Jaki jest cel projektowania

Oczywiście znów moja myśl rozpoczęła podróż od własnego podwórka (choć prawie wszystkie dziedziny będą pasowały), projektowania na ekran. Często zadaje to pytanie ludziom z branży i z ciekawością odkrywam coraz to ciekawsze odpowiedzi. Projektuje się dla … i tu większość nas zaczyna na gwałt szukać odpowiedzi dość górnolotnej. Naprawiacze świata się znaleźli – cel biznesowy głupcy!

Misz mówi

Miałem w zeszłym tygodniu okazję podzielić się trochę swoją wiedzą na temat … no właśnie, w sumie udało mi się opowiedzieć o pograniczu biznesu i designu. W zeszły poniedziałek poprowadziłem całodniowe warsztaty dla młodych przedsiębiorców w Centrum Przedsiębiorczości Smolna. Zdaje się że było to ostatnie spotkanie z serii zorganizowanej przez (chyba) Artura Kurasińskiego (dzięki za zaproszenie). Za to w sobotę w Kielcach pogadałem sobie, z godzinę, z mikrofonem w ręku o tym jak można z klienta […]

Robienie rzeczy ekstra nie ma sensu!

Nie ważne czy klient prosi, żąda czy robi się to z własnej inicjatywy w 90% przypadków to się mści a nie odwdzięcza. Pierwszy przykład z brzegu – właśnie dostałem pretensje od klienta że deadline się przedłużył, choć prawda jest taka że rzeczy nie związane z umową/robione ponad ustalone limity zostały oddane po „terminie”. Trzeba mieć ogromne szczęście trafić na klienta który doceni pracę która nie była zakontraktowana.

Uzytecznosc nie jest celem

… sama w sobie. Co dziwniejsze użyteczność często i gęsto stoi w opozycji i do projektowania i do celów biznesowych. Już słyszę te głosy oburzenia :) ale to fakt, można to udowodnić na podstawie przykładów z naszego otoczenia. W sklepach tak się umieszcza podstawowe artykuły aby praktycznie każdy musiał przejść wszerz i wzdłuż – bo a nuż coś kupi więcej.

Madame klient

Miałem olać sprawę ale jakoś nie daje mi spokoju, tak jak czułem że ryzyko jest duże na początku tak teraz czuje że sprawa nie jest zakończona …

Znow na cenzurowanym

Rano jeszcze biegłem, po badaniach, do roboty z zapałem – starczyło kilka godzin żeby zapał prysł i została obowiązkowość. Nawet już uznałem że nie ma sensu udowadniać że nie jest się wielbłądem, nie chce mi się tracić kolejnych godzin na próżne gadanie – fajniej się robi projekty niż „rozmawia” tutaj z ludźmi.

Nielegalne sain-row.pl

Koniec cackania się, grożenia i proszenia – biorę sprawy w swoje ręce, dziś notarialnie poświadczyłem stan faktyczny strony saint-row.pl. Teraz albo moje żądania zapłacenia za projekt lub za użycie czasowe projektu albo będą spełnione albo spotykamy się w sądzie z Hypercube. Dość ciekawie sytuacja dziś się rozwinęła, 2-tygodniowy brak odpowiedzi zakończył się po wysłaniu notarialnego potwierdzenia stanu faktycznego wyglądu witryny. 3 (no ~2,5) z pięciu punktów żądań […]

Budżet

Co i rusz dostaje pytanie „ile kosztuje zrobienie prostej strony” – ciekawe że wszystkie strony przy wycenie są dla zamawiającego „proste„, taka dygresja – ile by nie mówić i prosić klient nie chce podać budżetu. Z jednej strony rozumiem że każdy myśli „po co mam wydać 10000zł kiedy grafik może weźmie 3tyś” a z drugiej najczęściej sami nie wiedzą jeszcze tak naprawdę czego oczekują. Zawsze tłumaczy mi się […]

Zrób mi to za darmo

Na kilku forach (najgoręcej zrobiło się na goldenline) ostatnio starły się dwie grupy, dyskutując o robieniu czy nawet proponowaniu zrobienia pracy za darmo. Zastanawiam się co spowodowało tyle cierpkich słów … i chyba rozumiem, z tym że jakakolwiek wypowiedź będzie opowiedzeniem się, w tych dysputach, za którąś stroną – a ja nie chce. Nie robię projektów za darmo bo już się przejechałem kilka razy na „darmowych” usługach, uogólniając to wydaje mi […]

Fakturowanie

Najprzyjemniejszy okres dla mnie, moi klienci starają się przeciągnąć w nieskończoność – wystawianie faktury prawie zawsze przeciąga się w czasie niemiłosiernie. I jak zawsze mam gotowe odpowiedzi i porady, tak tu po prostu rozkładam ręce. Najzabawniejsze że co faktura to zakładam w domowym i firmowym budżecie że będzie punktualnie. Nic nie poradzę, wydatki trzeba odłożyć pomysły na inwestycje wstrzymać i trochę mocniej przycisnąć (choć zawsze się upominając czuję się […]