Inaczej nazwać nie potrafiÄ™ podstawianych mi przez zleceniobirców umów do podpisania jak wÅ‚aÅ›nie „wiernopoddaÅ„stwo” czy „wasalstwo”. Podobno zwyczajowo zależnoÅ›ci reguluje kierunek przepÅ‚ywu pieniÄ™dzy … a mnie siÄ™ wydawaÅ‚o że praca to handel wymienny, ja daje ci produkty a ty mi za to Å›rodki pÅ‚atnicze za które mogÄ™ nabyć inne produkty.
To jest jakaÅ› paranoja, jeÅ›li ktoÅ› pÅ‚aci za usÅ‚ugÄ™ to żąda w zamian twojej gÅ‚owy, duszy i jaj. Pod ten kierunek przepÅ‚ywu pieniÄ™dzy podporzÄ…dkowywuje siÄ™ wszystko … mnie to zaczyna przypominać powoli niewolnictwo, ten kto pÅ‚aci za twoje usÅ‚ugi roÅ›ci sobie prawa do tego co robisz po godzinach, z kim siÄ™ spotykasz, o czym rozmawiasz, twierdzi że ma prawa do tego co sobie dÅ‚ubiesz w weekendy, że nie możesz pisać co chcesz na blogu … wrrrrrr gotuje siÄ™ we mnie.
Gdyby to byÅ‚a prawda to Å‚adna kasjerka w hipermarkecie musiaÅ‚a by co 3 min laskÄ™ robić klientom – w koÅ„cu oni jej dajÄ… pieniÄ…dze, a idÄ…c tym tropem to ci którym laski nie robi może powinni móc wynieść ze sklepu co chcÄ… przecież towary sÄ… nic nie warte w odróżnieniu od pieniÄ™dzy.
Dostaje umowy do podpisania w których na 5 stronach wÅ›ród piÄ™knych paragrafów mówiÄ…cych co wolno zleceniodawcy a czego nie wolno zleceniobiorcy znajdzie siÄ™ może jedno zdanie zabezpieczajÄ…ce interesy strony przeciwnej a i też obwarowane naokoÅ‚o zastrzeżeniami – mogÄ™ Å‚askawie przyjąć Å›rodki pÅ‚atnicze jeÅ›li pÅ‚acÄ…cemu oczywiÅ›cie siÄ™ coÅ› nie nie spodoba, wtedy dostanÄ™ mniej albo w ogóle albo jeszcze za to zapÅ‚acÄ™. Mnie siÄ™ wydawaÅ‚o że jestem partnerem, że usÅ‚ugi, produkty i czas który sprzedaj klient odsprzedaje z zyskiem albo zarabia, za co należy siÄ™ szacunek. Ale siÄ™ mylÄ™, ten kto pÅ‚aci traktuje innych jakby dawaÅ‚ im pieniÄ…dze za nic! Wg słów które czytam i sÅ‚yszÄ™ dostaje Å›rodki pÅ‚atnicze za bezczynne siedzenie, takÄ… jaÅ‚mużnÄ™ za którÄ… trzeba być bezwzglÄ™dnie wdziÄ™cznym i poddać siÄ™ woli pana.
Jak mi ktoś jeszcze kiedyś palnie że zależności reguluje kierunek przepływu pieniędzy to niech się czymś zasłoni bo nie ręczę za siebie.
Powiazane wpisy:
- Wzajemny szacunek
Jakiś czas temu, podczas dysputy o portfolio, usłyszałem argument mający udowodnić że jeśli nie nie mogę publikować projektów to przynajmniej... - Cele biznesowe kontra . . .
… design, no jakby na życzenie komentarz pod poprzednim wpisem. RzekÅ‚em niedawno że marketing i kreacja idÄ… osobnymi Å›cieżkami (co... - Nie mogÄ™ pisać o pracy
Mam zabronione pisanie o tym co dzieje siÄ™ w pracy … w zwiÄ…zku z tym że praktycznie caÅ‚y dzieÅ„ to...




12 lipca 2010, godzina 22:39
ZdarzajÄ… siÄ™ też przypadki „ubezwÅ‚asnowolnienia” czy wrÄ™cz „wykupu” na wÅ‚asność. :/ Niestety, w tej kwestii trzeba być nieugiÄ™tym.
13 lipca 2010, godzina 11:52
Zdarzyło mi się, że kwestie tzw. papierkowe zajęły 200% czasu realizacji projektu, ale trzeba być nieugiętym w niektórych kwestiach (jak napisał @MichałKosecki).
Np. klient chciaÅ‚ gwarancji na aplikacje www(niema problemu – zwykle takowÄ… daje), ale wyciÄ…Å‚ z umowy zapis o jej utracie w przypadku modyfikacji kodu przez os. trzecie.