Kolejny wpis na farmamarketing.info mojego autorstwa zainspirowany poczynaniami Pana Martera z ActivePharma. Bardzo zabawnie lekko pojechał po Artagence sugerując że jego firma zdecydowanie lepiej sobie radzi bo potrafi np. zrobić serwis w kilka dni. (więcej…)
A se dziś „podyskutowałem” na Golden line, po rozmowie z Jakubem Jabłońskim wdałem się chyba trochę przypadkiem w pyskówkę z znanym guru e-marketingu (a nawet farmamarketingu, ups … kolejny?) – Mirekiem Połyniakiem. Oj działo się już tak „ciekawie” że moderator pokasował i zamknął wątek a ja z rozbawieniem spróbuję kontynuować albo zostawić info dla potomnych :D (więcej…)
Aktualizacja automatyczna pozbawiła mnie kompletnie na ponad miesiąc dostępu do bloga, kombinowałem przeróżne sztuczki, przywracania z backupów ale nic. Twardo dostęp do panelu administracyjnego miałem zablokowany. Skończyło się na reinstalacji … za to szybciutko postaram się naprawić większość niedoróbek z wersji beta i już finalnie wystartować z projektem. Przez pewien czas nawet snułem przypuszczenia o ingerencji osób trzecich, ale realnie biorąc sprawę to raczej możliwości technicznych i wyobraźni by „tam”, gdzie przy okazji moje myśli biegły, było by brak. (więcej…)
… swego czasu powiedział Dr Joseph Paul Goebbels (co podpowiedział mi Igor czytając kolejne oszczerstwa), i chyba ma zdolnych naśladowców, mianujących się jako guru farmamarketingu albo lidera innowacyjnych rozwiązań dla medycyny (żeby nie było wątpliwości hasłem tym opisuje swoją działalność Activeweb od 4 lat a od jakiś kilku miesięcy podszywa się pod nie ActivePharma) – pisząc te słowa mam na myśli oczywiście przede wszystkim już wspominanego Pana Radosława Martera. Tym razem z cyklu artykułów o Medpassie (pod przykrywką wychwalania własnego systemu) dowiedzieć się można że np.
ActivePharma zwróciła się do Naczelnej Izby Lekarskiej ponad dwa lata temu z prośbą o współpracę w zakresie elektronicznej weryfikacji lekarzy w czasie rzeczywistym (integracja z CRL). Na bazie współpracy ActivePharma z Naczelną Izbą Lekarską powstał PIERWSZY W POLSCE SYSTEM WERYFIKACJI LEKARZY ONLINE – NetDoctor.
Ładnie i zgrabnie sformułowane zdanie z którego czytający dowie się że system „konkurencyjny” (szczęście ze tylko wg autorów) i szeroko stosowany (to również pobożne życzenia – bo kilkanaście czy może już kilkadziesiąt wdrożeń przede wszystkim dla jednej firmy w porównaniu do kilku setek dla kilkudziesięciu firm i instytucji wdrożeń Medpassu zadaje kłam kolejnemu zdaniu) jest pierwszy i jedyny.
Przez 2 lata jeden z systemów usilnie szczycił się ilością zarejestrowanych użytkowników. Podkreślano coraz większą ilość zarejestrowanych lekarzy, otwarty dostęp do wszystkich specjalistycznych portali medycznych itd. W tym czasie ActivePharma zbudowała silny produkt o nazwie NetDoctor, który wyznaczył standardy weryfikacji lekarzy online i był z sukcesem wdrażany na portalach korporacyjnych, edukacyjnych i produktowych.
Moja współpraca z Activeweb trwa już 3,5 roku i jeśli pamięć mnie nie zawodzi to jak pojawiłem się wśród współpracowników, Medpass działał już pełna parą i był jedynym takim systemem skierowanym do lekarzy i farmaceutów. NIL nie jest wyznacznikiem ani legalności, ani daty powstania, ani tym bardziej istnienia, trzeba nadmienić że Medpass dla świętego spokoju i ze względu na nieetyczne i nielegalne działania ActivePharma zdecydował się na podłączenie weryfikacji w bazie Naczelnej Izby Lekarskiej. Wdrażanie z „sukcesem” to też lekko na wyrost powiedziane, podłączenie na jednej stronie (a nie jak to ładnie sobie samemu napisali PORTALACH, zdecydowanie bym się podszkolił w nomenklaturze) korporacyjnej oraz na kilku stronach edukacyjnych tego samego klienta i jeszcze mniejszej liczbie stron produktowych jest zbyt lichym wynikiem aby nawet samemu sobie pisać takie poematy-banialuki. Przypomina mi się znów Pan Marter piszący po zrealizowaniu jednej lichej video-relacji z konferencji z fatalna oprawą i jakością o pozycji lidera w stosunku do firmy która ich w roku robi 40 i wg mojego zdania – profesjonalnie.
Zalet systemu jest wiele, o czym przekonali się nasi Klienci. Jednak kontynuując temat chciałbym zaznaczyć, jak poprzez pewnego rodzaju manipulację pojawia się informacja, iż w Polsce jest kolejny system weryfikujący w NIL.
Jakich zalet do cholery? Co takiego oferuje system NetDoctor? Logowanie i weryfikację? ALE INNOWACYJNOŚĆ! Gdyby na spotkaniu z klientem dwie firmy o których piszę miały by przedstawić swój system ActivePharma po powtórzeniu 3x zwrotu „weryfikacja w NIL” mogła by po kilkudziesięciu sekundach skończyć, natomiast Aby przedstawić możliwości Medpass nie starczyło by kilku godzin. System dumnie zwany NetDoctor to zwykły skrypt rejestracji i logowania montowany oddzielnie na każdym serwisie celem wyciągnięcia dodatkowej kasy od klienta nie oferujący NIC więcej – jako grafik napisałbym taki skrypt w parę godzin włącznie z weryfikacją w Izbie. Niewyjaśnione zasady przetrzymywania danych osobowych i zarządzania bazami, wymuszanie każdorazowej rejestracji dla nawet różnych serwisów tej samej firmy … to mają być te zalety? I co więcej? Medpass ma kilkadziesiąt dodatkowych usług dla klientów a przede wszystkim jest systemem społecznościowym ujednolicającym logowanie, dzięki niemu jednym loginem zalogować się można do setek serwisów, portali, kursów … ale pośmiejmy się dalej z goebbelsowskiej propagandy (najlepiej przywalić komuś i wołać potem jak to strasznie jesteśmy pobici):
Wystarczy zapoznać się z informacjami, które pojawiały się wcześniej w Internecie na temat systemu Medpass 1, 2 i może 2,5, 2,6 etc. Przez pewien czas byliśmy świadkami zręcznej manipulacji informacjami, czytając o licznych możliwościach owego systemu, w tym weryfikacji z NIL.Teraz już wiemy, jaka jest rzeczywistość. Wiemy jak doskonale można manipulować informacją, jednocześnie wytykając ActivePharma praktyki monopolistyczne, co oczywiście jest kompletną bzdurą. Widząc komunikat i nową kampanię systemu Medpass wiemy, że weryfikacja w NIL przy pomocy tego systemu jest prawdopodobnie możliwa dopiero teraz, chociaż biorąc pod uwagę wcześniejsze komunikaty, można jeszcze mieć pewne wątpliwości.Tak czy inaczej taki start to chyba niezbyt dobra reklama, ale to już pozostawiam do oceny Państwu i jej twórcom.
I tu już mamy mega bezczelna wypowiedź Pana Radoslawa Martera której komentowanie urąga mojej i mam nadzieje czytelników inteligencji ale z drugiej strony nie mogę się powstrzymać od wykpienia:
Ale jak to zwykle bywa, prędzej czy później należało spodziewać się „kopii” na polskim rynku, która już wcześniej była zapowiadana.
Ja osobiście nie rozumiem jak można być takim szują! Skopiować pomysł a następnie pluć na kopiowanego i kłamać wszystkim w oczy dla własnych korzyści, a wtórują mu pracownicy ActivePharma … już zarzuciłem wcześniej tej firmie sporo (kopiowanie cudzych firm i pomysłów od nazwy po produkty, podkupywanie domen przez podstawionych pracowników, włamywanie się do systemu, publiczne próby dyskredytacji znów przez podstawione osoby zatrudnione w ActivePharma), w odpowiedzi na nie usłyszeliśmy że „żadnych plagiatów nie zrobili” – odpowiedź na wypisane zarzuty potwierdzająca problemy z rozumieniem słowa pisanego naszej „wyroczni” farmamarketingu … zadając pytanie ile jest 2×2 w AP trzeba się spodziewać odpowiedzi „czerwony”. Czy pracownicy ActivePharma wieżą tak głęboko w kłamstwa które mówią swoim klientom czy może celowo wprowadzają w błąd? Ja bym postawił jednak na to drugie, bo całe moje obcowanie z tą firmą daje mi przeświadczenie że ich działalność oscyluje za blisko słowa oszustwo czy naciągactwo.
Amatorski produkt i znów amatorskie i szczeniackie zagrywki … zieeeew, może Panie Radosławie jakieś trudniejsze zadanie Pan wymyśli i użyje argumentów mniej gówniarskich oraz nieco bliższych prawdzie albo choć rzeczywistości?
PS. Do tej pory skasowano kilkanaście moich komentarzy – więc będę się nimi dzielił tu, nie jestem samolubem ;)

Jakiś Przemysław Felicki z ActivePharma zarzuca kłamstwo firmie z którą współpracuję … czytam te bzdury jakie wypisuje i normalnie aż nie wieżę że można być aż takim idiotą – cytując
„‘Uwielbiam ludzi którzy manipulują danymi’, a dzisiaj oficjalnie się do tego owi ludzie przyznają :). Wychodzi na to że MedPass za chwilę będzie miał weryfikacje lekarzy w NIL, (opublikowany komunikat na ich stronie) czyli wcześniej takiej weryfikacji nie było.”
Wypowiedź przypomina poziomem schizofrenii propozycje Pana Martera aby panaceum na zakaz kontaktowania się lekarzy z przedstawicielami medycznymi był eDeteiling ich firmy (spotkania lekarzy z przedstawicielami jeno z notebookiem i prezentacją). Wkładając komuś jakieś słowa trzeba przynajmniej mieć dowód na to że Medpass, który jest powodem tego sporu, gdziekolwiek był promowany czy choć opisywany jako system weryfikowany w NIL bo kompromituje się pan Panie Przemysławie w równym stopniu jak Pan Marter podczas naszej ostatniej dyskusji (niestety niezakończonej – przypomnę że Radosław Marter,”wielki” marketingowiec, skapitulował waląc jakieś beznadziejne teksty o kałasznikowach w rekach miszów), bo słowa o Medpasie i NIL jakoś nie było.
Jeśli więcej ma takich pracowników ta firma to musi tam być dość zabawnie podczas dnia … tylko jak oni się ze sobą kontaktują? Chyba że jest to „akcja” skierowana na zdyskredytowanie konkurencji niepoślednimi metodami – ale tu trzeba by reprezentować jakis poziom a nie rzucać gównem, wiecie Panowie raz że nie trafiacie a dwa ze sami w tym gównie jesteście ubabrani po pachy … jedzie od was jak cholera i z niesmakiem odwraca się od was nos. Niestety mnie sprawia ogromną satysfakcje udowadnianie sobie wyższości nawet nad takimi dennymi przeciwnikami czy to w dyskusji czy to w konkurencji (choć to zbyt na wyrost powiedziane). Nie zazdroszcze ich klientom, i mocno sie dziwię że takowych mają.
Wychodzi na to że Medpass (po części moje dziecko) jest tak dobry że nie mogą sobie z nim poradzić w inny sposób jak oszustwa, kłamstwa i półprawdy … aż sobie na farmamarketing.info coś na ten temat skrobnę.
Jako że Pan Radosław Marter nie skorzystał z propozycji odstąpienia przeze mnie projektu graficznego bloga, projekt ten sam postanowiłem użyć do ubrania strony farmamarketing.info. I muszę mu szczerze podziękować z całego serca bo dzięki Panu Radkowi przyszła mi do głowy myśl żeby stworzyć taki projekt a dzięki niedowiarkom twierdzącym że „tego nie da się zakodować” lub że „nie da się przerobić takiego projektu na skórę wordpressa” w ciągu kilkunastu godzin nauczyłem się kodować pod tą platformę i efekt można podziwiać ;) Jest to wczesna wersja beta, jeszcze nie zawierająca polowy pomysłów i rozwiązań jakie kłębią się w mojej głowie ale jest!

Jak to czystą moją złośliwość można łatwo przekuć na coś pozytywnego. Mam nadzieje że Pan Marter podniesie rękawice i będzie kontynuował dyskusję na moim blogu (jako że na swoim nie dopuszcza żadnych krytycznych komentarzy), cicho liczę że jednak kałasznikow jakim stał się internet w rękach „pana misza” (podobno) nie przeraził aż tak mego oponenta. Liczę też że nie będzie żadnych włamań i nieczystych zagrywek, po prostu wymiana zdań na różnych poziomach (oczywiście pamiętam że mój jest wyjątkowo niski) – z których może narodzi się coś ciekawego … bo przyznam że takie słodzenie sobie samemu troszkę mnie mdli.
Na koniec żeby zagrzać dyskusję to dodam taką konkluzję … pod stroną pana radka podspisała się dumnie cała wielka firma „Wykonanie Active Pharma”, pod prywatną inicjatywą pracownika kopiowanej firmy, podpisał się sam – jeden – pracownik, który w ramach szkolenia swojego warsztatu od niechcenia popełnił w pare godzin i projekt i serwis. Mnie zajęło wykonanie projektu i zakodowanie całości do html tyle czasu ile programistom Active Pharma wprowadzenie moderacji komentarzy … ot taka drobna różnica między jakoś i jakość.
Wpisy na tym blogu są prywatnymi sądami autora (autorów). Za komentarze, zgodnie z polskim prawem właściciel nie odpowiada. Zastrzegam sobie możliwość niedopuszczenia do publikacji komentarzy będących spamem, niezgodnych z polskim prawem lub netykietą.
Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła.
Oparte na WordPress. Designed by misz na podstawie zakupionego szablonu



