opublikowal: misz 28 sierpnia 2009 15:20 | Comments (6)
Mam zabronione pisanie o tym co dzieje siÄ™ w pracy … w zwiÄ…zku z tym że praktycznie caÅ‚y dzieÅ„ to praca (czasem i noc) to trochÄ™ trudno znaleźć temat – co odbiÅ‚o siÄ™ na wpisach. W pracy jak to zawsze w tygodniu byÅ‚o sporo do popisania … ale ciiiiiiiii, nie mogÄ™ nikogo urazić mojÄ… krytykÄ… czy kpinÄ…. WiÄ™c zamiast pisać robiÄ™ projekty … ale ciÅ›nienie które narasta spowoduje że czara siÄ™ zaraz przeleje. Na razie poza wieeeelkim projektem (o którym też nie mogÄ™ powiedzieć) który zajmuje mi teoretycznie caÅ‚y czas od poczÄ…tku tygodnia (czego chyba też nie mogÄ™ mówić) szykuje siÄ™ na coÅ› o czym też nie mogÄ™ napisać. Teraz pozostaje szukać w pamiÄ™ci zdarzeÅ„ z przed 4 lat … ojeju, to ja tyle już tu pracuje?
Powiazane wpisy:
- Projektów też nie mogę
pokazywać
Przegrzebałem kilka wiadomości w Outlooku które mi umknęły i po raz kolejny wypływa sprawa pokazywania projektów w portfolio. Rękę dam... - Godzina mojej pracy
Prezes zarzÄ…dziÅ‚ że w godzinach 10:30 – 15:30 nie przeszkadza siÄ™ w żaden sposób kreacji w pracy. 10:41-11:44 wpada PM,... - Roznice w sposobie pracy
Pracuje obecnie nad dwoma dużymi projektami dla dwóch różnych agencji dla dwóch różnych dużych klientów. Obu klientów widać w TV,...




28 sierpnia 2009, godzina 15:33
byl taki zart
co zrobic zeby zostac art directorem ?
przepracowac wiecje niz 3 lata w jedej firmie
co Ci w karieze nie styka :P
28 sierpnia 2009, godzina 16:20
Dziwni ci Twoi pracodawcy ze wolność sÅ‚owa poza praca ci ograniczajÄ…, ja bym chyba nie poszedÅ‚ na taki ukÅ‚ad… wstydzÄ… siÄ™ czegoÅ› czy majÄ… dużo do ukrycia? ;)
28 sierpnia 2009, godzina 16:36
@Biter eee luz, takie głupotki i niedociągnięcia biurowe które częściej wzbudzają śmiech niż są poważnymi problemami ale za to strasznie mi przeszkadzają w wykonywaniu obowiązków
28 sierpnia 2009, godzina 22:05
no to wiadomosc tygodnia..
negatywna:/
nie daj sie – czekam na wpisy!
28 sierpnia 2009, godzina 23:31
Brzmi intrygująco, takie opowiastki bywają najzabawniejsze dla pobocznych obserwatorów ;)
30 sierpnia 2009, godzina 05:47
Misz, nie odbieraj tego zle, jednak jezeli bylbym Twoim bossem (brrr ostre slowo ktorego niezbut czesto uzywam) to takze pewnie nie zyczylbym sobie abys wynosil to co sie w firmie dzieje. Nie mowie o rozmowie z rodzina i najblizszymi. Musisz byc swiadomy tego ze czy chcesz tego czy nie Twoj blog czyta w cholere ludzi, z czego duza pewnie czesc siedzi w branzy. Twoje posty moga ukazac firme w zlym swietle, wiedz ze zly PR roznosi sie 10x szybciej niz dobry news.
Jezeli naprawde uwazasz ze czara sie przeleje to lepiej zapobiec temu i zrezygnowac, zwolnic stanowisko dla dobra Twojego oraz firmy.
4 lata pracy to jednak nie tak malo, firma jest szanowana, macie mlody fajny team, Igora chociaz nie znam osobiscie to wyglada on na czlowieka bardzo kreatywnego, zdeterminowanego, wiedzacego czego chce od zycia…. zreszta jego osiagniecia mowia same za siebie. Zastanow sie wiec czy te drobne (mam nadzieje ze drobne) przeszkody powinny az tak byc powaznie traktowane, az tak wplywac na Twoja prace.
Moja sugestia:
Zmien swoje nastawienie i wykorzystaj sile ktora dysponujesz, a mianowicie sile tego bloga i spolecznosci ktora wokol niego stworzyles. Zamiast pisac o tym co jest zle, co przeszkadza, co dokucza, jakie to i tamto jest do dupy, co Cie drazni, wykorzystaj doswiadczenie, ktore osiagnales przez ostatnie 4 lata i napisz co mozna zmienic na lepsze. Zrob serie postow na blogu typu:
Improvement #1 – temat
Opisz co mozna ulepszyc i uzasadnij dlaczego i jak to wplynie na firme, pracownikow, klienta.
Dodatkowo zyskasz opinie czytelnikow tego bloga, ich opinie, dodatkowe pomysly. Nie wiem ile masz unique visits ale co 100 lub 1000 glow to nie jedna.
Nastepnie poinformuj swojego pracodawce ze przemyslales sobie wszystko i zdeycodwales sie wlasnie na taka akcje ktora opisalem, ale potrzebujesz jego aktywnego uczestniczenia w debatach, rozmowac tutaj na blogu, aby dojsc do porozumienia w kazdej sprawie.
Jezeli Twoje improvements beda naprawde mialy sens i beda dobrze uzasadnione i jezeli ludzie beda mieli podobne zdanie to nie wierze ze Twoj boss (ups, I did it again) zignoruje to, przejdzie obok tego obojetnie. Jezeli tak wlasnie zrobi to uwazam go za glupca. Wiem jednak ze jest czlowiekiem myslacym oraz wyksztalconym i wezmie udzial w dyskusji. Kto wie, moze powie „macie racje, sprobujemy wprowadzic nastepujace zmiany od wtedy i wtedy”.
Jak to sie odbije na wizerunku firmy? A mianowicie ukaze firme w jeszcze lepszym swietle, jako miejsce pracy w ktorym dba sie nie tylko o klienta i zewnetrzny PR ale i ludzi wewnatrz, udowodni ze ludzi nie traktuje sie anonimowo i obojetnie.
Moze byc i taka sytuacja ze wejdzie boss (shit, znowu) na bloga i napisze ze calkowicie sie nie zgadza z Twoim zdaniem. Jezeli nie bedzie to puste „nie i tyle” ale uzasadniona, bogata odpowiedz to potwierdzi to fakt ze jest on dobrym liderem, ma swoje zdanie i nie boi sie ulec spolecznosci tego bloga, aby zmienic cos co i tak nie przyniesie korzysci firmie. Jezeli bedzie taka sytuacja sporna to mysle ze uzytkownicy takze sie wypowiedza… i kto wie, moze bedzie to na jego korzysc. Jezeli tak to nalezy z godnoscia stulic uszy i przyznac racje.
W kazdej firmie sa problemy/spory/nieporozumienia.
Nie brak problemow/sporow/nieporozumien swiadczy o tym ze firma jest wspaniala ale to jak te wymienione wyzej rzeczy sa rozwiazywane.
W tym wszystkim chodzi o dobro firmy, pracownikow oraz klienta i prosze nie zapominajmy o tym. Zamiast psuc i niszczyc, starajmy sie ulepszac system i wlasnie na to wykorzystywac swoja energie dnia codziennego.