ostatnio Cię polecałem jest inne i są inne zasady :)

    zawsze też można wziąść pół etatu :) ja aktualnie siedze na full etacie – ale od przyszłych wakacji chyba zamienie to na pół etatu bo coraz więcej jest pomysłów na prywatne akcje na które też musze mieć czas ;)


Dodaj komentarz

 


Enter your email address to subscribe to this blog and receive notifications of new posts by email.

Join 12 other subscribers

Kategorie

  • business
  • foto
  • freelance
  • grafika
  • inne
  • internet
  • mac
  • photoshop
  • praca
  • rodzina
  • sprzęt
  • strony
  • syn
  • tutoriale
  • webdesign
  • wygrać z rakiem
  • żona

linkownia

  • 9gods Mariusz Mickiewicz
  • Anna Galubińska
  • hejz Peter Jaworowski
  • Jakub Bilko
  • Kasia Mrozek
  • rave Konrad Jakubowski
  • rndl Ronald Nowak
  • szynol Paweł Szynkiewicz
  • warstwy.com

Moja praca

  • misz design
  • farmamarketing
  • toke

Tagi

activeweb agencja app apple biznes blog brief budżet cdprojekt choroba czas darmo deadline design digart dyskusja farmamarketing free grafika ipad iphone job klient kreacja mac manager misz photoshop plagiat pm portfolio praca problem problemy project manager projekt reklama tutorial video web webdesign webdesing wordpress www wycena

Archiwum

  • Maj 2012
  • Kwiecień 2012
  • Marzec 2012
  • Luty 2012
  • Styczeń 2012
  • Grudzień 2011
  • Listopad 2011
  • Październik 2011
  • Wrzesień 2011
  • Sierpień 2011
  • Lipiec 2011
  • Czerwiec 2011
  • Maj 2011
  • Marzec 2011
  • Luty 2011
  • Styczeń 2011
  • Grudzień 2010
  • Listopad 2010
  • Październik 2010
  • Wrzesień 2010
  • Sierpień 2010
  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009
  • Lipiec 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009
  • Grudzień 2008
  • Listopad 2008
  • Październik 2008
  • Wrzesień 2008
  • Sierpień 2008
  • Lipiec 2008
  • Czerwiec 2008
  • Maj 2008
  • Kwiecień 2008
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Listopad 2007
  • Październik 2007
  • Wrzesień 2007
  • Sierpień 2007
  • Lipiec 2007
  • Czerwiec 2007
  • Maj 2007

Wpisy na tym blogu są prywatnymi sądami autora (autorów). Za komentarze, zgodnie z polskim prawem właściciel nie odpowiada. Zastrzegam sobie możliwość niedopuszczenia do publikacji komentarzy będących spamem, niezgodnych z polskim prawem lub netykietą.

Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła.

Oparte na WordPress. Designed by misz na podstawie zakupionego szablonu

Liczby

    464 wpisow, 3 komentarzy w tym 3001 opublikowanych, 0 spamu oraz -2998 oczekujacych na moderacje.

    © misz 2007-2012

Nike+



Moj swiat moimi oczami na flickr


Tu pokazuje

  • misz.digart.pl
  • msz.digart.pl
  • misz000.deviantart.com
  • flickr.com/misz000
  • behance.net/miszdesign

Tu jeszcze pisze

  • dva.pl
  • farmamarketing.info
  • twitter.com/misz000
  • flaker.pl/misz