"
© attila445 - Fotolia.com
Coraz bardziej czuje że edukacja zleceniodawców jest bezcelowa, przypomina to syzyfową pracę. Jak ci się wydaje że zrobiłeś 2 kroki do przodu, że klienci zaczynają wierzyć twojemu doświadczeniu to dostajesz którąś tam uwagę wywracającą całą koncepcje, ręce opadają i wydaje ci się żeś kilometr za murzynami (ale to niepoprawne politycznie stwierdzenie).
Dzieje się tak z dwu powodów (moim skromnym zdaniem), (więcej…)
"
Z Marcinem wysłaliśmy dziś projekt do klienta … projekt dostał akceptację na wszystkie widoki bez żadnych uwag. Aż musiałem dwa razy się upewniać „ale czy na pewno nic”, no i żadnych uwag.
Kochani no miodzio-lodzio, mucha nie siada i wszyscy są szczęśliwi. I na tym skończymy ten jakże lukrowy pościk, mając nadzieję że ktoś kiedyś jednak nadepnie mi odcisk i przestanie być słodko do wyżygania. A na dokładkę sweetaśny koteczek w trawce z kwitnącymi mleczykami :*
"
© Ovidiu Iordachi - Fotolia.com
Nowa moda u moich kochanych klientów, już 3 firmy po podpisani umowy (w ciągu ostatnich tygodni) chciały prezentacji projektu zanim wpłaciły zadatek. W dwu wypadkach do prezentacji nie doszło a w trzecim najfajniejszym dowiedziałem się że
skręciłem kostkę i księgowa nie mogła zrobić przelewu*
(więcej…)
Podesłał mi Szpila … celniej się nie da.
"
© olly - Fotolia.com
Korporacja to dużo osób decyzyjnych a w związku z tym zero wizji – przynajmniej wspólnej, jasnej, kompletnej wizji. Bardziej jest to kilkadziesiąt różnych, często i gęsto sprzecznych „wizjijek” osób które nie posiadają żadnych kompetencji aby cokolwiek wnosić do projektu. Przeczytałem jakiś czas temu gdzieś jak był projektowany i wdrażany w windowsie przycisk „wyloguj” i dla czego ten przycisk zmienił się w 7 tekstowych opcji – kilka możliwości wylogowania się z systemu!
Dziś posłużę się poezją, autorstwa Wojtka Młynarskiego która jakoś mi tak zapadła przy okazji słuchania kabaretu Dudek, w dawnych wiekach ;) Dla leniwych (mogą sobie puścić w czasie czytania), dla mnie tylko wydaje się lepsze wykonanie nie autora a Dziewońskiego: (więcej…)
"
© Mrkvica - Fotolia.com
Krzysiek napisał komentarz który natychmiast spowodował u mnie dość skomplikowany proces myślowy (pot spływa po mych skroniach) a w drugiej kolejności słowotok. A mianowicie problem „dla kogo klient robi projekt strony/ulotki/katalogu”. Tu mamy wg mnie dwa typy, będzie prosto – tych co robią dla siebie i tych co robią dla swoich klientów. (więcej…)
"
Chyba pisałem o tym ale kontynuując poprzedni wpis (Dlaczego nie daje się czegoś extra) należało by i o tym wspomnieć, tym razem z perspektywy freelancera/właściciela małej agencyjki. (więcej…)
"
© Andrii IURLOV - Fotolia.com
Wyobraźmy sobie że klient zamawia projekt graficzny strony i widok 3 podstron. Nam wizja, w trakcie projektowania, się rozrasta i widzimy że kolejne podstrony powinny mieć swój własny charakter i zamiast czterech widoków dajemy 7 z kompletem zdjęć ikon i jeszcze na dodatek widok jak mogła by wyglądać aplikacja na iPhone. Myśl nasza jest ptosta: (więcej…)
"
Pewien klient zamówił wpierw logotyp, identyfikację oraz projekt strony, dostał zaakceptował, zapłacił w błyskawicznym tempie i praktycznie bez uwag większych.
Następnie domówił wydruk wizytówek (dostał do ręki następnego dnia, bo się spieszyło, jeździło się o 6 rano taryfą do drukarni), pocięcie projektu do szablonu na WordPress oraz pełne wdrożenie na WordPressie za co po wykonaniu zadania stwierdził że nie zapłaci … a po miesiącu zażądał zwrotu kasy za wszystko bo nie dostał szablonu. A to Polska właśnie. (więcej…)
"
© Corgarashu - Fotolia.com
Najgorszemu wrogowi nie życzę takiego klienta co sam potrafi zrobić lepiej, szybciej, ładniej … i jako wzór pokazuje własne wypociny, choć bliżej im do wymiocin. Naprawdę się powstrzymałem i nie zaprosiłem do opuszczenia pomieszczeń pracowniczych, ale pośrednikowi 15 min później podziękowałem uprzejmie przez telefon … „Ten gość kolejnym razem zostanie wywalony za frak – więc lepiej dla nas żeby więcej się tu nie pojawił”. (więcej…)