Nie rób nic na szybko

Ostatni tydzień: klient chce coś na szybko, musi pokazać na spotkaniu reklamę, on to przegada a dopieści się jak klient klepnie (co oczywiście jest tylko formalnością). Czas – kilka godzin – start.

Co się dzieje po takowym spotkaniu, ano pretensje że w kilka godzin nie zrobiło się cuda. Ogólnie zwrotny komunikat jest taki że 7 wyszparowanych idealnie postaci jest różnie oświetlonych. Cud że się dało je wybrać ze stocka, wyszparować, złożyć kompozycję. I w ten sposób kilka godzin pracy po nocy idzie się kochać, klient niezadowolony, a grafik sobie pluje w brodę że nie powiedział „nie”.

Nie ma rzeczy które puszcza się na szybko do poprawienia później

Nie dajcie się nabierać na żadne „szybkie” akcje do dokończenia później. Klient otrzymując coś szybko:
– nie doceni pracy,
– będzie oczekiwał takich terminów później,
– będzie chciał płacić mniej,
– będzie oczekiwał że dostarczone pliki wbrew temu co mówił będą idealne i dopracowane,
– najczęściej nie powąchacie kasy za pracę.

Gdybym nie darzył sympatią i nie była to jedna z wielu prac to bym się „obraził” na klienta.

Tagi: , ,