Mamy w firmie cennik wg. którego ustala się koszty przykładowo 1h pracy grafika równa się 100zl (wynagrodzenie, amortyzacja sprzętu i oprogramowania, koszty prądu czy biura) … kalkulacja jest prosta, prawda?
Ano nie koniecznie bo Project Managerzy wymyślają sobie z dupy czasy pracy nad projektem, a więc za tysiąc idzie robota w której koszt zakupionych zdjęć to 250zł a pozostały czas na prace to przykładowo 7h, tylko że na pierwszy rzut oka widzę że to tydzień roboty (5x8hx100zł = 4000zl) wg moich kalkulacji jesteśmy do tyłu 3k, a to tylko przykładowe ceny co by nie zdradzać faktycznych stawek. Drugi PM przekazuje mi info że ma wszystkie materiały i trza zrobić redesign prezentacji – wyceniam 3-4h pracy. I dostaje prezentacje bez żadnych materiałów, nawet logotypów „klient twierdzi że produktem nie zajmowali się 10 lat i jakiekolwiek materiały są nie do zdobycia”. Więc siedzę cały dzień … potem jeszcze zmiany, inny kolor sukienki, a jeszcze płytka, okładka, pierdu pierdu 3 dni wyjął mi projekt z kalendarza, ile to kasy w plecy?
Ale dziś już wybuchłem, okładeczke robiłem ale klient poprosił o zmiane kolorystyki logotypów na „brandbookowe” – ja ci na to że skąd ja mam wiedzieć jakie to kolory skoro nie mam żadnych materiałów – pare godzin później dostaje te logotypy których znalezienie nie jest możliwe. Kto mnie w ch. robi? Klient udając idiotę czy PMowi może nie chciało się nawet zadzwonić i przycisnąć aby te materiały jednak zdobyć.
Powiazane wpisy:
- Gdzie sie robi wypasione projekty
Branża farmaceutyczna jest hermetyczna, skostniała i odporna na fajne pomysły – to już wiem i to jest fakt. I tak... - Wszyscy sprzedajemy się jak
tania dziwka …
… na lewo i na prawo nadstawiamy tyłek jeśli ktoś zamacha plikiem banknotów i tylko pieprzymy farmazony o „zasadach”, „kompozycji”,... - Jak się robi projekt stron …
… no jak? Uczy mnie kilka osób że używanie materiałów graficznych klienta, i kupowanie zdjęć na stockach a następnie połączenie...




2 października 2008, godzina 16:21
hej, czytam od jakiegoś czasu Twojego bloga, cała prawda ;)
choć nie jestem grafikiem i na szczęście nie pracuję już w agencji… ani przy agencji uff :)
Nie ma to ja robienie czegoś na swój rachunek.
16 października 2008, godzina 20:01
Heh, cała prawda, dopóki ludzie którzy są „ponad” nami są niekompetentni to trzeba użerać się z ich humorem, zachcianką i (co najbardziej wku**iające) lenistwem…