Jaki jest cel projektowania

Oczywiście znów moja myśl rozpoczęła podróż od własnego podwórka (choć prawie wszystkie dziedziny będą pasowały), projektowania na ekran. Często zadaje to pytanie ludziom z branży i z ciekawością odkrywam coraz to ciekawsze odpowiedzi. Projektuje się dla … i tu większość nas zaczyna na gwałt szukać odpowiedzi dość górnolotnej. Naprawiacze świata się znaleźli – cel biznesowy głupcy!

Niech mi ktoś zaprzeczy a go wyśmieje. Design jest sługą wielu panów ale króla, albo jak kto woli, królową ma jednego – mamonę. I wcale nie chodzi o kasę jaką projektant dostanie do kieszeni za odwalenie swojej roli i zrobienie czegoś ładniej. Do chwili kiedy taka myśl będzie pokutowała będzie nas otaczać szarość i bylejakość. Jeśliś jest z tych co chcą upiększać świat, to dowiedz się jak wpierw przekonać decydentów że design zarabia (tak znów abstrahując o tym będzie mój wykład na Mobile Trends). Projektanci-pragmatycy to raczej wiedzą, choć w tej grupie nie wiedzieć czemu sporo jest chałturników.

Nie wierzycie? Ok, projektowanie na ekran jest za proste do stawiania tez i ich udowadniania. Strony czy aplikacje mają przynosić zysk lub oszczędność ich właścicielom lub sponsorom. Nawet jeśli ktoś coś wypuszcza za free, to na 99,9% inwestuje w swoją markę. Lepiej weźmy design krzesła (bardzo lubię ostatnio ten przykład), jaki jest cel projektanta projektującego krzesło? Właściwie czego projektant krzesła powinien się trzymać?

Krzesło powinno być ładne, użyteczne, wygodne, proste w montażu, z materiałów dostępnych cenowo dla danej grupy docelowej (z platyny nie zrobimy siedziska dla Kowalskiego). Rozbijając to na elementy można powiedzieć spokojnie, że projektant nie projektuje żeby mu się podobało, ale żeby się podobało klientowi, żeby klient kupił produkt. Krzesło ma być też użyteczne i wygodne, dzięki czemu klient będzie używał (a nie psioczył), będzie go polecał a marka zyska w oczach. Czyli kasa, kasa, kasa, kasa …

Co ciekawe, nie zdarza się żeby właściciel zakładów meblarskich zlecił zaprojektowanie krzesła drwalowi. Ale już przy projektowaniu np aplikacji to dość często programiści rąbią te aplikacje od A do Z. Co się potem dziwić że ich wygląd i użyteczność można porównać co najwyżej do pieńka, kloca czy kłody.

Biorąc każdą rzecz której dotyka ręka projektanta bezpośrednio lub pośrednio chodzi przede wszystkim o cel biznesowy. Jeśli projektant nie ma tego świadomości to albo działa instynktownie (są tacy), albo jest chałturnikiem.

Tagi: , , , ,

  • Ot taka mała literówka – zabraklo Ci „i” w tytule.

  • Sznórówka z Insbrucku 2

    Pewnie Łord mu się powiesił ;-)