Zainstalowałem nową wersję WordPressa specjalnie pod aplikację na iPhone, teraz w panelu edycyjnym zdaje się że w stopce cyfry 2.62 widnieją – co by nie mówić urządzenie fimy Apple wymusiło na mnie wreszcie zainstalowanie mniej dziurawej wersji. Zabawa wymagała dodatkowo pogrzebania w kodzie i internecie celem dostosowania moich ulubionych wtyczek – działa zacnie jeno spolszczenie nie jest zbyt dokładne a i nie skończone jakby.
Najfajniejsze jest jednak to że tego posta pisze z mojego telefonu kozystając z darmowej aplikacji z appstore „WordPress for iPhone”. Zacny programik pozwala dołączać zdjęcia z aparatu lub galerii – łatwo pokusić się o myśl o zbliżaniu się do granicy reporterstwa nieco pełniejszą gębą. Będąc świadkiem ciekawego wydarzenia szybciutko skteślam kilka słów i pstrykam parę fotek … „save” i na mojej stronie można wszystko przeczytać, zobaczyć i skomentować praktycznie w tej samej chwili.
Teraz wyłącze muzykę w drugim pokoju dzięki aplikacji „Remote”, ustawie budzik na rano, sprawdzę pocztę, kalendarz, zerknę na jutrzejszą pogodę i napisze dobranoc mojej połowie – niech ktoś mi powie że to zabawka to zobaczy moje kpiące spojżenie nr. 2.
Powiazane wpisy:
- Moja żona pokochała iPhone
Napisane w święta: Tak się złożyło że zamieniliśmy się na 3 dni telefonami (problem z ładowarką do której ja miałem... - Czekanie na iPhone 3G
Na początku, ze 3 tygodnie temu dostałem info w robocie że ispocie iPhone 3G 16GB będzie kosztował 1799zł, już mam... - Aplikacje na iPhone które używam
Omijając standartowe aplikacje preinstalowane w telefonie aktywnie używam 6 programów. WordPress, darmowa aplikacja pozwalającą prowadzić mi tego i kilka innych...



16 września 2008, godzina 09:14
aplikacja remote?
Masz na mysli oczywiscie wylaczenie muzyki na macmini lub innym urzadzeniu apple’owskim.
Ja poki co dzieki swojemu iphone’owi zrewolucjonizowalem podejscie do klientow :). nie mowiac juz o tak banalnych rzeczach jak automatyczne rocznice i inne okazje typu imieniny, o ktorych iphone przypomina mi co roku sam bez potrzeby wpisywania kazdorazowego :)
17 września 2008, godzina 10:32
No ja się cieszę tą „zabawką” ;) od ponad tygodnia, jedyne nad czym ubolewam to to że musze załatwić kartę kredytową do AppStore, takwięc póki co nie cieszyłem się zbyt wieloma aplikacjami.
Samo użytkowanie jest telefonu jest wprost przebanalne, żywotnośc baterii na umiarkowanym poziomie, jedyne co to trzeba pamiętac o ładowarce samochodowej wybierając się gdzieś w trase z GPS’em ;)
17 września 2008, godzina 14:11
nie majac karty kredytowej mozesz na allegro karty prezentowe nabyc … ja tak jade, uzupelniam 100$ i na jakis czas starcza, ale fakt czlowiek by chcial jakos normalniej to zalatwiac … jak czlowiek. moze apple wreszcie zacznie ten rynek traktowac inaczej.
17 września 2008, godzina 15:21
To zabawka ;)
17 września 2008, godzina 21:58
Pytanie….
czy w waszym wypadku bezproblemowo łączycie się z itunes celem pobrania okładek.. bo u mnie jakieś błędy wyskakują a nie miałem czasu poszukać po necie rozwiązania :)
Co do mojego iphone 3G to tak naprawdę jedyne co mnie z irytowało to podczas „stress shock by me” (rozmowa za rozmową, pisanie sms’a, wyszukanie kontaktu itd.) potrafi dłużej przechodzić między tymi aplikacjami nie wiem jakby na chwilę się zawieszał nie wiem sekunda może dwie macie też coś takiego? Hm nie wiem czy to nie wina wygrywania Cydii i Installera najwyżej powróce do standardowego softu :)
18 września 2008, godzina 10:07
u mnie czasem jest takie przytkanie jak np wchodze w ksiazke adresowa lub aplikacje jakowas. wydaje mi sie ze to ilosc aplikacji wplywa na dzialanie, przed wgraniem wszystkich potrzebnych i nie dzialal bez tego „bledu”.
18 września 2008, godzina 13:20
tak też myślalem, że to przytkanie może byc tym spowodowane… dobrze ze mnie utwierdziles w tym stwierdzeniu :)