Projektowanie – małe rzeczy a problem z wyceną

Po wielu przygodach, wycenach, negocjacjach, kłótniach i po x wystawionych faktur mogę się wymądrzać – dziś o wycenie, kreacja / projektowanie małych rzeczy. I o tym jakie problemy one nastręczają przy liczeniu.

Aby nie wywołać dyskusji o samych stawkach a skupić się na sednie, pozwolę sobie na potrzeby rozważań przywrócić do życia handel wymienny. W tym wypadku za naszą pracę będziemy brać paciorki. A więc za duży projekt bierze się 10 paciorków, jeśli dodatkowo klient wymaga jakiegoś innego wkładu poza projektowaniem cena może nawet wzrosnąć i do np 25 paciorków. Czas pracy nad takim projektem to miesiące.

Teraz mały projekt który da się zamknąć w 5 dni (jeśli będzie wena), patrząc na paciorki za parę miesięcy pracy, powinien kosztować paciorka a może nawet 2. Stosunkowo (idealne słowo w idealnym miejscu) jest to sprawiedliwe. Ale czy na pewno? Przy kreacji pierwsze dni pracy nad projektem to jest najintensywniejszy czas gdzie wykorzystuje się całą swoją wiedzę, talent i energię. Trzeba „to” wpierw wymyślić. Jak męczące są to dni wiedzą tylko Ci którzy to robią – dla mnie zawsze to było strasznie wyczerpujące, byłem równie zmęczony fizycznie jak i otępiały po tym etapie – zawsze. Jak dla mnie ten czas pożera co najmniej połowę energii poświęconej na projektowanie.

W późniejszym terminie jest przy dużych projektach już mniej jest tego wysiłku umysłowego, tu już wystarcza odpowiednia wiedza i wyczucie. Taka praca organiczna, czasem jak przy taśmie. Właściwie w grupach wygląda to tak że zmęczony autor oddaje juniorom do klepania kolejne widoki już tylko trzymając łapę na pulsie co by to wszystko trzymało jakości jaką sobie założył. Freelancer niestety musi zacisnąć zęby i świadom finalnych pieniędzy zasuwać do szczęśliwego końca.

Więc ja przepraszam dla czego w jednym projekcie za taką samą kreację, brać 7-12 paciorków a w innych tylko 1? Dla tego że widoków jest mniej? Dodatkowo im mniejszy projekt tym większe problemy, większe wymagania, większe ego klientów, większe ryzyko i mniejsze zadowolenie (często).

Wdrażam system – za kreację 5 paciorków nie ważne czy mam zrobić widoków 3 czy 100. Ale za każde dziesięć widoków poproszę jeszcze jeden paciorek! I nie podejmuję dyskusji z klientami tłumaczącymi że paciorek to bardzo dużo. Projektowanie musi mieć sens, szukajcie murzynów gdzie indziej.

Tagi: