Cha, inicjatywa się rozwinęła i zaczynamy pracę nad idealną umową, a ja kontynuuje moje luźne nieprawnicze dywagacje o paragrafach zabezpieczających projektanta przed dojeniem (za warstwy.com) przez niektórych „niesfornych” klientów. Chciałbym jednak żebyście nie odnieśli wrażenia że trzeba się zabezpieczać przed każdym – większość naszych klientów jest jednak normalna :)
§ – ilość zmian
Każdy kto choć trochę projektuje spotkał się z klientami którzy podsyłają niekończące się uwagi zwane zawsze przez nich „poprawkami” (drobna sugestia – nie nazywajcie zmian „poprawkami”, poprawka może wynikać z waszego błędu a więc nie podkładajcie się). Są osobniki które wręcz dla tych uwag wysyłanych codziennie zamawiają projekt i potrafią poza zamęczeniem zleceniobiorcy dodatkowo zeżreć cały budżet projektu pozbawiając jakiegokolwiek zysku, nie mówiąc o ochocie do pracy.
Strony umawiają się że zleceniodawca po otrzymaniu …… przekaże, najdalej w …… dni, jedną listę uwag do przedstawionego projektu która zostanie naniesiona w czasie nie dłuższym niż …… dni.
Dobry zwyczaj, przyjmuj kolejne listy zmian dopiero po ustaleniu zakresu prac i zapłaceniu faktur, lub przynajmniej kolejnej części. Nierzadko się zdarza że klient dokonuje takiej ilości zmian że projekt najzwyczajniej już przestaje mu się podobać i po pierwszych zachwytach postanawia się udać do nowej ofiary która ma zrealizować jego (najczęściej bliżej nie określoną) wizję. Jeśli projekt się podoba ale chce ktoś go jeszcze zmieniać – proszę bardzo, uregulujmy rachunki i bierzmy się szybko za kolejne zmiany.
§ – dodatkowe prace
Dość częsta praktyka, klient szantażując, lub nawet lekko sugerując że od wykonania dodatkowych bannerów, logo, ulotek, czy wizytówek zależy bezpieczeństwo naszego projektu. Zawsze w korespondencji po prostu warto zadać pytanie wprost – czy przyjęcie projektu/zapłacenie faktury zależne jest od wykonania dodatkowych prac? Odpowiedź twierdząca jest świetną podstawą do zatrzymania zadatku i nie wydania projektu (z życia: po postawieniu sprawy tak, projekt idzie najczęściej bez dodatków) lub klient się reflektuje i proponuje jakieś dodatkowe pieniądze (najczęściej grosze). Oczywiście nie namawiam do stawiania tak sprawy za każdym razem – ja sam często wykonuje coś ekstra dla dobrego klienta za free, wierzajcie mi: dobry klient jest na wagę złota. Dobrą praktyką jest jednak zaznaczenie w umowie że wszelkie dodatkowe prace będą wycenione osobno, mimo że wcześniej wy-listowaliśmy dokładny zakres prac.
Strony ustalają że zadania nie wyszczególnione w zakresie prac nie stanowią części umowy.
Niby truizm ale warto dopisać już nie dla bezpieczeństwa a dla samej świadomości klienta jak sprawy się mają.
§ – etapy prac
Dla mnie to najważniejsza część umowy – konkretny podział prac na etapy. Każdy etap wymaga potwierdzenie/akceptacji klienta – a późniejsze zmiany do już zamkniętych etapów to renegocjacja 2 punktów umowy: czasu i kwoty.
Strony ustalają następujący harmonogram:
i tu już lista pasująca do projektu (u mnie lista czasem składa się z 3 punktów a czasem z ponad 10 … poniżej lista na szybko z założeniem że robię projekt strony głównej i 3 podstron:
- do dnia …… przesłanie materiałów i wytycznych przez zleceniodawcę
- przedstawienie wstępnego projektu przez zleceniobiorcę, składającego się z ……, w …… dni od dostarczenia ostatecznych materiałów i wytycznych przez zleceniodawcę
- akceptacja i ewentualne przesłanie uwag do projektu musi nastąpić najpóźniej …… dni po przedstawieniu projektu
- naniesienie uwag oraz przedstawienie ostatecznego kompletu projektów, przez zleceniobiorcę, musi nastąpić najpóźniej …… dni po akceptacji projektu wstępnego i ewentualnym przesłaniu uwag
Strony ustalają że każdy z etapów będzie akceptowany przez zleceniobiorcę a dalsze zmiany, po akceptacji, nie są częścią tej umowy
Nie chce mi się ładnie i „sucho” pisać zdań – bardziej chce pokazać kierunek w jakim powinny zastrzeżenia iść. Na sucho i gotowo mam nadzieje w większej grupie weźmiemy udział w przygotowaniu wzorcowej umowy dla freelancera.
cdn …
Powiazane wpisy:
- Zabezpieczenie freelancera cz.1
Adam na warstwy.com zaczął ciekawy temat o dojeniu freelancerów, a w komentarzach rozwinęła się dyskusja o zabezpieczających umowach. Powiedzmy że... - 10 przykazań freelancera
Nie będziesz brał zleceń od niepoważnych osób (dzieci, osób prywatnych mających genialne pomysły, konkurentów i pseudo agencji), sprawdzisz wiarygodność klienta... - 3 projekty
Klient dziś pisze o obniżeniu kosztów za projekt i skończeniu prac. Jako uzasadnienie podaje przedłużenie terminu oraz że nie dostał...




28 lipca 2010, godzina 16:51
Dobre zabezpieczenia i mam nadzieje, że zostaną dodane kolejne etapy tworzenia idealnej umowy a następnie zebrane w całość :)
28 lipca 2010, godzina 17:20
Bardzo dobry wpis, przydatny szczególnie początkującym, mnie samego dopiero bolesne doświadczenia nauczyły niektórych rzeczy.
28 lipca 2010, godzina 20:53
Bardzo przydatne informacje, czas chyba zweryfikować swoje umowy.
29 lipca 2010, godzina 12:37
A kiedy przesyłacie wynik prac klientowi/agencji/firmie itp.?
Po otrzymaniu całości wynagrodzenia?
…bo to raczej się nie sprawdza, żeby firma dostała np. logo na wektorach po opłaceniu ostatniej faktury…
Jeśli mamy zapis dotyczący przyjęcia przedmiotu umowy to zwykle jest w nim określone, że klient ma czas na sprawdzenie go np w ciagu 5 dni. A jesli nie wniesie uwag to znaczy, że przyjął …itd. Wszystko OK.
Tylko często jest tak, że wysyła się już pliki psd, wektory zanim wystawi się fakturę, czy otrzyma przelew z wynagrodzeniem.
29 lipca 2010, godzina 16:40
A jak można się zabezpieczyć jeśli klient nie chce podpisywać żadnej umowy, chce mieć projekt wykonany „po cichu” bez odprowadzania podatku, czy też jak inaczej to zwać.
Wziąć zaliczkę na samym początku, czy nalegać z umową co może skutkować tym, że klient poszuka kogoś innego kto zrobi mu to od ręki… ?
29 lipca 2010, godzina 18:09
Gosku – brać zaliczkę. Skoro chce na lewo, to zaliczka jest jedynym zabezpieczeniem. A jesli klient chce dać, to… niech szuka kogoś innego :)
3 sierpnia 2010, godzina 23:11
Bardzo fajna seria artykułów, dzięki :) Przyda się i to bardzo. Zwłaszcza że już od jakiegoś czasu myślałam nad zmodyfikowaniem własnej umowy.
Nie miałam paragrafu dotyczącego listy zmian i teraz jak najbardziej jestem za. Mam nadzieję, że podziała to na tych, którzy po pięć razy zmieniają dany element, aż w końcu wybierają opcję, która była punktem wyjścia.
6 sierpnia 2010, godzina 23:43
Absolutnie nic się nie wysyła dopóki kasa nie wpłynie w całości na konto.
Można dać prewkę w niskiej rozdzielczości jpg.
7 sierpnia 2010, godzina 22:46
@christobal … przeca klient nie zapłaci za kota w worku – zawsze trzeba pokazać np jpga
8 sierpnia 2010, godzina 00:58
Prewkę pokazujesz, jak wpłynie kasa dajesz pełnoprawne pliki.
30 sierpnia 2010, godzina 09:49
To oczywiste, że pokazujemy screeny i jest cały proces akceptacji na tych screenach. Pokazuje prewkę:) wystawiam fakturę i … ? Jeśli Klient zapłaci wcześniej – nie czekając 14 dni…przesyłam mu jego przedmiot umowy? Gdzie tak jest? W Polsce? A jak może sprawdzić czy ten przedmiot umowy nie ma wad? Na prewce? Na tej podstawie kwituje odbiór usługi graficznej? Przekaże plik PDF z folderem do drukarni, po czym dostaje info: pliki nie nadają się do druku? Hmm…ciekawe w jakim kraju tak jest…
31 sierpnia 2010, godzina 22:29
misz podeslij swoja umowę do wglądu :)
19 grudnia 2011, godzina 21:45
Jak dla mnie wpis jest świetny, czekam na kolejne. Jakiś progress ? Ponad rok minął i nadal nie mamy takiej przykładowej umowy o dzieło