Brief i materialy po wykonaniu

Jakoś takoś wracam powoli do życia i tradycyjnie „wściekam” się na genialne pomysły zlecających … tym razem podniesienie ciśnienia powodują mało realne terminy (na jutro, no czasem pojutrze) a po wykonaniu zadania przesyłanie materiałów i wytycznych.

Nieprzekraczlny deadline

Jak zrobić z kogoś koncertowego idiotę? Proste, wystarczy żądać od niego planów a następnie zrobić wszystko żeby plany wzięły w łeb i na koniec polecieć na skargę że czegoś nie zrobił/wywiązał/zdążył. W między czasie oczywiście wszystkie rozmowy, ustalenia czy pytania olewamy i na koniec mamy satysfakcję. Ja jestem super a ten łajza znów wszystko popsuł.

Nielegalne sain-row.pl

Koniec cackania się, grożenia i proszenia – biorę sprawy w swoje ręce, dziś notarialnie poświadczyłem stan faktyczny strony saint-row.pl. Teraz albo moje żądania zapłacenia za projekt lub za użycie czasowe projektu albo będą spełnione albo spotykamy się w sądzie z Hypercube. Dość ciekawie sytuacja dziś się rozwinęła, 2-tygodniowy brak odpowiedzi zakończył się po wysłaniu notarialnego potwierdzenia stanu faktycznego wyglądu witryny. 3 (no ~2,5) z pięciu punktów żądań […]

Na wczoraj

Człowiek narzeka i narzeka aż szynol podsyła dowcip załapany gdzieś w sieci: Do działu kreacji wpada account z całym naręczem zleceń, które rzuca na stół jednego z grafików*. Ten ze złośliwym uśmieszkiem powiada: – I co, może to ma być na jutro? Na co account: – Jakbym, kurwa, chciał na jutro, to bym przyszedł jutro! To tak z naszego podwórka, zeszłotygodniowa poważna rozmowa z Project Managerami (w której oczywiście zamiast posłuchać i zrozumieć że jak trzeba […]