Dostaje człek zapytanie o cenę wykonania strony, podaje orientacyjne widełki (np 50-80 marchewek). Klient mówi ok, ale czy nie można dokładniej … ok ale trza doprecyzować co Pan chce. Wtedy poświęca czas na zbriefowanie, pyta się próbuje werbalizować zachcianki, doradza … aż w końcu idzie dokładna wycena (70 marchewek). Na co klient rzecze (więcej…)
Taka ciekawostka :) Z doświadczenia ostatnich miesięcy (wcześniej się nie zastanawiałem) wychodzi że nigdy. Zlecający jeśli sobie po kilku tygodniach czy nawet miesiącach przypomni że coś jeszcze potrzebuje, albo wymyśli nowe funkcjonalności uważa że naszym obowiązkiem jest „dorobienie” … szczególnie że „to tak niewiele roboty”. Dorobienie, czy też doradzenie choćby w sprawach nie związanych jest normą. Do oczekiwań trzeba też dołożyć pełną gotowość i odbieranie telefonów (zawsze) o dowolnych porach, nieodebranie 3 razy pod rząd telefonu oznacza olbrzymią potwarz i morze pretensji. (więcej…)
Pracując na etacie, robotę na kilka godzin – a pod koniec pracy nawet na kilka dni, przysłowiowo określano jako pracę „na 5 sekund, no może 15 ale nie dłużej„. Zresztą do słownika znajomych z tamtego okresu wpadło więcej „powiedzonek” które spokojnie „dają radę”. (więcej…)
Cieć na moim parkingu zarabia 8,3 PLN (na rękę) na godzinę + dodatki za noc i ewentualne nadgodziny. Lekko patrząc miesięcznie wyciąga minimum 8,30 * 8 godzin * 20 dni = 1328. Ja wiem i wszyscy wiedzą że to fikcja bo w Warszawie za taką kasę ochroniarz nie będzie pracował, te nocne dodatki i inne bonusy pewnie powodują że kasę trza mnożyć x2. Ja dostałem propozycję od klienta 900zł za tydzień … wow, powiedziałby Cieć. Ale sobie człek kalkuluje: minus biuro (na obecnym poziomie obrotów koszty związane z biurem sięgają 40%), minus ZUS, minus podatek dochodowy (900 * 4 tygodnie = 3600 – 1450 – 850 – 250 = 1050) … kurcze aż chciałem się żachnąć i powiedzieć: lepiej marznąć na parkingu bo tam przynajmniej dostaje się służbowe łachy, pałkę i nerwów mniej a i tak więcej można zarobić! (więcej…)
Albo jak kto woli tort za projekt … kolejna dyskusja na GL (kto choć trochę siedzi nie przegapi, grupa „Identyfikacja & Branding”). Ja oplułem monitor już na trzeciej stronie, i muszę ostrzec lojalnie że pół godziny na przeczytanie całości wyjęte z życia jak nic. (więcej…)
Serwisy społecznościowe i grupy poświęcone designowi to istna skarbnica wiedzy o tym jak grafików widzą ludzie prości. Dziś dopatrzyłem się wypowiedzi specjalisty ds. turystyki o projektowaniu znaków (logotypu). Zacne wypowiedzi … zacne … (więcej…)
Mamy w firmie cennik wg. którego ustala się koszty przykładowo 1h pracy grafika równa się 100zl (wynagrodzenie, amortyzacja sprzętu i oprogramowania, koszty prądu czy biura) … kalkulacja jest prosta, prawda?
Ano nie koniecznie bo Project Managerzy wymyślają sobie z dupy czasy pracy nad projektem, a więc za tysiąc idzie robota w której koszt zakupionych zdjęć to 250zł a pozostały czas na prace to przykładowo 7h, tylko że na pierwszy rzut oka widzę że to tydzień roboty (5x8hx100zł = 4000zl) wg moich kalkulacji jesteśmy do tyłu 3k, a to tylko przykładowe ceny co by nie zdradzać faktycznych stawek. Drugi PM przekazuje mi info że ma wszystkie materiały i trza zrobić redesign prezentacji – wyceniam 3-4h pracy. I dostaje prezentacje bez żadnych materiałów, nawet logotypów „klient twierdzi że produktem nie zajmowali się 10 lat i jakiekolwiek materiały są nie do zdobycia”. Więc siedzę cały dzień … potem jeszcze zmiany, inny kolor sukienki, a jeszcze płytka, okładka, pierdu pierdu 3 dni wyjął mi projekt z kalendarza, ile to kasy w plecy?
Ale dziś już wybuchłem, okładeczke robiłem ale klient poprosił o zmiane kolorystyki logotypów na „brandbookowe” – ja ci na to że skąd ja mam wiedzieć jakie to kolory skoro nie mam żadnych materiałów – pare godzin później dostaje te logotypy których znalezienie nie jest możliwe. Kto mnie w ch. robi? Klient udając idiotę czy PMowi może nie chciało się nawet zadzwonić i przycisnąć aby te materiały jednak zdobyć.
Wpisy na tym blogu są prywatnymi sądami autora (autorów). Za komentarze, zgodnie z polskim prawem właściciel nie odpowiada. Zastrzegam sobie możliwość niedopuszczenia do publikacji komentarzy będących spamem, niezgodnych z polskim prawem lub netykietą.
Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła.
Oparte na WordPress. Designed by misz na podstawie zakupionego szablonu







