zobacz tez:     thoke design group   |   misz design studio   |   anna ochota dtp studio
rss | twitter

Shallow Thought Graphics


  • portfolio
  • foto
  • for sale
  • archiwum

Jestem jednak korektorem

opublikowal: misz 20 sierpnia 2009 14:59 | Comments (10)
"

Od roku obserwuję coraz większą ilość pretensji do błędów stylistycznych, literówek czy ortografii w projektach które oddaje (co prawda dotyczy to wielu innych dziedzin ale dziś rozmawiałem o tym z PMO a na koniec dnia znalazłem ciekawy wpis o onanizmie językowym i dyskusję pod nim).

Szczytem kretynizmu było parę lat temu odrzucenie projektu graficznego bo w przykładowym tekście (przysłanym zresztą przez klienta) była literówka – projekt autentycznie został odrzucony, a w następnym wszystkie teksty zamieniłem złośliwie na ciąg „X”-ów ze spacjami … i projekt przeszedł. Normą są też pretensje że w projekcie pojawiają się jakieś niezrozumiałe teksty w stylu „Lorem ipsum”, i nikt nie może zrozumieć że jak skupiam całą uwagę na projektowaniu graficznym to nie ma miejsca na zastanawianie się „do jasnej cholery skąd ja mam wziąć przykładowe niusy o kamicy dróg żółciowych. Gdzieś rok temu chyba dostałem też zarąbistą uwagę:

Proszę uważniej czytać teksty które przesyłam a które Państwo wprowadzają bo przepuszczacie literówki

Gdyby nie PM pomiędzy mną a klientką wręczyłbym dodatkową fakturę za korektę (co zresztą uważam do dziś że powinno nastąpić). Co by było zabawniej uwaga skierowana do działu graficznego mimo że teksty wprowadzał zupełnie ktoś inny :D

Niestety uwagi te za w pełni słuszne uważają osoby decyzyjne i co jakiś czas okazuje się że jednak dział graficzny powinien robić korektę wszystkich tekstów jak i np. dbać o stylistykę, jakość czy odpowiednie nazewnictwo leków, substancji farmaceutycznych czy chorób włącznie z nazewnictwem łacińskim. Kiedy sfrustrowani siedzimy i studiujemy teksty klienta, „poradniki domorosłego lekarza” czy latając jak kot z pęcherzem i prosząc się redaktorów żeby nam powiedzieli co to choroba Rendu-Oslera-Webera, chcąc sprawdzić jaki ma skrót i czy akurat artykuł jest dobrze dopasowany do tytułu i tracimy czas zamiast zajmować się produkcją.

Czytając, po dłuższej przerwie, blog reklama po korekcie i te idiotyczne komentarze mówiące że jak robisz błędy to dupa z ciebie nie dziennikarz czy copywriter przeżywam małe de jawu. Większość osób w dziale jest dyslektykami i dysgrafikami … czy to nas jako grafików dyskredytuje? Chyba tak, chyba że może ktoś wpadnie wreszcie że grafik czy koder to nie orkiestra od wszystkiego i może by warto zatrudnić korektora i dodać do oferty korektę tekstów. Klient nie zamawia korekty i nie płaci – jego problem sprawdzić a nie poświęcać nasze kolejne godziny, a koniec końców powodować frustracje bo napisało się ŹŻWZC zamiast ŻŹWZC w projekcie strony i w kosztach wychodzi że zamiast 15h robimy projekt graficzny 60h.

A dziś jeszcze, prosto w twarz, usłyszałem też od PO PMO że grafik powinien też być Project Managerem … ktoś ma jeszcze jakieś pomysły co mam robić więcej?


Powiazane wpisy:

  1. Dostałem żółtą kartkę
    Dostałem takowe coś i wcale nie jest to stickers z memo jakimś a ostrzeżenie. Śmieje się że teraz druga kartka...

  2. Kim ja jestem?
    Ostatni kawałek odpowiedzi na pytania Gazety. Tym razem pytania które mi nie pasowały do żadnego tekstu/tematu. Skąd pomysł i potrzeba...

  3. Wolę jednak barszczyk
    21 stycznia odbyła się premiera bety Openmedica 2.0 (dostępna dla wybranych testerów), wśród gości znalazła się osoba która mi tak...

10 komentarzy   |   dodaj komentarz


  1. komentarz by gelart
    20 sierpnia 2009, godzina 16:10

    przypomina mi sie praca w RE gdzie wymyslalismy teksty na koszulki samemu
    ale byly durne wytyczne
    jezeli data to 89 albo 1989 bo firma niby tyle istnieje (lpp samo wsobie nie :P)
    a jak byl temat w casualu lazurowe wybrzeze a nikt nie znal francuskiego to caly czas sie pytali co to znaczy a my ze nie wiemy do konca ale w necie bylo i dobrze wyglada :P

    ale najlepiej bylo jak byl temat nordycko-skandynawski ze 2 lata temu i projekty wracaly bo im sie znaczenie slow nie podobalo
    a na koniec dostalem korekte do jenego ze „nad tym O to by sie kropeczki przydaly”
    no i poszlo
    jak kto pojdzie w tym do szwecji to sie ludzie na ulicy zdziwia ostro :P

    trzeba by zobic jakas strone-manifest „grafik nie czyta tekstow” cos w stylu make my logo biger :D

  2. komentarz by Paweł
    20 sierpnia 2009, godzina 19:57

    „grafik powinien też być Project Managerem”

    hmmm… może odpowiedni dodatek do miesięcznego wynagrodzenia ;)

  3. komentarz by Dominik Turek
    21 sierpnia 2009, godzina 11:10

    Niestety takie przypadki sa nagminne :(

  4. komentarz by fairfax
    21 sierpnia 2009, godzina 13:01

    Dobrze że nie musisz wklepywać tekstów na wypuszczane przez Was portale…
    Ja niestety ja tak dobrze nie mam… grrrr

  5. komentarz by gelart
    21 sierpnia 2009, godzina 15:06

    panie wyzej

    niezle masz www sciagniete z
    http://daylight.pl/

  6. komentarz by Guma
    21 sierpnia 2009, godzina 22:40

    Biedni Ci PM, AM i cała reszta, nawet sobie bloga nie potrafią założyć, żeby móc ripostować i jechać na wredynch grafików :-)

  7. komentarz by Rafal
    25 sierpnia 2009, godzina 02:40

    Nie można nieznajomości pisowni tłumaczyć tym, że nie jest się korektorem… :] Od każdego oczekuje się poprawnej pisowni, a tym bardziej od osób takich jak redaktorzy/copywriterzy, bo one piszą dużo. Ale to się nie tyczy nie Twojego wpisu, ale wpisu do którego podałeś linka. :)

    Odnośnie Lorem ipsum…, to zdarzyły mi się dwie ciekawe historie. W pierwszym przypadku klient miał pretensje, że nie rozumie tekstu i poprosił o przetłumaczenie (autentycznie). W drugim zostałem poproszony, aby nie zamieszczać tekstów po polsku, bo klienci firmy są głównie brytyjscy i to może ich odstraszyć.

  8. komentarz by Rafal
    25 sierpnia 2009, godzina 02:44

    I w poprzedni wpisie zdarzyła mi się literówka, którą właśnie korektor powinien wyłapać. :))

    Najważniejszy wniosek jest taki: jak ktoś już się czepia pisowni, to potwierdza, że nie ma się do czego innego przyczepić. :)

  9. komentarz by Tomasz Banas
    25 sierpnia 2009, godzina 07:17

    MoRZe jeszcze mUglbys dbac o wszystkie rosliny w firmie, milo byloby z Twojej strony :)

    Moim zdaniem grafik, jak sama nazwa mowi powinien zajac sie grafika i na tym sie skupic. Literowka czy jakis blad i najlepszemu sie przytrafi. Z doswiadczenia mowie, ze nie jest to dla mnie problemem, gdyz wiem ze to wsio pojdzie do poprawy. Jednak pokazujac klientowi projekt, wstydzilbym sie, tak wiec wole poprawic. Bo szybciej mozna poprawic, niz tlumaczyc ze to tak nie bedzie, to sie poprawi, bo to tylko layout, itd. Zazwyczaj wiec otwieram psdka i sam poprawiam. Problem jest w momencie kiedy chce sie pokazac klientowi drafta a nie posiada sie jeszcze PSDka od grafika.

  10. komentarz by Łukasz
    6 listopada 2009, godzina 13:03

    literówki czasami zdarzają się


Dodaj komentarz

 


Kategorie

  • business
  • foto
  • freelance
  • grafika
  • inne
  • internet
  • mac
  • photoshop
  • praca
  • rodzina
  • sprzęt
  • strony
  • syn
  • tutoriale
  • webdesign
  • wygrać z rakiem
  • żona

linkownia

  • 9gods Mariusz Mickiewicz
  • Anna Galubińska
  • hejz Peter Jaworowski
  • Jakub Bilko
  • Kasia Mrozek
  • rave Konrad Jakubowski
  • rndl Ronald Nowak
  • szynol Paweł Szynkiewicz
  • warstwy.com

Moja praca

  • misz design
  • farmamarketing
  • toke

Tagi

active activeweb agencja app apple biznes blog brief cdprojekt choroba czas darmo deadline design digart dva dyskusja farmamarketing free grafika ipad iphone job klient kradzież kreacja mac manager misz photoshop plagiat pm portfolio praca problem problemy project manager projekt umowa web webdesign webdesing wordpress www wycena

Archiwum

  • Luty 2012
  • Styczeń 2012
  • Grudzień 2011
  • Listopad 2011
  • Październik 2011
  • Wrzesień 2011
  • Sierpień 2011
  • Lipiec 2011
  • Czerwiec 2011
  • Maj 2011
  • Marzec 2011
  • Luty 2011
  • Styczeń 2011
  • Grudzień 2010
  • Listopad 2010
  • Październik 2010
  • Wrzesień 2010
  • Sierpień 2010
  • Lipiec 2010
  • Czerwiec 2010
  • Maj 2010
  • Kwiecień 2010
  • Marzec 2010
  • Luty 2010
  • Styczeń 2010
  • Wrzesień 2009
  • Sierpień 2009
  • Lipiec 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009
  • Grudzień 2008
  • Listopad 2008
  • Październik 2008
  • Wrzesień 2008
  • Sierpień 2008
  • Lipiec 2008
  • Czerwiec 2008
  • Maj 2008
  • Kwiecień 2008
  • Marzec 2008
  • Luty 2008
  • Styczeń 2008
  • Listopad 2007
  • Październik 2007
  • Wrzesień 2007
  • Sierpień 2007
  • Lipiec 2007
  • Czerwiec 2007
  • Maj 2007

Wpisy na tym blogu są prywatnymi sądami autora (autorów). Za komentarze, zgodnie z polskim prawem właściciel nie odpowiada. Zastrzegam sobie możliwość niedopuszczenia do publikacji komentarzy będących spamem, niezgodnych z polskim prawem lub netykietą.

Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła.

Oparte na WordPress. Designed by misz na podstawie zakupionego szablonu

Liczby

    433 wpisow, 2 komentarzy w tym 2782 opublikowanych, 4 spamu oraz -2784 oczekujacych na moderacje.

    © misz 2007-2012

Nike+



Moj swiat moimi oczami na flickr


Tu pokazuje

  • misz.digart.pl
  • msz.digart.pl
  • misz000.deviantart.com
  • flickr.com/misz000
  • behance.net/miszdesign

Tu jeszcze pisze

  • dva.pl
  • farmamarketing.info
  • twitter.com/misz000
  • flaker.pl/misz