opublikowal: misz 30 stycznia 2009 14:42 | Comments (7)
Wieki temu napisałem tego posta i jak poprzednio (mam jeszcze 4 :P) czuje że trzeba go już opublikować:
W poprzednim poście dotyczącym wykonywania projektów za darmo lub w barterze padło w komentarzach kilka ciekawych kwestii:
- „Zrób mi stronę za darmo/za śmieszne pieniądze a dzięki mnie będziesz miał setki zamówień” – u mnie kiedyś standard, obecnie jak na rok dostanę taką propozycje to dobrze … natomiast normą jest zbijanie ceny obietnicą kolejnych projektów. Szczerze przyznam że od dwóch lat wszystkie obietnice były bez pokrycia. Ostatnie projekty dla CDProjekt też z ceny zostały zbite bo miał być to wstęp do rozpoczęcia stałej współpracy i kupy fajnych zleceń, „miał” w tym wypadku to najlepsze słowo, co by było śmieszniej siedziałem 2 miesiące nad 2 projektami z których jeden sprzedany po kosztach a za drugi zamawiający już zapowiedział że nie zapłaci. Swego czasu firma Eko Meble z warszawy przebiła wszystkich … to był chyba rok 1999 albo coś koło tego, kiedy w moim portfolio były już takie marki jak Plus GSM, Eon czy Xerox uczyniła mi taką propozycję. Zamówiła stronę, sklep, cms – długo prezes zwlekał z rozmową o budżecie aż w końcu zaprosił do gabinetu i rzekł „za to że pan zrobi mi stronę to powinien pan poza podziękowaniem jeszcze mi zapłacić, bo po tak ważnym projekcie zlecenia posypią się niczym z dziurawego worka” … z tego co pamiętam to zwyzywałem go niecnie (czasem nerwy puszczają).
- „Zrób mi stronę za darmo/za śmieszne pieniądze bo ja na tym nic nie zarabiam” – poza oczywistą dziecinadą to po pierwsze żaden biznes nie zarabia przed uruchomieniem go a po drugie na 99,99% mówiący chce zarabiać na swoim pomyśle. Wyjątkiem są jakieś akcje społeczny itp … Niestety jeśli już znajdziemy czas to najczęściej nasza praca nie jest szanowana, w naszym kraju pokutuje coś co dostało się za darmo nie jest wartościowe. Już kilkanaście razy się sparzyłem na zrobieniu czegoś komuś za free – to nie ma najmniejszego sensu.
- „Zrób mi stronę za darmo/za śmieszne pieniądze a ja umieszczę twój link i/lub banner” – podpisać pod projektem możecie się bez zezwolenia łaskawcy, nie wiem czy wiecie ale umieszczony np. w stopce nasz podpis nie może zostać usunięty przez właściciela witryny mimo że zakupił pełnie praw – po prostu prawo autorskie na to mu nie zezwala. Oferowane reklamy najczęściej nie mają żadnej wartości, znikną natychmiast pod natłokiem komercyjnych kiedy projekt odniesie sukces a kiedy nie to przez chwile postraszą i znikną w czeluściach zapomnienia.
- „Zrób mi stronę za darmo/za śmieszne pieniądze w zamian za coś” – no tu to ja nie widzę problemu, oczywiście jeśli wartość wymiany jest odpowiednia i ktoś mi nie zaproponuje tony obornika (gdybym miał gospodarstwo które mi się po cichu marzy i gdybym potrzebował to czemu nie za „gówno” hahaha). Niestety najczęściej ofiarodawca ceni swój produkt a zdecydowanie nie docenia naszego … ot życie.
- „Zrób mi stronę za darmo/za śmieszne pieniądze a ja będę dla ciebie pracował jakiś czas” – ja się przejechałem, ludzie dostawali co chcieli a potem to co robili nie nadawało się i po krótkim czasie kończyli swoje „starania” utrzymania pozorów. Tu się znów kłania zasada że dla nich ten projekt nie był na tyle cenny żeby się „odwdzięczyć” w należyty sposób. Pozwoliłem kilku osobom które splagiatowały moje projekty na wyrównanie szkód w ten sposób i za każdym razem żałowałem poświęconego czasu – efekt takiej współpracy był żenujący.
Sumując jeślo ktoś chce od ciebie za darmo/za śmieszne pieniądze to znaczy że nie szanuje twojej pracy i albo jest cwany – szuka naiwniaka albo niestety sam nie jest za bardzo rozgarnięty. Szanujmy się panowie i panie.
Powiazane wpisy:
- Portfolio
Mam koncepcję uproszczenia swojego portfolio, obecna wersja (jak zawsze nieskończona) jest za bardzo rozbudowana jak na freelancera. Generalnie koncepcja się... - Wreszcie nowe portfolio
Po latach nic nie robienia dla siebie, zawalając 2 noce udało mi się w końcu zmienić to paskudne portfolio na... - Zrób mi to za darmo
Na kilku forach (najgoręcej zrobiło się na goldenline) ostatnio starły się dwie grupy, dyskutując o robieniu czy nawet proponowaniu zrobienia...



30 stycznia 2009, godzina 15:18
Święte słowa:) Generalnie podpisuje się pod wszystkim.
Ale o jednym chyba zapomniałeś:)
Nawet (a zwłaszcza) za projekty dla znajomych/rodziny trzeba brać kasę, bo po pierwsze – zazwyczaj nie docenią roboty za free, a po drugie – z reguły znajomi/rodzina potrafią być najgorszymi Klientami – mają multum uwag i zmian, a jak nie zrobisz w terminie (bo przecież za free robisz – a za coś trzeba żyć), to później są fochy i awantur, które mają tendencje do przekładania się na życie prywatne.
Dlatego jak to jest w powiedzonku:
„kochamy się jak bracia – liczmy się jak żydzi”.. .czy jakoś tak:)
30 stycznia 2009, godzina 19:29
Nic dodać, nic ująć, tacy są ludzie. Właśnie pojawił mi się problematyczny dylemat, brać piniądze za projekt dla „znajomej” czy nie brać (zważywszy że sam będę korzystał z jej usług z zakresu ekonomi i doradztwa…ech). Może zmyślnie ukierunkujecie moje myśli celem podjęcia decyzji…
30 stycznia 2009, godzina 22:29
Wszystkie te punkty już przerabiałem :)
31 stycznia 2009, godzina 18:34
Miszuuuu… zaprojektuj mi strone, to bede u Ciebie pracowal ;]
31 stycznia 2009, godzina 19:42
spadaj ;)
1 lutego 2009, godzina 14:58
Tez spotykam sie z tym na codzień, na poczatku miałem opory ale przełamałem to i nawet od znajomych staram sie wynegocjowac jakies pieniadze, jesli maja opory stawiam ich na moim miejscu i mowie: cały czas jaki mam przeznaczony na pracę mam w 100% zajety, czasu wolnego nie poswiece bo go nie mam, i teraz sedno bo pada pytanie: czy jakbys miał/a do zarobienia taka a taka kase albo zrobienie czegos za darmo to co bys zrobił/a, odpowiedzi nie oczekuje bo jest oczywista. Znajomi oczekuja od nas ze my bedziemy wniebowzieci pracujac dla nich. Pod cała reszta wyzej podpisuje sie rekami i nogami. Mysle ze czasami lepiej stracic duze zlecenie niz wpakowac sie za przeproszeniem w gówno z ktrego nie bedzie zadnego zysku
16 lutego 2009, godzina 15:53
a ja zrobiłam jeden projekt w zamian za inną usługę, a mianowicie pełen zakres uslug, jakie oferowała firma – czyli roczny karnet na siłownię, masaże i inne usługi rehabilitacyjne, opieka trenera itp. Projekt był dla znajomego, otwierał firmę i potrzebował jakiejś stronki – nie miał pieniędzy. I muszę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że z nikim do tej pory nie pracowało mi się tak dobrze, jak z nim. Żadnego cwaniactwa, uczciwa wymiana, a nawet bym powiedziała, że hojna wręcz. Jednak zgadzam się, że dla „obcych” nie warto robić nic za darmo, bo po prostu tego nie szanują i nie warto zaczynać współpracy z ludźmi, którzy nie mają pojęcia o kosztach takich projektów (np oferta zrobienia portalu społecznościowego, wraz z unikalnym, od 0 pisanym skryptem za 500zł :D – nieźle się uśmiałam, ale chociaż kawę dostałam dobrą)