Na początku stycznia, naprawdę po ciężkich bojach, oddaliśmy klientowi stronę do akceptacji. Mimo trzymania się briefu, przez te 1,5 miesiąca nanosiliśmy prawie codziennie zmiany. Wydawało się że koniec bliski … nie wiedzieliśmy że strony nie widziała centrala.
Dziś dostaliśmy wytyczne (ciekawe że po wykonaniu zadania – ale to temat na innego posta), ku rozbawieniu i rozpaczy mamy przygotować stronę wg standardów z 1999r, które już wtedy były mało aktualne! A na koniec BOMBA, strona ma być przygotowana pod biało-czarne monitory, bo podobno, za granicami naszego kraju myślą że u nas to standard. Będziemy strzelać stronke w HTML2.0 (założę się że tylko ja pamiętam u nas w firmie jak to wygląda), bez smaczków i grafiki, pod 2bitowe monitory Atari czy Amiga … chachacha – to nie jest śmieszne.
Powiazane wpisy:
- Projekty vs kiepskie monitory
Jakub Michalski zadał pytanie na FB które spowodowało mój słowotok … ale facebook nie od tego żeby w komentarzach zostawać... - Piksele na centymerty
Opowieści o klientach mierzących strony linijkami są wszystkim w branży znane … przykłada taki linijkę do monitora i sprawdza czy... - Budowanie portfolio
Wieki temu napisałem tego posta i jak poprzednio (mam jeszcze 4 :P) czuje że trzeba go już opublikować: W poprzednim...



10 lutego 2009, godzina 19:43
współczuje. bardzo. składam kondolencje. sam niejednokrotnie spotykałem się z czymś takim ;)
10 lutego 2009, godzina 19:46
Przemasakra :/
10 lutego 2009, godzina 20:30
U mnie w firmie nie wyglada to az tak archaiczne, ale miewamy zalamania newowe naprzemian z ubawem po pachy jak dostajemy nowe pomysly oddzialu z niemiec. A to zmiana kolorow w CI, a to inny font, a to koncepcja graficzna sie nie podoba, bo przeciez niemcy maja drastycznie inne gusta niz my i pewnie lepiej wygladala by „helga w lateksie z biczem w dloni” z taniego filmu zza zachodniej granicy. Nie wspominajac juz o pomysle zrobienia czegos z nazwa firmy, bo niemcy nie potrafia odczytac… a szczegol ze firma istnieje na rynku swiatowym od 15 lat.
Taka nasza brutalna polska webowa rzeczywistosc.
10 lutego 2009, godzina 20:44
A ja narzekam, że trzeba wciąż walczyć, by strona dobrze wyglądała pod Internet Explorer 6…
10 lutego 2009, godzina 20:56
I tak przyjmujecie to na klatę bez walki?
10 lutego 2009, godzina 21:09
BTW. Nie można po prostu zaprezentować statystyk dot. polskich użytkowników internetu? łatwo można udowodnić, jakie Polacy mają monitory i systemy operacyjne…
10 lutego 2009, godzina 21:46
Pomijając sam fakt przeterminowania samych specyfikacji (zapodali nam WCAG 1.0), to spełnienie co poniektórych wymogów woła o pomstę do nieba, przykładowo ( WCAG 2.0):
- Wizualna reprezentacja tekstu oraz obrazków z tekstowych posiada proporcje kontrastu 4.5:1
Bez kometarza zostawiam także fakt, że dla ludzi, którzy nie ogarniaja angielskiego w dosyć zaawansowanym stopniu, cała specyfikacja to bełkot.
12 lutego 2009, godzina 09:32
a grafikę zrobimy w asci! a co! jak hardcore to hardcore
12 lutego 2009, godzina 12:37
Nie wierze że to się dzieje w 2009 roku. To musi być jakaś alternatywna rzeczywistość.
Owa centrala to się na jakiejś bezludnej wyspie mieści?
12 lutego 2009, godzina 14:42
Michał, a mógł byś odpisać na skypie? Bo od poniedziałku, którego miałeś nam wysłać flasha miną już ponad miesiąc… i to, że to jest nie poważne to jest oczywiste. Ale to przestaje być śmieszne.
13 lutego 2009, godzina 09:02
Sprawdziłem właśnie statystyki odwiedzin swojej strony. Na 9000 odwiedzin w ostatnim miesiącu 3 osoby mogą się pochwalić paletą kolorów 0-bit (?), natomiast 1 kolorami 1-bit
17 lutego 2009, godzina 13:16
staruszku żyjesz tam? Bo znowu coś ucichłeś…
21 lutego 2009, godzina 22:26
cichutko coś tutaj :)
24 lutego 2009, godzina 12:17
czasami mnie szlag trafia na myśl o tym jak rozwija się branża www. Z jednej strony co chwile pojawiają się jakieś nowe skrypty, ulepszacze, ułatwiacie, a potem i tak trzeba z tego zrezygnować na rzecz InternetExplorera 6… to samo z tymi monitorami.
28 lutego 2009, godzina 02:43
Branża www jest, niestety, dostarczaniem produktów „dla wszystkich” – dinozaurów i niewidomych również. Graficy cierpią w obecnych czasach – ci od www mają narzucone limity przeglądarek (a konkretnie koszmarnego IE6 – niech MS przymusowo go aktualizuje do wiekowej już „siódemki”…), a tym od DTP często coś drukarz, za przeproszeniem, spieprzy.